Ibogaina w przeważającej części świata traktowana jest obecnie jako substancja eksperymentalna, o niepotwierdzonym działaniu. Czym właściwie jest ta substancja? Pojawiają się, coraz dosadniej poparte dowodami informację o jej zbawiennym zastosowaniu w leczeniu rozmaitych uzależnień.

Jeśli tak jest istotnie, to dlaczego nie została ona do chwili obecnej poddana szeroko zakrojonym testom, które udowodniłyby jej działanie i czemu ibogaina nie została wprowadzona jako legalny lek?

ibogaina.jpg
Ibogaina

Możliwości są dwie.

Pierwsza to wyssane z palca bzdury, których nie popierają żadne badania, a jedynie świetnie zorganizowana reklama.

Druga natomiast każe wspomnieć o możliwości tzw. spisku, bo na wprowadzeniu leku ogromne straty mogą pojawić się w wielkich korporacjach i nie tylko.

Ibogaina – spojrzenie naukowe

Rozpatrując działanie ibogainy, należy rozpocząć od jej definicji.

Pozyskiwana jest w formie ekstraktu z kory rośliny pochodzącej z Afryki, która nosi nazwę Tabernanthe iboga.

Badania = dowody

Źródła pokazują, iż iboganina pozostaje w fazie eksperymentalnego testowania skuteczności.

Zdaniem osób, które poddały ją badaniom, znajduje zastosowanie w leczeniu uzależnień oraz w minimalizowaniu lub całkowitym usuwaniu objawów abstynencyjnych, jakie pojawiają się w momencie odstawienia narkotyków, które doprowadziły do uzależnienia fizycznego.

ibogaina-alkoholizm.jpg
Alkoholizm fot.123rf.com

Potwierdzono skuteczne oddziaływanie ibogainy w leczeniu uzależnień spowodowanych przez heroinę, kokainę, nikotynę oraz etanol.

Niekiedy stosowana jest również jako substancja pomocnicza w czasie prowadzenia terapii psychologicznej.

Do chwili obecnej nie pojawiły się żadne doniesienia mogące sugerować jej działanie uzależniające.

Uznawana jest więc za bezpieczną.

Badania kliniczne nad ibogainą prowadzono na terenie Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych.

Potwierdziły one, iż jednorazowe podanie pacjentowi wysokiej dawki tej substancji (około 1 grama) wywołuje zmniejszenie lub całkowite usunięcie głodu narkotykowego, na okres od kilku dni, niekiedy do kilku tygodni.

ibogaina-narkomania.jpg
Narkomanka fot.123rf.com

Sprawdza się więc we wstępnej fazie leczenia uzależnionych pacjentów, gdy muszą przejść detoksykację organizmu.

W latach 90. XX wieku ibogainę testowano jako substancję leczniczą we wstępnej terapii uzależnień w licznych państwowych kliniakach Stanów Zjednoczonych.

Wyniki były obiecujące.

Jednak cały program został wstrzymany w roku 2001, wówczas zakończone zostało finansowanie dalszych badań z rządowych funduszy.

Ibogaina na świecie

Na terenie Stanów Zjednoczonych dozwolone jest podawanie ibogainy w ramach leczenia klinicznego, które zatwierdza Agencja Żywności i Leków, zaś posiadanie tej substancji przez prywatne osoby jest przestępstwem.

ibogaina.jpg
FDA fot.123rf.com

Na terenie Europy, w większości państw ibogaina zarejestrowana jest jako substancja dopuszczona do eksperymentalnych testów klinicznych.

Nigdzie nie posiada statusu legalnego i ogólnodostępnego leku.

Jej wykorzystywanie jest więc możliwe jedynie, jeśli uczestniczymy w testach klinicznych, które są zatwierdzone przez odpowiednie komisje etyczne.

Jest to wykorzystywane w licznych prywatnych klinikach, które stosują iboganinę w swoich programach leczenia różnorodnych uzależnień.

Posiadanie iboganiny oraz stosowanie tej substancji nie jest zabronione w większej części krajów europejskich.

ibogaina-molekuła.jpg
Ibogaina – struktura molekularna fot.depositphotos.com

Wyjątek stanowią: Polska, Szwecja, Szwajcaria oraz Belgia.

