Antybiotyki od lat 40. XX wieku są powszechnie wykorzystywane w leczeniu wszelkiego rodzaju zakażeń bakteryjnych. Od dawna apeluje się jednak, że nieodpowiednie przyjmowanie i nadmierne stosowanie tego rodzaju leków może przynieść odwrotny skutek tzn. powodować, że bakterie staną się na nie oporne (niewrażliwe). Co więcej, profesorowie z organizacji Public Health England uważają, że niepotrzebnie przepisywany jest co piąty antybiotyk!

Odkrycie antybiotyku

W 1928 roku Alexander Fleming zauważył, że przypadkowe zanieczyszczenie podłoża bakteriologicznego pleśnią Penicillium notatum hamuje wzrost hodowli gronkowca złocistego. W ten oto sposób odkryto pierwszy antybiotyk – penicylinę.

Penicylina stała się lekiem dopiero w latach 40. XX wieku dzięki pracom Fleminga oraz Howarda Florey’a i Ernest Chaina, za co ci trzej uczeni w 1945 r. otrzymali Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny.

 

antybioyki-penicylina.jpg
Penicylina wzór fot.123rf.com

 

Samą nazwę „antybiotyk” (anti – przeciw, biostikos – zdolny do życia) wprowadził w 1942 roku Selman Waksman.

Od tej pory zaczęto powszechnie stosować najpierw naturalne, a potem i syntetyczne substancje w leczeniu różnego rodzaju infekcji bakteryjnych, jak również grzybiczych.

Antybiotyki są substancjami, które wykazują aktywność przeciw bakteriom i grzybom, zabijając lub hamując ich wzrost i podziały.

Antybiotykooporność – problem XXI wieku

Skuteczność antybiotyków jest bardzo duża pod warunkiem, że są one odpowiednio stosowane.

Obecnie możemy mówić o szeroko zakrojonym zjawisku nieodpowiedniego dawkowania i nadmiernie zalecanego przez lekarzy stosowania antybiotyku.

Wskutek takich działań niektóre bakterie stają się oporne (niewrażliwe) na działanie tych leków – antybiotyk nie zabija lub nie hamuje namnażania bakterii, a leczenie nim nie jest skuteczne.

 

antybiotyki-pigułki.jpg
fot.123rf.com

 

Oporność na antybiotyki może być naturalna (istniejąca jeszcze przed wprowadzeniem antybiotyku, wynika z właściwej dla gatunku drobnoustroju struktury lub fizjologii komórki) lub nabyta (nowa cecha szczepu drobnoustroju, która związana jest z mutacjami powstałymi w materiale genetycznym).

Głównym źródłem problemów antybiotykoodporności w dzisiejszych czasach jest intensywne stosowanie antybiotyków.

Antybiotyki stosuje się w leczeniu infekcji bakteryjnych oraz grzybiczych.

Przyjmowanie ich w infekcjach wirusowych, przeziębieniu, grypie itp. nie ma sensu, ponieważ nie działają na wirusy i nie leczą wywołanych przez nie chorób.

Prof. Neil Woodford z Londynu uważa, że masowe przepisywanie antybiotyków doprowadziło do niezwykłego wzrostu liczby bakterii opornych na antybiotyki.

Podczas gdy 10 lat temu do jego laboratorium trafiały 2-4 przypadki bakterii niewrażliwych na działanie karbapenemów (antybiotyki na zakażenia szpitalne i sepsę), dziś jest ich ponad 2 tysiące.

Antybiotyki najczęstszą przyczyną zgonów (?)

Prawidłowe zalecanie pacjentowi przyjmowania antybiotyku powinno zostać poprzedzone wykonaniem posiewu materiału pobranego od chorego (np. wymazu z gardła, krwi lub moczu).

W ten oto sposób wykonuje się antybiogram, który pozwoli określić, jaka bakteria wywołała zakażenie i dobrać najwłaściwszy antybiotyk.

Czy lekarze zalecają jego wykonanie?

Odpowiedź jest prosta – bardzo, bardzo rzadko…

Organizacja Public Health England właśnie rozpoczęła w Wielkiej Brytanii kampanię promującą ograniczenie przepisywania i stosowania antybiotyków w każdej, nawet drobnej, również wirusowej infekcji.

Według jej danych w Anglii z powodu oporności na antybiotyki rocznie umiera ponad 5 tys. pacjentów, a co piąty antybiotyk przepisywany jest niepotrzebnie.

Dyrektor organizacji prof. Paul Cosford podkreśla, że antybiotyki należy przyjmować tylko
w infekcjach, w których są one niezbędne do całkowitego wyleczenia pacjenta (np. sepsie lub bakteryjnym zapaleniu opon mózgowych).

W przypadku zwykłego kaszlu, zapalenia oskrzeli lub grypy są one na ogół zbędne i skracają okres trwania choroby zaledwie o jeden-dwa dni.

Profesor apeluje, aby w przypadku takich infekcji pacjent położył się do łóżka, wypijał dużo płynów i ewentualnie przyjął tylko paracetamol.

Antybiotyki wolno przyjmować jedynie w leczeniu powikłań bakteryjnych tych zakażeń.

Antybiotykooporności nie można całkowicie wyeliminować, ale bez problemu można ograniczyć jej rozmiar oraz spowolnić powstawanie i rozprzestrzenianie się.

Wystarczy rozważniej stosować antybiotyki i zanim lekarz sięgnie po receptę i wypisze je na grypę – powiedzieć stanowcze NIE!

 

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

P.S. Informacje są prywatnymi opiniami i poglądami. Nie są pisane przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np lekarza. Wszelkie rady które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.