EFEKT PIGMALIONA – SAMOSPEŁNIAJĄCE SIĘ PROROCTWO

efekt pigmaliona
Prawo autorskie: rolffimages / 123RF Zdjęcie Seryjne

Zastanawiałeś się, dlaczego w danej sytuacji zachowujesz się tak, a nie inaczej? Dlaczego coś robisz, tak postępujesz, przy jednych osobach potrafisz się głośno śmiać, a przy innych nie umiesz się elokwentnie wypowiedzieć? Czy wiesz, że czasami na nasze zachowania ma wpływ innych osób? W psychologii i socjologii zjawisko to ma swoją nazwę – Efekt Pigmaliona.

Do jego opisu doskonale pasują słowa Johanna Wolfganga von Goethego: Traktuj człowieka według tego, jak wygląda a uczynisz go gorszym. Ale traktując go według tego, kim mógłby być, naprawdę go takim uczynisz.

Rodem z greckiej mitologii

Pigmalion był królem Cypru i greckim rzeźbiarzem.

Długo poszukiwał idealnej żony.

Pewnego dnia, nie znajdując swojego ideału, wyrzeźbił statuę pięknej kobiety – Galatei, którą od razu obdarzył wielką miłością.

Spędzał całe dnie wpatrując się w posąg i wyobrażając sobie, jak dobrze by było, gdyby ta piękna kobieta ożyła.

Pragnął tego tak bardzo, że bogini miłości i piękna Afrodyta postanowiła spełnić jego prośbę.

Obdarzyła figurę tchnieniem życia, dzięki czemu niemożliwe (na zdrowy rozum) do spełnienia marzenie Pigmaliona się spełniło.

Efekt Pigmaliona

Historia greckiego Pigmaliona i spełnienia jego oczekiwań ma bezpośredni związek z efektem Pigmaliona – zjawiskiem chętnie wykorzystywanym przez psychologów i socjologów w identyfikacji pewnych zachowań, szczególnie na płaszczyźnie społecznej, edukacyjnej i biznesowej.

efekt pigmaliona
Prawo autorskie: luisrsphoto / 123RF Zdjęcie Seryjne

 

Po raz pierwszy zjawisko to zdefiniował socjolog Robert K. Merton, który zauważył, że często zachowujemy się tak, jakby chcieli tego inni.

Efekt Pigmaliona należy do rodzaju samospełniającego się proroctwa.

Chodzi o to, że fałszywa, wymyślona definicja na temat danej sytuacji lub osoby, wywołuje nowe zachowanie, które sprawia, że ta fałszywa koncepcja staje się prawdą.

Nasze myśli i przekonania na temat innej osoby są w stanie wyzwolić w niej takie zachowania, których my sami oczekujemy i w które uwierzymy, że są prawdziwe.

Na przykład: szef okłamuje swoje pracownika, że jest bardzo pracowity i jest z niego zadowolony.

Pracownik cieszy się z tego, darzy szefa szacunkiem i zaczyna funkcjonować zgodnie z takim przekonaniem, jakie ma o nim szef – pracuje intensywniej i dokładniej.

W efekcie Pigmaliona wyróżniamy dwie jego odmiany: pozytywną i negatywną.

Pierwsza z nich została nazwana efektem Galatei i odnosi się do pozytywnych oczekiwań.

Jeżeli oczekujemy, że ktoś będzie pracowity, to jest duża szansa, że tak się właśnie stanie.

Druga zaś dotyczy negatywnego oczekiwania i nazywana jest efektem Golema.

Jeśli uważamy, że udając się do urzędu wszystkie panie będą dla nas niemiłe i nieżyczliwe, wówczas niejako wyzwalamy w nich taką postawę swoim mimowolnym zachowaniem.

Rosenthal i samospełniające się proroctwo

Efekt Pigmaliona często utożsamiany był z efektem Rosenthala.

Jednak od 2006 roku funkcjonuje wyraźne rozróżnienie w obydwu zjawiskach.

Współcześnie efekt Rosenthala nazywany jest również efektem oczekiwań eksperymentatora i dotyczy samych badań i eksperymentów na gruncie naukowym.

Otóż okazuje się, że np. w badaniach (eksperymentach) pedagogicznych lub socjologicznych powtórzone wyniki mogą się znacznie od siebie różnić a nawet pozostawać w dużej sprzeczności, jednocześnie przybliżając się do zgodności z wcześniejszymi oczekiwaniami, które założył sobie przeprowadzający je badacz (eksperymentator).

efekt pigmaliona
Prawo autorskie: mikekiev / 123RF Zdjęcie Seryjne

Określenie „efekt Rosenthala” pochodzi od nazwiska słynnego amerykańskiego psychologa Roberta Rosenthala, który w 1965 roku wraz ze swoją koleżanką Lenore F. Jacobson wykonał klasyczny eksperyment naukowy.

Rosenthal przeprowadził u uczniów w szkole podstawowej testy na inteligencję.

W trakcie tego testu czysto przypadkowo wybrał 20 uczniów, których testy rzekomo miały wskazywać na bardzo obiecujące talenty.

Taką błędną informację przekazał ich nauczycielom, którzy uwierzyli, że tych 20 uczniów odznacza się szczególną inteligencją na tle innych i dobrze rokuje na przyszłość.

Po roku Rosenthal ponownie przeprowadził test inteligencji u tych samych uczniów szkoły podstawowej.

Wynik był zdumiewający: u wcześniej losowo wybranych i określonych jako szczególnie utalentowanych uczniów wzrosło ich IQ.

Prawie połowa dzieci osiągnęła wynik o 20 punktów wyższy, a jedna piąta aż o 30 punktów lub więcej.

Tym samym potwierdziły się przypuszczenia Rosenthala.

Nauczyciele, wiedząc, że grupa 20 uczniów lepiej niż inni predysponuje do większych osiągów intelektualnych i naukowych, zaczęli poświęcać właśnie tej grupie więcej uwagi, cierpliwości i zainteresowania.

Z kolei uczniowie z tej grupy, chcąc spełnić oczekiwania nauczycieli i pokładane w nich nadzieje, zaczęli więcej czasu poświęcać na naukę, bardziej się do niej przykładać, co koniec końców przyniosło pozytywne rezultaty i spodziewany przez eksperymentatora efekt.

Samospełniające się proroctwo i efekt Pigmaliona mogą wyraźnie pozytywnie wpływać na nas samych i na nasze otoczenie.

Ludzie pozytywnie nastawieni do życia, po prostu od razu zakładają, że wszelkie sprawy pójdą po ich myśli i rozwiążą się na ich korzyść.

I tak się często dzieje.

To samo dotyczy naszych oczekiwań względem pracowników, szefów, życiowych partnerów, dzieci, członków rodziny, kontaktach w relacjach nauczyciel – uczeń.

Koncentrowanie się na pozytywnych cechach danej osoby i oczekiwanie od niej większego zaangażowania może przynieść tylko wymierne korzyści.

Pamiętajcie, że oczekując więcej – otrzymujemy więcej i tylko pozytywne myślenie może wywołać pozytywne zdarzenie!

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.