„Pandemia”, koronawirus, globalna samoizolacja krajów, kryzys gospodarczy, wszystko, co dzieje się teraz, zostało opisane z zadziwiającą dokładnością w raporcie amerykańskiej fundacji Rockefellera opublikowanym w maju 2010 r. Raport ten opisywał „scenariusz blokady” w dokumencie roboczym na temat przyszłego rozwoju technologicznego i społecznego, który z imponującą dokładnością odzwierciedla to, co dzieje się obecnie na świecie.

Proroctwa czy plan?

Pomysł użycia „pandemii” do rozszerzenia globalnych instrumentów nadzoru i kontroli nie jest nowy.

Już w 2010 r. amerykańska fundacja Rockefellera opisała „scenariusz blokady” w raporcie zatytułowanym „Scenariusze przyszłości technologii i rozwoju międzynarodowego”.

Interesujące jest przede wszystkim sama przewidziana wersja dalszego rozwoju wydarzeń.

W raporcie rok 2012 został uznany za punkt odniesienia początku epidemii, która w rzeczywistości zaczął się w 2020 r.

Wobec tego wszystkie przewidywane zdarzenia opisane w raporcie powinny zostać przesunięte o 8 lat.

Dokument został przygotowany przez ekspertów funduszu wraz z jedną z głównych firm konsultingowych na świecie, Global Business Network.

Raport opisuje cztery scenariusze rozwoju wydarzeń światowych w najbliższej przyszłości.

Z tych czterech scenariuszy najbliższej przyszłości jeden niezwykle precyzyjnie opisuje to, co dzieje się teraz na świecie.

Szczegóły scenariusza

W scenariuszu z 2010 roku opisano hipotetyczne prawdopodobieństwo globalnej pandemii, która wybucha w 2012 roku.

Świat oczekiwał jej od lat.

W przeciwieństwie do wirusa H1N1 z 2009 roku ten nowy szczep grypy stał się niezwykle zaraźliwy i śmiertelny.

Nawet w krajach najbardziej przygotowanych na pandemię wirus rozprzestrzeniał się szybko, dotykając prawie 20 procent światowej populacji i zabijając 8 milionów ludzi w ciągu zaledwie siedmiu miesięcy.

Pandemia miała również fatalny wpływ na gospodarkę: międzynarodowa mobilność ludzi i towarów spadła do niemal zera, co osłabiło branże takie jak turystyka i zakłóciło globalne łańcuchy dostaw.

Nawet w krajach zwykle oblegane sklepy i budynki biurowe były puste i pozostawały takie przez miesiące – bez pracowników i klientów.

Pandemia ogarnęła całą planetę, chociaż nieproporcjonalnie duża liczba osób zmarła przede wszystkim w Afryce, Azji Południowo-Wschodniej i Ameryce Środkowej, gdzie wirus rozprzestrzenił się jak pożar lasu z powodu braku formalnych protokołów zatrzymania go.

Ale nawet w krajach rozwiniętych zatrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa stało się problemem.

Początkowa polityka Stanów Zjednoczonych, która nie zakazała obywatelom podróży,  okazała się śmiertelna, ponieważ nie przestrzegali zaleceń i przyspieszyli rozprzestrzenianie się wirusa nie tylko w samych Stanach Zjednoczonych, ale także poza nimi.

Niemniej jednak były kraje, w których było znacznie lepiej.

Chodzi przede wszystkim o Chiny.

Szybka i ścisła kwarantanna dla wszystkich obywateli nałożona przez rząd chiński, a także niemal natychmiastowe i hermetyczne zamknięcie granic, uratowały miliony istnień ludzkich, powstrzymując rozprzestrzenianie się wirusa znacznie szybciej i wcześniej niż w innych krajach, a następnie przyczyniły się do szybszego odzyskania dawnego funkcjonowania kraju po pandemii.

Rząd chiński nie był jedynym, który podjął ekstremalne środki w celu ochrony swoich obywateli przed ryzykiem infekcji.

Podczas pandemii przywódcy krajowi na całym świecie wzmocnili swój autorytet, wprowadzając szereg ograniczeń i nowych zasad – od obowiązkowego noszenia masek na twarz po sprawdzanie temperatury ciała przy wejściach do miejsc publicznych, takich jak dworce kolejowe i supermarkety.

Nawet po tym, jak pandemia zaczęła się zmniejszać, taka autorytarna kontrola i nadzór nad obywatelami i ich działaniami nie złagodniała, a nawet została nasilona.

Powodem powszechnego zwiększenia kontroli przez władze była ochrona przed zbliżającymi się kłopotami i problemami globalnymi – od wirusowych pandemii i międzynarodowego terroryzmu po kryzysy środowiskowe oraz rosnące ubóstwo i nierówności.

Początkowo taki model bardziej kontrolowanego świata został powszechnie uznany, a nawet zatwierdzony.

Obywatele dobrowolnie zrezygnowali z części swojej suwerenności i prawa do prywatności bardziej paternalistycznym państwom w zamian za większe bezpieczeństwo i stabilność.

Co więcej, obywatele okazali się bardziej tolerancyjni, a nawet niecierpliwi, jeśli chodzi o wzmocnienie kontroli i nadzoru, a przywódcy krajowi mieli więcej możliwości ich podporządkowania według metod i sposobu, w jaki uznali to za konieczne.

