Bank nasion. Lodowe zmarzliny Norwegii to zdecydowanie nieprzyjazne miejsce do życia. Śnieg, ostre skały czy potężne zamiecie to nie teren do wakacyjnych wycieczek. Jednak ludzka pomysłowość po raz kolejny podporządkowała sobie naturę, robiąc tam ogromną lodówkę. Mowa tu o Globalnym Banku Nasion.

Genialna konstrukcja

Konstrukcja to nowoczesna technologia współpracująca z terenem naturalnym.

Na wysokości 130 m n. p. m. wydrążono 120-metrowy tunel, a na jego końcu zbudowano 3 komory.

Dzięki takiemu położeniu bank bezpiecznie przechowuje ponad 1,5 mln nasion z całego świata.

Jest to zabezpieczenie na wypadek globalnej katastrofy.

Dzięki badaniom naukowym udało się skonstruować odpowiednie pojemniki, gdzie składowane są nasiona.

bank-nasion.jpg
Bank nasion

Hermetyczne próbki zabezpieczają nasiona nawet na kilka tysięcy następnych lat.

W razie potrzeby umożliwi to odnowę upraw.

Wszystko jest dokładnie katalogowane, opisywane i umieszczane na wcześniej przygotowanych miejscach.

Można powiedzieć, że budynek przypomina precyzją szwajcarski zegarek.

Oficjalnie całość została sfinansowana przez norweski rząd.

Podwójne dno?

Inicjatywa na pierwszy rzut oka wydaje się czymś bardzo słusznym i szlachetnym.

Nigdy nie możemy być pewni jutra, a historia pokazała, że na Ziemi zdarzały się już wcześniej globalne katastrofy.

Dzisiaj raczej nie podzielimy losów dinozaurów, ale napięte stosunki państw posiadające głowice nuklearne, zdecydowanie przyprawia o nieprzyjemne wizje.

Jednak trzeba zadać bardzo poważne pytanie, mogące totalnie odwrócić to, jak patrzymy na Centralny Bank Nasion.

Czy rządy, politycy i główne głowy trzymające władzę tego świata, rzeczywiście troszczą się o nasze bezpieczeństwo i zależy im na ewentualnym odrodzeniu roślin, aby następnie dzielić się darem natury z innymi?

bank-nasion.jpg
fot.123rf.com

Nie chcę tutaj dawać kolejnej, czarnej wizji tego, w jak niekomfortowej sytuacji znajduje się nasz gatunek.

To jest fakt i wszyscy doskonale zdajemy sobie z tego sprawę.

Moje pytanie rzucam w kierunku, rzeczywistego celu zbudowania takiego kompleksu.

Ostatnie lata pokazały, że Ziemia zaczyna się bardzo szybko zmieniać.

Katastrofy naturalne coraz częściej, odwiedzają nawet nasz kraj, więc możemy założyć tylko dwie opcje.

Albo wszystko zacznie się uspokajać, albo nasilać.

Idąc dalej, nie trudno jest wysunąć teorię (chociaż teoria to tutaj zdecydowanie złe słowo), że rządy wiedzą o czymś, czego nie wiemy my.

Finalnie Centralny Bank Nasion nie musi być zabezpieczeniem na ewentualną katastrofę, a po prostu jednym z elementów przygotowania się, na ewidentnie nadchodzące niebezpieczeństwo.

bank-nasion.jpg
Bank nasion

Ponownie, przeszłość to piękny przykład na to, jak bardzo troszczą się o nas elity, a skoro oni robią zapasy, to powinno nas to mocno zastanowić.

Mimo wszystko, Centralny Bank Nasion to piękny przykład na to, jak pomysłowy potrafi być człowiek.

Nie jest to, może najznamienitszy cud współczesnej architektury, ale poziom organizacji i sam fakt, wyrwania części góry pod budowlę sprawia, że trzeba zrobić głęboki ukłon w stronę architektów.

Oby tylko jego zawartość, nigdy nie musiała zostać wykorzystana.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.