Kolagen to jedno z najważniejszych i najobficiej występujących białek w organizmie człowieka. Elastyczny i odporny na rozciąganie jest podstawowym budulcem tkanki łącznej, buduje ścięgna, skórę i narządy. Niestety już po 25 roku życia jego synteza zmniejsza się w tempie 1,5% rocznie, a po 45 roku życia poziom kolagenu w naszym organizmie może spaść nawet o 30%. Brzmi nieciekawie, prawda? Niedobór kolagenu to same problemy, dlatego uwzględnienie jego suplementacji w codziennej diecie jest podstawą zachowania młodości i dobrego zdrowia. Ale jaki kolagen wybrać, żeby najlepiej spełniał swą funkcję i na co zwracać uwagę w jego składzie? W tym artykule udzielę Wam jednoznacznej odpowiedzi.

Po co nam kolagen?

Kolagen należy do rodziny białek fibrylarnych, które występują w większości tkanek i narządów, m.in. w kościach, chrząstkach, skórze, więzadłach, ścięgnach, rogówce.

Dzięki niemu utrzymujemy strukturę, sprężystość i wytrzymałość tkanki łącznej, w tym skóry właściwej.

Spadek ilości kolagenu związany z upływem lat i działaniem czynników środowiskowych sieje spustoszenie w całym organizmie.

Kolagen działa jak gąbka, która wchłania wodę i pozwala dobrze nawodnić organizm.

kolagen.jpg
Kolagen foto.depositphotos.com

Kiedy dochodzi do obniżenia jego poziomu, nasza skóra traci gęstość, staje się mniej odporna na działanie czynników mechanicznych, a na jej powierzchni pojawiają się zmarszczki.

Poza tym oprócz wyglądu zewnętrznego cierpią także nasz narządy wewnętrzne.

Przykładowo brak włókien kolagenowych w wątrobie sprawia, że (jak to określa medycyna chińska) staje się ona sucha i przegrzana.

W konsekwencji my stajemy się nerwowi, wysuszają się nasze stawy, oczy, a jelita przestają prawidłowo funkcjonować.

Jaki kolagen wybrać?

Kiedy stajemy przed zakupem dobrego kolagenu, otrzymujemy szeroki wybór dostępnych na rynku preparatów kolagenowych, ale niestety nie wszystkie spełniają należycie swoją funkcję.

Większość produktów ma w składzie dużą ilość konserwantów oraz niewielkie, śladowe ilości kolagenu.

Nie wierzycie? – przeczytajcie wnikliwie etykietę produktu.

Jeżeli weźmiecie pod lupę skład pierwszego lepszego kolagenu do kupienia za kilkanaście złotych, przekonacie się, że mnóstwo tam wypełniaczy, środków konserwujących, wiążących i zupełnie niepotrzebnych aromatów.

Obecność takich składników sprawia, że kolagen nie jest w stanie zapewnić nam długotrwałego i widocznego wsparcia organizmu, a co więcej, zamiast pomagać, przez te dodatkowe substancje zwyczajnie nam szkodzi.

W takim razie, jaki kolagen jest najlepszy dla naszego organizmu?

Jedynie czysty, naturalny kolagen morski w postaci proszku, czyli 100% rybie peptydy bez żadnych dodatkowych substancji w składzie.

Dlaczego kolagen rybi (morski)? – bo ma identyczną strukturę jak kolagen ludzki (potrójna helisa), dzięki czemu jest najlepiej przyswajany i najskuteczniejszy w swym działaniu.

Czy udało mi się znaleźć taki produkt?

Tak! – i teraz z czystym sumieniem mogę go Wam polecić.

Kolagen Morski PEPTIDE 2100 – prawdziwie naturalny

Bardzo dobry, ba! – wręcz idealny skład w przypadku dostępnych na rynku preparatów kolagenowych ma Kolagen Morski PEPTIDE 2100 firmy Zarapharm.

Dlaczego? Wystarczy przeczytać etykietę produktu.

Pierwsze, co rzuca nam się w oczy to fakt, że zawiera on COLLAGEN HM, który pochodzi tylko i wyłącznie ze starannie dobranych skór rybich (z dzikich ryb dorsza, czarniaka, plamiaka i gładzic).

kolagen-morski-peptide2000.jpg
Kolagen morski PEPTIDE 2000 od Zarapharm

Pamiętajcie, żeby ZAWSZE sprawdzać źródło kolagenu – nie dajcie się oszukać!

Wielu producentów kolagenu morskiego ukrywa tę wiadomość pod hasłami „pozyskiwany z ryb morskich”.

Gdy widzę taką „rzetelną” informację, od razu nasuwają mi się na myśl pytania: Jakich ryb? Gdzie? Przez kogo?

W przypadku Zarapharm producent informuje nas, że jest to wysokiej jakości kolagen morski (już wiemy z jakich ryb) firmy COPALIS SEA, obecnej od ponad 50 lat na francuskim rynku.

To ważna informacja, ponieważ mamy pewność, że produkt zawiera kolagen z pewnego, wiarygodnego źródła.

Idąc dalej – pamiętajcie, że jakość kolagenu to nie tylko jego źródło, ale i metoda pozyskiwania.

Producenci sprzedawanych na rynku preparatów kolagenowych nie zawsze mają się, czym pochwalić i skrzętnie omijają udzielanie informacji na ten temat, mydląc nam oczy zdawkowymi hasłami w stylu „pozyskiwany z ryb morskich” (od razu myślę – ale w jaki sposób?) lub „autorska metoda pozyskiwania kolagenu” (czyli jaka?).

I tutaj również producent Kolagenu Morskiego PEPTIDE 2100 miło mnie zaskoczył, jasno precyzując tę informację.

Otóż w składzie produktu znajdujemy kolagen ekstrahowanych w procesie hydrolizy enzymatycznej.

Czymże wyróżnia się ten tajemniczy proces hydrolizy enzymatycznej?

Rzeczywiście, w tym przypadku producent się postarał, ponieważ jest to bardzo droga, pracochłonna i czasochłonna, ale warta wszystkich poświęceń metoda pozyskiwania kolagenu, dzięki której zachowuje on swoją naturalną strukturę.

Dzięki temu procesowi pozyskiwane są aminokwasy lewoskrętne, które są biologicznie aktywne, hipoalergiczne, nieobciążające żołądka i skutecznie przyswajane przez organizm (w ciągu 12 godzin nawet 95% podanego hydrolizatu zostaje wchłonięte przez przewód pokarmowy), co jest bardzo, ale to bardzo istotne dla naszego zdrowia i spodziewanych efektów suplementacji.

Idealnego składu ciąg dalszy

Czym jeszcze w składzie powinien wyróżniać się idealny preparat kolagenowy?

Przede wszystkim jakością i ilością aminokwasów.

Zaznaczę tylko, że w budowie kolagenu bierze udział 19 różnych aminokwasów, z czego najbardziej charakterystyczna jest hydroksylizyna i hydroksyprolina.

I właśnie – producenci suplementów kolagenowych stosują coś na zasadzie „charakterystycznego minimalizmu”, czyli obdarowują nas w swych preparatach minimalną dawką charakterystycznych aminokwasów.

A co z pozostałymi aminokwasami?

Spójrzmy więc na etykietę Kolagenu Morskiego PEPTIDE 2100.

Jak podaje producent, zawiera on 18 aminokwasów egzogennych EAA i endogennych (lewoskrętnych).

W 100 g znajdziemy: Glycine 19.81; Proline 11.71; Hydroxyproline 8.74; Glutamic acid 9.64; Threonine 2.20; Aspartic acid 6.04; Alanine 8.76; Valine 1.74; Methionine 1.80; Isoleucine 1.06; Leucine 2.51; Tyrosine 1.17; Prenylalaniene 1.01; Hydroxylisine 5.15; Lysine 3.51; Histidine 1.12; Arginine 8.00; Serine 6.04.

To bardzo dobra kompozycja i proporcje, która nie budzą moich zastrzeżeń.

Dodatkowo produkt został wzbogacony w witaminę C oraz ekstrakt z dzikiej róży, które m.in. pozytywnie wpływają na funkcjonowanie oraz elastyczność naszych stawów.

To również dobra informacja, ponieważ w „pakiecie” z kolagenem otrzymujemy dodatkowe wsparcie.

Tabletki czy proszek?

Odwieczny dylemat – wygodniejsze do przyjmowania tabletki czy wymagający włożenia odrobinki wysiłku proszek kolagenowy?

Odpowiedź jest jedna – jeśli zależy Ci na zdrowiu – wybierz proszek.

Dlaczego?

Ponownie apeluję – spójrz na skład produktu.

Jeśli weźmiesz do ręki opakowanie tabletek / kapsułek i przeczytasz skład, to znajdziesz tam szereg substancji wypełniających, powlekających, wiążących, konserwujących, barwników, słodzików, aromatów, wosków itp.

Może i tabletka jest wygodniejszą formą przyjmowania kolagenu, ale po co się truć, skoro chodzi nam o zdrowie?

Dlatego wybierajcie świadomie i sięgajcie po kolagen w proszku bez żadnych wypełniaczy i innych toksyczny substancji.

W produktach wysokiej jakości, jak np. w kolagenie morskim firmy Zarapharm wystarczy wypić 1 saszetkę bezzapachowego kolagenu dziennie, by cieszyć się naturalną młodością, długowiecznością i dobrym zdrowiem.

Niewiele wysiłku, a o ile zdrowiej!

Dla kogo kolagen morski?

Tak naprawdę kolagen potrzebny jest nam wszystkim, bez względu na wiek, płeć i preferowany styl życia.

Kolagenu potrzebują noworodki, młode kobiety, panie i panowie w średnim wieku, staruszkowie oraz osoby i sportowcy, którzy narzekają na stawy i mięśnie.

Kolagen jest źródłem naszej młodości i zdrowia.

Wracając do naszego idealnego produktu – na co powinien wpływać wysokiej jakości kolagen?

Czego możemy się po nim spodziewać?

Przede wszystkim przyjmowanie suplementów kolagenowych powinno pozytywnie wpływać na:

  • funkcjonowanie stawów;
  • jakość snu;
  • libido;
  • cerę;
  • wzmocnienie naczyń krwionośnych;
  • zwiększenie wytrzymałości w trakcie ćwiczeń fizycznych;
  • odkwaszanie organizmu;
  • regenerację skóry;
  • regulację wewnętrznych procesów fizjologicznych w okresie menopauzalnym;
  • zapobieganie powstawaniu rozstępów;
  • szybsze gojenie się ran i regenerację tkanek.

I wszystkie te „wymagania” zostaną spełnione pod warunkiem, że wybierzemy najlepszy preparat ze składem idealnym, a ten udało mi się znaleźć właśnie w Kolagenie Morskim PEPTIDE 2100.

Co ciekawe i dla mnie bardzo istotne (zresztą myślę, że nie tylko dla mnie, ale i dla wielu innych osób), PEPTIDE 2100 jest nadzieją dla chorych na łuszczycę.

łuszczyca-kolagen.jpg
Łuszczyca foto.depositphotos.com

Firma Zarapharm współpracuje ze Stowarzyszeniem Chorych na Łuszczycę w Sosnowcu, gdzie chorzy na łuszczycę po 4 miesiącach suplementacji zauważyli znaczącą poprawę stanu skóry (do 60% zniwelowanych obrzęków i widoczne wzmocnienie skóry).

Interesujące, prawda?

Biorąc pod uwagę fakt, jak bardzo łuszczyca może uprzykrzyć życie, to szansa na zmniejszenie jej objawów jest ekscytująca.

Cóż… nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Wam udanych zakupów i liczyć na to, że skorzystacie z moich porad.

Pamiętajcie, żeby dokładnie czytać etykiety kupowanych preparatów kolagenowych.

Wielu producentów bazuje na niewiedzy zwykłego konsumenta i czyha jedynie na zyski.

A to jaki kolagen wybrać i gdzie kupić ten z idealnym składem już wiecie 😉

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np. lekarza. Wszelkie rady, które są na mojej stronie stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.