Ten przekaz może mocno zastrząsnąć Waszymi umysłami, ale nadmieniałam już, że wrócę z tą Wiedzą i przekaże Wam ją.  SS – Sedes Sacrorum – pieczęć Watykanu – SS-mani byli zakonem. W Watykanie, w siedzibie zimnokrwistego Starodawnego Węża, pewnej rasy Reptilian, skrywane są tajemnice, ponieważ władza potrzebuje tajemnic.

Opętani żądzą władzy, służący śmierci, a nie życiu, które mimo wszystko ich nie opuszcza, potrzebują ujawnienia i odtajnienia tajemnic, jakie skrywają archiwa Watykanu, potrzebują uzdrowienia, przemiany i otrzymają je zgodnie ze wzniesieniem poziomu wibracji.

Teraz przypomnijcie sobie słowa Joshua (Nazerejczyka) mędrca głoszącego i przepowiadającego chaos oraz prawdę za którą go odsunięto i utworzono spreparowaną religię.

Trzy korony: władza absolutna nad religią, polityką i ekonomią.

Klucze: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą – przepowiadał 2000 ziemskich lat temu ziemski astral – wolny eterycznie duch w ziemskiej powłoce, Wasz ziemski… Chrystus przez swoje ziemskie narzędzie, największego proroka wszech-czasów – Jezusa z Nazaretu.

Sedes Sacrorum

Sedes Sacrorum – „święta” siedziba węża starodawnego na Ziemi znana jest jako Stolica Apostolska – pieczęć Watykanu.

To naprawdę rzymski kult, sekta, która kontroluje „kościół” katolicki.

pieczęć-watykanu.jpgUjawniam”, że pierwszą osobą, która posłużyła się pojęciem Stolicy Świętej, był „święty” oczywiście Piotr (który w Rzymie nigdy nie był).

Ta rzymska sekta to cień większej grupy spragnionych ludzkiej energii o krwi, naruszonych psychicznie „satanistów”, która znana jest historykom ze składania ofiar z dzieci, palenia ludzi żywcem, pławienia, łamania kołem (od XI stulecia po Chrystusie).

To tzw. Św. Inkwizycja cechująca się chełpieniem cierpienia i wprowadzania swoich doktryn za wszelką cenę życia i śmierci poprzez absolutny celibat najniższych kapłanów.

Od I stulecia p.n.e. Waszej ery jej arcykapłani znani jako „papieże” (pontif) zajmują pozycję kontrolowaną przez garstkę starożytnych ras, uznając starożytny tytuł z czasów starodawnej republiki – Pontifex Maximus – po tym, jak cesarze rzymscy samozwańczo ogłosili siebie najwyższymi rangą kapłanami państwowego kultu.

W tych burzliwych okresach historii rzymskiego imperium po upadku Rzymu jako centrum cesarstwa, kapłani przyjęli rolę przywódców wspólnot w Rzymie i po pewnym czasie otwarcie wrócili do tych praktyk – praktyk składania ofiar z dzieci, kanibalizm, kultu Satany i jej hierarchii w latach 590 do 752, 847 do 872, a nawet w 896 do 1057, a nawet i teraz w utajnionych miejscach.

Wszystko to pod szyldem wiary kościelnego „chrześcijaństwa”, które nie ma nic wspólnego z nauką Chrystusa i Dekalogiem, mimo iż dygnitarze i eminencje kościoła katolickiego noszą sprokurowaną Biblię pod pachami…

Historia Wasza pamięta czasy, kiedy człowiek zwący siebie papieżem Innocentym VIII zezwolił na powiększenie roli rzekomo „świętej” inkwizycji i inkwizytora, aby tym samym zwiększyć swoją władzę prawną i duchową zwalczając tak zwanych „heretyków” niechcących paść na kolana i całować go w sandał czy pantofel…

Historia utajniona – nieujawniona

Rok 1483 roku, Tomás de Torquemada został mianowany Generalnym Inkwizytorem królestwa Aragón, Walencji i Katalonii.

Katoliccy specjaliści od tortur i specjalne oddziały milicji zostały obłogosławione i zaprzysiężone w służbie rzymskiej, najwyższej rangą sekty – SS – rycerzy Sedes Sacrorum.

