Likantropia w dawnych społeczeństwach stanowiła rodzaj choroby lub klątwy. Niegdyś wyjątkowo powszechne były podania oraz historie dotyczące ludzi wilków. Ponoć niektórzy z własnej woli decydowali się na taką przemianę, gdyż chcieli dysponować siłą wilka. Przemiana w wilkołaka mogła nastąpić na różne sposoby.

W większości przypadków dokonywało się to wbrew woli osoby „zarażonej” poprzez:

Niedopilnowanie przeprowadzenia ceremonii chrztu św.
• Rzucony na daną osobę urok.
• Spożycie owoców wilczej jagody – oznaczone moczem basiora, jeśli zjadła je kobieta w ciąży, to wilkołakiem stawało się dziecko.
• Karę wymierzoną przez Boga za ciężkie grzechy.

Za wysoce prawdopodobne uznawało się dziedziczenie likantropii.

Jeśli wśród krewnych występował wilkołak, to kolejne przypadki nie były zaskoczeniem.

 

likantropia.jpg
fot.123rf.com

 

Powszechne było również nabywanie umiejętności przemiany w wilkołaka przez osoby uprawiające magię.

Aby tego dokonać, miały kilka możliwości: napicie się wody z wilczego wodopoju, wypicie wody z zagłębienia w ziemi, które pozostało po wilczej łapie lub też zawarcie paktu z diabłem.

W niektórych regionach powszechne były specjalne rytuały, które zwykle polegały na wypiciu lub zjedzeniu konkretnej rzeczy i wypowiedzeniu magicznych słów.

Z kolei na Bałkanach miała występować magiczna roślina umożliwiająca przemianę.

W jednej z legend znajdujemy informację dotyczącą wilczego pasa, który pozyskiwany był od demona, w tym celu konieczne było odprawienie właściwych rytuałów.

W celu przemienienia się w wilkołaka można było postąpić również w sposób analogicznych, jak w licznych popularnych książkach czy filmach, czyli pozwolić wilkołakowi się ugryźć.

W takiej informacji znajdujemy niewielki zalążek naukowy.

Organizacja londyńskich Kryptozoologów (CSL) uważa, że istnieje wirus o nazwie Lyc-V (Lycantrophy Virus), który odkryto w 1998 roku, jednak miał on występować na Ziemi od bardzo dawna.

Do przenoszenia się wirusa ma dochodzić, w taki sam sposób jak miało to miejsce w rozlicznych legendach oraz filmach, czyli poprzez ugryzienie czy kontakt z krwią.

Natomiast do jego uaktywnienia się dochodzi zależnie od faz księżyca.

Takie doniesienia nie zostały oficjalnie potwierdzone, jeśli jednak okazałyby się prawdziwe, mogłyby oznaczać możliwość badania, a nawet leczenia Likantropi.

Skąd wiadomo, że to wilkołak?

Ponoć pozostając w ludzkiej formie, nie różnią się znacząco od zwykłego człowieka.

Jednak nie zawsze, niektóre legendy wskazują, że nie za każdym razem przemiana była całkowicie pomyślna, czego konsekwencją było np. występowanie wilczego ogona lub dwóch rzędów zębów w czasie przebywania w ludzkiej postaci.

Podobnie sprawa miała wyglądać w postaci wilczej, która również nie była całkowicie idealna.

W wielu sytuacjach miała przypominać mieszankę dwóch gatunków – człowieka oraz wilka.

 

likantropia.jpg
fot.123rf.com

 

Jako przykłady znajdujemy wilcze postaci poruszające się w pozycji wyprostowanej lub człowieka posiadającego wilczą głowę oraz futro.

Jeszcze w innych źródłach znajdujemy informację, iż najczęściej miały one postać wilków, jednak znacznie większych i silniejszych.

W czasach średniowiecza, choć nie tylko, likantropia, podobnie jak wampiryzm uznawana była za plagę.

Wielu ludzi obawiało się strasznych potworów, które dokonywały napaści na ich wsie, pod osłoną nocy i mordowały ludzi.

Powszechne były oskarżenia o wilkołactwo, rzucano je na niewinne osoby, u których zauważono nietypowe zmiany na skórze, lub nawet zupełnie niepozorne, o których jednak plotkowano.

Likantropia pojawia się przede wszystkim w odniesieniu do czasów średniowiecza.

Wynika to zapewne z faktu, iż ludzie żyjący w tym okresie, najprawdopodobniej silnie podjudzani przez trzymający władzę kler, dopatrywali się we wszystkich egzekucjach oraz karach publicznych brutalnej formy rozrywki.

Nie miało to wiele wspólnego z samym chrześcijaństwem.

Rządza władzy przywódców duchowych była ogromna, więc zastraszali oni zabobonnych ludzi wizją cierpienia w piekle, a poprzez publiczne kary pokazywali niszczenie zła i chronienie ich przed nim.

Jak wyglądała przemiana?

Sama przemiana przez żadne źródła nie jest określana jako coś przyjemnego.

Znajdujemy jej trzy podstawowe rodzaje.

1. „Przewrócenie” na drugą stronę – niemal jak z koszulką, którą wyjmujemy z szafki na lewej stronie.

Człowiek i wilki mieli znajdować się tu nieustannie w jednym ciele.

Gdy jedna z form wychodziła na zewnątrz, druga pozostawała ukryta w środku.

W czasie trwania przemiany wilk miał wydostawać się na zewnątrz np. przez usta człowieka tylnymi kończynami.

Na sam koniec, gdy całe ciało było już na zewnątrz, dochodziło do odwinięcia głowy na drugą stronę.

Patrząc racjonalnie, nie jest to możliwe i całe szczęście, bo widok byłby przerażający.

 

likantropia.jpg
fot.123rf.com

 

2. Zmiana skóry – dochodziło do zrzucenia wilczej bądź ludzkiej skóry.

Podobnie jak u węży.

Proces mógł być dość czasochłonny.

3. Przemiana całościowa – taki model występuje najpowszechniej w filmach.

U człowieka miało pojawiać się gęste wilcze futro, a jego sylwetka przemieniała się w wilczą lub jej podobną.

Jak ludzie chronili się przed wilkołakami?

Najgroźniejszy był czas pełni księżyca.

W tym czasie najlepszym rozwiązaniem było całkowite zabarykadowanie się w domu i niewyglądanie w żaden sposób na zewnątrz.

Jeśli jednak pozostawaliśmy poza bezpiecznym azylem, konieczne było odpowiednie przygotowanie.

W legendach dominuje informacja, że niezbędne jest posiadanie srebrnej broni, która wywoła u wilkołaka śmiertelne zranienie i sprawi, że nie będzie miał możliwości szybkiego zregenerowania się.

Z tego metalu miała być wykonana jedynie kula lub ostrze.

Inne elementy broni z niego mogłyby skutkować jej zwróceniem się przeciwko nam, z uwagi na wysoką miękkość oraz stosunkowo niską temperaturę topnienia.

Ważne było również posiadanie wody święconej, która gdy skropiliśmy potwora, miała zmywać zło.

Wilki są symbolem wolności oraz siły.

Legendy o wilkołakach mogą być zaskakujące, wiele osób łączy je z powszechnymi w średniowiecznym społeczeństwie zabobonami.

Czy możliwe, że naturalna potrzeba wolności i siły, jaka utracona została, przez człowieka w procesie rozwojowym została przestawiona właśnie pod postacią przemiany?

Czy może wilkołaki istniały i istnieją naprawdę?

 

 

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

 

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach