Osada w Mierzynie to najciekawsze stanowisko archeologiczne na Pomorzu Zachodnim. Od kilku lat archeolodzy prowadzili tam badania wykopaliskowe. Dziś po wnikliwych analizach archeolog Marcin Dziewanowski, który sam finansuje swoje badania, jest pewny tego, że życie w mierzyńskiej osadzie tętniło jeszcze na długo przed powstaniem ( według „oficjalnych” źródeł ) egipskich piramid.

Wykopaliska w Mierzynie

Mierzyn koło Szczecina to istny raj dla archeologów.

Jego mieszkańcy jeszcze przed wojną znajdowali ceramikę oraz inne cenne przedmioty należące do różnych kultur.

W 2010 roku badania zakończyli tam archeolodzy z Muzeum Narodowego w Szczecinie i Uniwersytetu Szczecińskiego, którzy odkryli osadę liczącą ponad 6500 lat.

Na miejscu odkryto ogromne chaty z okresu neolitu, które miały po kilkanaście metrów długości i od 5 do 6 metrów szerokości.

W osadzie znaleziono wówczas również pozostałości palenisk oraz miejsce, gdzie przechowywano żywność.

Polska sensacja archeologiczna

Z uwagi na fakt, że cały teren Mierzyna objęty jest opieką konserwatorską i archeologiczną, prace wykopaliskowe na tym obszarze trwają od lat.

W tym roku (2018 r.) archeolog Marcin Dziewanowski w dołach przy jednej z ulic w Mierzynie natrafił na ślady chat, które mają od 20 do 60 metrów długości.

Archeolog, który sam finansuje swoje badania, zauważa, że obszar osady zajmował teren ok. 7 ha i zamieszkiwało ją więcej ludzi, niż dziś mieszka na terenie Mierzyna.

W wypowiedzi dla radiaszczecin.pl (zdjęcia z wykopalisk dostępne na stronie radia) archeolog podkreśla, że w wykopie widoczne są „dwie jamy gospodarcze: jedna z roku ok. 5 tys. lat przed naszą erą, druga jama to prawdopodobnie pozostałość rowu fundamentowego domostwa z ok. 4600 roku przed naszą erą”.

Ta wiadomość wzbudziła największą sensację archeologiczną w ostatnim czasie.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.