Rycerze SS jako wojskowy zakon kościoła rzymskokatolickiego otrzymali od papieża polecenia prawne w imieniu kościoła-matki (macierzy kościelnej) dotyczące opłacania nieustannej „świętej inkwizycji” prowadzonej przeciwko wszelkim odłamom „heretyków”.

Papież zlecał zakonowi SS zabójstwa, tortury inkwizycyjne i akcje kontrwywiadowcze, „aby chronić imię Świętego Kościoła Katolickiego”; czyli bezpośrednio reprezentować interesy Stolicy Apostolskiej jako prawo w imieniu Najświętszej Maryi.

Istota jest nazywana w tych kręgach „Najświętszą Maryją”.

To zbeszczeszczenie Miriam – ziemska matka Joshuy (Jezusa) została okrzyknięta, w której imię Jej, Jezusa i Stwórcy mordowano i zabijano oraz wprowadzano mieczem religię.

Innymi słowy, rycerze (żołdacy) wielkiego inkwizytora Tomása de Torquemada byli pierwszym religijnym zakonem wojskowym, który otrzymał od papieża „immunitet” broniący ich od piekła i kar za torturowanie bliźnich, za akcje terrorystyczne i za wyrządzanie z premedytacją zła.

Jako „duchow(n)y zakon” kościoła rzymskokatolickiego, SS został obdarzony niezwykłą łaską wybaczenia jego członkom wszystkich haniebnych uczynków (i dlatego po dokonaniu morderstw i zabójstw mieli prawo nadane im przez papieża „pójść się do Nieba”).

Jednak żeby się tam dostać, należało uprzednio wykonywać na ślepo rozkazy instytucji zwanej kościołem, a te dotyczyły akcji na planie materii – w przestrzeni o czasie.

O otwarciu nieba w sobie, zanim Niebo Was przyciągnie nikt tych nierycerskich „rycerzy” nie poinformował, nawet nieomylny. (I tak jest i dziś: służby specjalne nie wiedzą na 100%, komu służą).

Tutaj także ujawniam Wam wzorzec, na którym bazuje jihad — islamska „święta” inkwizycja.

Widzę gęste, czarne chmury nad Watykanem, który pozbiera to, co posiał (właściwie: zaprogramował) – bezlitosne wyżynanie w pień każdego, kto nie chce paść na kolana przed mieczem.

Obraz Europy, jaki obecnie znacie, już zanika na Waszych oczach.

watykan.jpg
foto.123rf.com

Prawo przyczyny i skutku działa precyzyjnie.

Niektórzy powiedzą: KARMA WRACA, a energia zatacza krąg.

Inne Wasze mądre powiedzenie brzmi: Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie.

Pamiętny rytuał złożenia ofiary pod batutą „świętej inkwizycji” miał miejsce jeszcze na początku XIX wieku.

Na początku XX wieku kilkaset żołnierzy SS wciąż służyło Świętej Inkwizycji. Na ich pasach wygrawerowano napis: GOTT MIT UNS (Bóg z nami).

W Islamie Waffen SS w armii Turkistanu – tarcza na rękawie munduru „Allah z nami”.

Jednak po nominacji brata Heinricha Himmlera, członka zakonu jezuitów w 1929 roku do NSDAP w Niemczech, do roku 1939 stworzono nową armię.

Nazistowską SS (Rycerzy Sedes Sacrorum), aby przeprowadzić największą akcję inkwizycyjną, jaka kiedykolwiek została podjęta przez rzymską sektę.

Ponad 18 milionów ludzkich istot zostało złożonych na ołtarzu w Polsce i w Rosji.

Niemiecki zakon SS został oficjalnie rozwiązany pod koniec II wojny światowej i przerzucony do 1945 roku do Stanów Zjednoczonych jako SS (tajna służba – Secret Service / Sedes Sacrorum).

Amerykańskie SS zostało wprowadzone w życie jako wojskowy / duchowy odział po zamachu prezydenta Williama McKinleya w 1901 roku.

Po wyreżyserowanej walce i strzelaninie przed Blair House w 1950 roku, amerykańskie SS miało absolutną ochronę ze strony Prezydenta Stanów Zjednoczonych, trzymając go jako wirtualnego więźnia państwa pod pozorem oficjalnej ochrony.