Jednakże handlowanie nią ingeruje w prawo obrotu lekami i jest nielegalne.

Ibogaina jest stosunkowo kosztowną substancją.

Jedna dawka – 1 g kosztuje około 500 $, znacząco zmniejsza to poziom jej ogólnej dostępności.

Ibogaina i jej działanie psychoaktywne

Bardzo wiele zależy od dawki, jaka zostanie podana pacjentowi.

Jeśli przyjmie on od 3 do 5 mg na kilogram masy ciała, to poziom stymulacji będzie niski.

W przypadku wysokich dawek – 10 mg na kilogram masy ciała lub jeszcze więcej powoduje wystąpienie dwóch faz spowodowanych przez oddziaływanie ibogainy – wizyjnej oraz introspektywnej.

Faza wizyjna — pacjent dostrzega różnorodne efekty wizualne zarówno gdy ma otwarte, jak i zamknięte oczy.

Pojawiają się również oniryczne wizje.

Patrząc dookoła, zdaje się, że widzi zupełnie inny świat – wszelkie przedmioty i detale, które znajdują się w zasięgu wzroku, mogą układać się we wzory, wykrzywiać, zmieniać teksturę oraz kolory.

ibogaina-wizje.jpg
fot.depositphotos.com

Gdy osoba poddana działaniu ibogainy zamyka oczy, dostrzega wyraźne, kolorowe i bardzo szczegółowe wizje.

Ta faza obejmuje zwykle czas około 4 godzin.

Pojawiają się tu następujące zachowania i emocje: napady niekontrolowanego śmiechu, napady niekontrolowanego lęku, euforia, niekiedy występują również kłopoty z pamięcią krótkotrwałą.

Faza introspektywna – rozpoczyna się zaraz po wizyjnej.

Zdecydowanie dostrzegalna jest wielka zmiana w obrębie zachowania pacjenta: silna poprawa pojawia się w jego nastroju, jest zrelaksowany i uspokojony, dostrzegamy wyraźnie zarysowaną klarowność emocjonalną oraz intelektualną.

W czasie tej fazy pacjent ma możliwość osiągnięcia poziomu głębokiej introspekcji i znacznie lepszego zrozumienia zjawisk w obrębie ludzkiej psychiki, które kierują zachowaniem człowieka.

Faza ta najpowszechniej trwa od kilku godzin do kilku dni.

Charakterystyczny jest zanik potrzeby przyjmowania substancji psychoaktywnej, od której pacjent jest uzależniony.

Co z tą ibogainą?

Zarejestrowanie ibogainy jako ogólnodostępnego leku, mogłoby spowodować znaczący spadek ilości uzależnień, niektórzy mówią nawet o ich całkowitej eliminacji.

Z pewnością można mówić o wzroście odsetka osób, które byłby w stanie wyjść z nałogu, bo często dla tych silnie uzależnionych najtrudniejszy jest właśnie ten początkowy etap, gdy nie wyobrażają sobie kolejnego dnia, godziny, minuty czy sekundy bez substancji, która do tej pory „pomagała”.

ibogaina-alkohol.jpg
Uzależnienie alkoholowe fot.123rf.com

Ibogaina z pewnością jest czymś, co może pokrzyżować szyki wielkim koncernom, jednak innym przynieść zysk.

Pozostawienie jej w takiej formie – „zawieszonej w próżni” między wprowadzeniem na rynek a pozorną legalnością, przy niskiej dostępności z pewnością jest korzystne dla wielu osób, gdyż mogłaby doprowadzić do ruiny nie tylko niektórych przedsiębiorców, ale i rządy.

Powinniśmy jednak pamiętać, że z pewnością ibogaina nie stanie się złotym środkiem, który spowoduje, że osoba uzależniona nigdy nie wróci już do narkotyków, alkoholu czy papierosów.

Ona pomaga jedynie na początku, gdy organizm wymaga odtrucia, później konieczna jest długotrwała i profesjonalna terapia, czasem również leczenie somatyczne.

Wiele będzie zależeć od samego chorego.

Ibogaina może więc pomóc wyjść z nałogu, jednak nie stanie czymś, co go skasuje z naszej psychiki i sprawi, że nigdy już do niego nie wrócimy.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Mają charakter informacyjny i nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszelkie rady, które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.