W krajach rozwiniętych wzmocniony nadzór przybierał różne formy: na przykład identyfikatory biometryczne dla wszystkich obywateli i ściślejsze regulacje kluczowych gałęzi przemysłu, których stabilność uznano za niezbędną dla interesów krajowych.

W wielu krajach rozwiniętych wymuszone zgody i zatwierdzenie zestawu nowych zasad i porozumień powoli, ale systematycznie przywracały zarówno porządek, jak i, co ważniejsze, wzrost gospodarczy.

Jednak w krajach rozwijających się historia okazała się znacznie bardziej zmienna.

Wzmocnienie władzy tutaj przybierało różne formy w różnych krajach i zależało od możliwości oraz charyzmy ich przywódców.

W krajach o silnych i przemyślanych przywódcach poprawił się status ekonomiczny obywateli i jakość życia.

Ale w krajach, w których przywódcy dążyli wyłącznie do zwiększenia własnej władzy, a elity były nieodpowiedzialne i wykorzystywały dostępne możliwości i zwiększoną władzę do realizacji własnych interesów kosztem reszty obywateli, sytuacja uległa pogorszeniu, a nawet zakończyła się tragedią.

Oprócz tego pojawiły się inne problemy, w tym gwałtowny wzrost nacjonalizmu.

Rygorystyczny system regulacji technologii w rzeczywistości zahamował innowacje, z jednej strony utrzymując już i tak wysokie koszty, a z drugiej, powstrzymując wprowadzanie nowych wynalazków.

W rezultacie powstała sytuacja, w której kraje rozwijające się zaczęły otrzymywać od rozwiniętych tylko te technologie, które zostały uznane za „najlepsze” dla nich.

Tymczasem kraje posiadające więcej zasobów i więcej możliwości zaczęły wprowadzać innowacje w swoich krajach, aby samodzielnie uzupełniać braki.

W krajach rozwiniętych natomiast zwiększona kontrola i nadzór władz doprowadziły do ​​spowolnienia działalności.

Częściowo dlatego, że rządy zaczęły interweniować w rozwój, zlecając naukowcom i przedsiębiorstwom obszary badań, które należy przeprowadzić.

Bardziej ryzykowne lub innowacyjne badania były w pozycji nie do przyjęcia i były w większości zatrzymane.

Co więcej, same badania zostały przeprowadzone albo kosztem państw, gdzie pozwalały na to budżety, albo kosztem światowych korporacji, co pozwoliło osiągnąć znaczący sukces, ale wszystkie owoce pracy stały się ich własnością intelektualną.

Rosja i Indie wprowadziły niezwykle surowe standardy wewnętrzne w zakresie kontroli i certyfikacji produktów szyfrujących i ich dostawców – kategoria, która w rzeczywistości oznaczała wszystkie innowacje IT.

Z kolei Stany Zjednoczone i UE walczyły, wprowadzając swoje krajowe standardy, zakłócając rozwój i rozpowszechnianie technologii na całym świecie.

W Ameryce Południowej i Afryce sojusze regionalne i subregionalne stały się bardziej uporządkowane.

Kenia podwoiła obroty handlowe z Afryką Południową i Wschodnią, ponieważ umowy o partnerstwie zostały zawarte z tamtejszymi krajami.

Inwestycje Chin w Afryce wzrosły jeszcze bardziej: osiągnięto porozumienia z lokalnymi władzami, które wydawały się opłacalne, aby uzyskać nowe miejsca pracy i infrastrukturę w zamian za dostęp do podstawowych zasobów mineralnych lub eksportu żywności.

Stosunki międzypaństwowe sprowadzały się głównie do współpracy w zakresie bezpieczeństwa.

Bunt i sprzeciw

Do 2025 r. ludzie wydawali się już naprawdę zmęczeni tak potężną kontrolą narzucaną z góry i faktem, że pozwalali liderom i władzom dokonywać za nich wyborów.

Wszędzie tam, gdzie interesy narodowe kolidowały z interesami poszczególnych obywateli, zaczęły powstawać konflikty.

Niezadowolona młodzież i ludzie, którzy widzieli, jak ich status społeczny i szanse rozwoju malały, wywołały niepokoje społeczne i protesty.

W 2026 r. protestujący w Nigerii obalili rząd, mając dość zakorzenionej władzy i nepotyzmu.

Nawet ci, którym podobała się wielka stabilność i przewidywalność tego świata, zaczęli czuć się niezręcznie i ograniczeni z powodu wielu surowych zasad i nowych norm krajowych.

Uważano, że prędzej czy później coś nieuchronnie zakłóci porządek, który rządy większości krajów świata tak chętnie ustanawiają…

⇒ Czytaj także: JAK ROCKEFELLEROWIE ZAŁOŻYLI BIG PHARMĘ I ZNISZCZYLI MEDYCYNĘ NATURALNĄ?

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy.

1) Przelew na konto bankowe Dla: Odkrywamy Zakryte. Numer konta: 70 1050 1807 1000 0091 4563 2593

2) Pay Pal  Kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

Realizujemy również współpracę reklamową [email protected] i ogłoszenia KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.