Symbolika

Zakon ten posiada do dziś dnia tzw. tajny kod SS.

Babilońscy kapłani w kostiumach ryb, manipulują przy „drzewie życia” (DNA), w ich dłoniach szyszki sosnowe (symbolizujące szyszynkę); wiadra w dłoniach to oznaki zaawansowanej wiedzy w zakresie genetyki.

Nad ich głowami istota zwana „bogiem” obserwuje lub nadzoruje, siedząc w latającym pojeździe.

Objawiany i uproszczony jako herb z prostymi liniami symbolizującym rybę.

Zarówno na godle SS, jak i na godle papieża Franciszka widnieje pośrodku papieska mitra, która jest noszona jako nakrycie głowy przez kardynałów i papieża.

Mitra noszona była już przez kapłanów Dagona ponad 4500 lat temu.

Dagon – to po hebrajsku rybka.

Patrząc z boku, mitra wygląda jak głowa ryby z otwartym otworem gębowym i dokładnie to reprezentuje.

Chodzi tu o oddanie czci podobnej do ryby istocie (rzekomo bóstwu), amfibii, która wyszła z wody i obdarowała ludzi wiedzą.

„Chrześcijańskie” – rybka — reprezentuje tę samą istotę-Dagona.

Dagon zwany także Oannesem był amfibią, istotą, która przekazała ludziom wiedzę i nauczyła ich budowania miast.

Nauczyła ludzi również matematyki i praw geometrycznych, w wierzeniach przypisywano jej także całą wiedzę, jaką ludzie kiedykolwiek otrzymują.

Bóg-amfibia to ta sama istota, którą Sumerowie nazywali Ea (lider grupy Anunnaki z hebrajskiego – giganci), która kolonizowała Ziemię.

Ea nazywał się później Enki ten, który wylądował na swoim ogromnym statku kosmicznym… na wodzie.

To odniesienie do dawnej starożytnej historii.

Po wylądowaniu wyłonił się z wody w „kostiumie ryby” (lecz to był uniform pozwalającym oddychać mu pod wodą) i zbudował pierwszą osadę na „bogów” Anunnaki na Ziemi.

Osadę tę nazwał E-Din (stąd biblijny Eden), co oznaczało „Dom Sprawiedliwych” (Bait Din to po hebrajsku – sąd).

W kolonii E-din zbudowano także miasto Eridu, co oznacza „dom bardzo daleko”.

Nazwa tego miasta, „migrowała” następnie z jednej ważniejszej kultury świata do drugiej.

W języku Germanów, w niemieckim macie wyraz Erde (Ziemia), zatem Ertz w języku kurdyjskim, Eretz w języku hebrajskim i Erthe w języku średnioangielskim.

Oznacza to, nazwę planety Adama (Ziemię) jako „domem bardzo daleko”… po dziś dzień.

Natomiast założycielem tej religii był Nimrod (król Szinar), który nosił także imię Dumuzi. Nimrod / Dumuzi był jednym z synów Enki, stąd w jego żyłach płynęła „krew królewska”, krew Anunnaki. Wiele z dzisiejszych „królewskich” rodów dziedziczy krew tych istot; to potomkowie Nimroda.

Klucze znajdujące się zarówno na logo Watykanu, jak i sposób, w jaki są umieszczone, to pilnie strzeżona tajemnica.

W symbolice klucze reprezentują zaszyfrowaną wiedzę i tajemnice.

Sposób, w jaki klucze są umieszczone w logo, są tylko wskazówkami, jednak nieczytelnymi dla zwykłych ludzi.

To są tzw. piktogramy.

Po czasie kod Watykanu został złamany przez pisarza i badacza, W. Herschela, który skoncentrował swoje badania nad piktogramem z układem puzzli znalezionym w rękopisach pt. Klucz Salomona (Key of Salomon).

Król Salomon po hebrajsku Szalomo HaMelech, czyli Pokój jest królem.

Hebrajski pergamin pt. Klucz Salomona zawiera tajemnicę Klucza Salomona i otwiera talizman.

Klucz (kod) Salomona otwiera tajemnicę tych konstelacji gwiezdnych „bogów”, skąd rasy Nefilim (z hebrajskiego upadłych istot) przybyły na Ziemię z Oriona i Plejady – te same konstelacje, na które wskazują wszystkie zaawansowane cywilizacje, jako na „dom bogów”, konstelacje tak obsesyjnie czczone przez „elity” od starożytności, a nawet wcześniej [Or – to po hebr. światło; orion – światełko, Satana nazwała siebie Lucyfer (ą) – światłem, świetlistą – Orion, w starohebrajskim „orion” oznaczało też „głupiec”].

Pas Oriona, Plejady i gwiazda Ra (Marduk)

Watykan reprezentuje pas Oriona, a Siedem Wzgórz Rzymu reprezentują Plejady.

Tutaj bardzo bym chciała, byście się skupili, odczytując przekaz.

Potrzebny jest Wam umysł odznaczający się mądrością:

Siedem głów to siedem gór, na których zasiada istota żeńska – odniesienie do cytatu w Apokalipsie Jana, 17:9.

Trójkąt utworzony przez egipskie obeliski na Piazza del Popolo (Plac Wszystkich Ludzi) i przed Panteonem wraz z Castel Sant‘Angelo (Zamek Świętego Anioła – budowla służąca także „świętej” inkwizycji jako więzienie dla „heretyków”), reprezentują gwiazdę Trójcy (ale nie świętej).

„Chrześcijański Symbol Chi-Rho, o którym Joshua (Jezus Chrystus) nie wspominał, reprezentuje konstelacje Oriona i Plejad.

orion-watykan.jpgUjawniając Wam dalej tajemnice SS macie krzyż, który ma reprezentować krzyż utworzony przez gwiazdy konstelacji Oriona, raczej odnosi się to do krzyża jako reprezentanta innego domniemanego domostwa upadłych istot i hierarchii – planeta Nibiru z sumeryjskiego jako „planeta przejścia”, „planeta-skrzyżowanie”.

Gwiazdozbiór Oriona i przejście/skrzyżowanie.

Plejady, Trójca i gwiazda „bogów” (skąd przybywają Anunnaki, wielkoludy).

Dla naiwnych wiernych krzyż miał być symbolem czci i hołdu dla umęczonego Jezusa i złożonej przez niego wielkiej ofierze z własnego życia i ciała, ale ten symbol, przedłużony ku dołowi krzyż wyprzedza ukrzyżowanie Jezusa o tysiąclecia!

I chodzi tu o inny symbolizm.

Na herbie papieża Franciszka widnieje też słońce, ośmioramienna gwiazda i sosnowy stożek.

Słońce reprezentuje gwiazdę upadłych duchowo istot, przedstawioną przez Ra / Marduka jako ich główna gwiazda.

Na Ziemi Satana założyła tylko swoją główną bazę.

Zwodnicza i podstępna działalność istot, które planowały być równe stwórcy, wykracza daleko poza zasięg pojmowania ludzkości tej Ziemi.

Dlatego trudno jest człowiekowi – tak dawniej, jak i dziś – rozpoznać i zrozumieć te wydarzenia.

Ludzkość nie ma wglądu w działalność tych sfer, więc nie może zerwać zasłony dzielącej jej od prawdy i działających istot, zaś ten stan rzeczy trwać będzie tak długo, jak długo ludzie trzymać się będą swoich ziemskich dogmatów, aksjomatów, pojęć, teorii i wyobrażeń.

Pole promieniowania oraz oddziaływania będzie dla Was rzeczą nową i trudną do zaakceptowania.

Aby sobie to ułatwić, warto spojrzeć na działalność człowieka w czasie teraźniejszym!

Wpływ tych przywiązanych pól do Ziemi powoduje dziś jeszcze to samo, co i dawniej, np. zakładanie energetycznych baz; innymi słowy wojny, mord i zniszczenie wpływ na podświadomość.

Wpływy te wywierane są za pomocą pola energetycznego, a człowiek tego świata, jeśli żyje na tej samej długości fali i częstotliwości jest przypisany do tych wibracji, i nieświadomie podporządkowuje się im i służy.

Dlatego potrzebne jest wzniesienie i zmiana świadomości i gęstości.

Wracając do tematu symboliki

Ośmioramienna gwiazda reprezentuje Melchizedeka (z hebr. sprawiedliwość jest moim królem), który był królem Salemu (z hebr. miejsce pokoju) i kapłanem „najwyższego” rangą z wszystkich kolonistów zwanych „bogami”. Był to Shem, syn Noego / Ziusudra, dziadek Nimroda, który później stał się królem krainy Szinar i kapłanem boga-ryby.

Masoni widzą w Melchizedeku najwyższego rangą arcykapłana.

Imię Szem odnosi się do tam, stamtąd, a także do statku kosmicznego.

Stożek sosny symbolizuje szyszynkę (Corpus pineale), gruczoł zwany także „trzecim okiem”, a także oko „boga” Lucyfera/Horusa.

Szyszynka podobna jest do sosnowego stożka (ang. pineal gland).

Sosnowy stożek uznawany jest w tych kręgach za symbol najwyższej wiedzy.

Można na niego napotkać w wielu starożytnych kulturach, np. w babilońskiej, egipskiej i w rzymskim kulcie, tajnym bractwie działającym pod tzw. nazwą Stolicy Apostolskiej, zbudowanej na „świętym” Piotrze, który trzykrotnie wyrzekł się, jak podaje historia Chrystusa i Jego nauk zawartych w t.zw. Kazaniu na Górze i nie tolerował Miriam Marii (Magdaleny), towarzyszki życia Jezusa z Nazaretu tylko dlatego, że była kobietą.

Sumeryjski „bóg” Tamuz z „wiaderkiem” i szyszynką to Laska Ozyrysa w Grecji: Laska (symbol mądrości).

Tu wtajemniczony Dionizos z laską zakończoną szyszką.

Hitleryzm kontrolowany przez kontrolerów szyszynek jako stożka sosnowego w wolnomularstwie i starożytnych cywilizacjach.

Takie samo podobieństwo występujące między masońskim pojęciem „chiram” a „kundalini” w hinduistycznym mistycyzmie „chiram” może być uważany za symbol Ognistego Ducha, który przepływa przez szóstą komorę kręgosłupa.

Nauka o regeneracji człowieka to „Zagubiony Klucz masonerii”, bo gdy Energia Pola podnosiła się i wznosiła przez trzydzieści trzy stopnie, czyli segmenty kręgosłupa i wstępując do kopulastej komory ludzkiej czaszki, wnika w gruczoł przysadki mózgowej (Isis), gdzie pobudza do działania (gruczoł zwany szyszynką).

Masoneria operacyjna, w znaczeniu tego terminu, oznacza proces, w którym tzw. oko Horusa zostaje otwarte w koronie głowy.

W terminologii Greccy mistycy mieli znak rozpoznawczy laski, których górny koniec był w formie stożkowatej szyszki, zwany tyrsem – laską Bachusa.

W ludzkim mózgu znajduje się niewielki gruczoł zwany szyszynką – „święte oko” starożytnych cywilizacji; ten gruczoł to „trzecie oko” olbrzymów zwanych mistycznymi Cyklopami.

Dlaczego Wam to opisuję?

Otóż na wewnętrznym dziedzińcu Watykanu można podziwiać olbrzymi stożek sosnowy, który ma podprogowym przekazem sugerować, że tutaj jest najwyższa wiedza i tajemnice.

Polyfemos (Landesmuseum Oldenburg) Wtajemniczony protagonista NWO z szyszką na lasce.

Jednak rozbudzona dusza w człowieku nie opiera się na lasce, lecz na mądrości, która niesie w sobie i która z niej i poprzez jej człowieka promieniuje.

Dlatego poprzez Symbiont – dusza otworzenie z energii serca energię szyszynki jest konieczne.

Ludzie nie potrafią egzystować się wzajemnie bez przebudzenia wraz ze wzniesieniem poziomu częstotliwości.

autor:Semjase

Inne artykuły SEMJASE:

https://www.odkrywamyzakryte.com/ujawnienie-2/

https://www.odkrywamyzakryte.com/holokaust-szczepionkowy/

https://www.odkrywamyzakryte.com/wielowymiarowosc-duszy/

https://www.odkrywamyzakryte.com/gestosci-zycia/

https://www.odkrywamyzakryte.com/nadchodzi-wielka-przemiana/

https://www.odkrywamyzakryte.com/10-04-2010-pamietna-data/

https://www.odkrywamyzakryte.com/zastosowanie-mind-control/

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.