Suszarki do rąk w publicznych toaletach rozprzestrzeniają więcej zarazków niż jednorazowe ręczniki papierowe i powinny być jak najszybciej wycofane – tak twierdzą naukowcy. Kilka ostatnich badań przeprowadzonych w toaletach publicznych i szpitalnych potwierdziło, że urządzenia te są istnymi fabrykami bakterii.

Kłopotliwe suszarki do rąk

Grupa naukowców z University of Connecticut i Quinnipiac University od dawna podejrzewała, że suszarki z gorącym powietrzem w publicznych toaletach mogą wsysać bakterie z powietrza i wyrzucać je na świeżo umyte ręce niczego niepodejrzewających osób, które z nich korzystają.

Aby przetestować tę teorię, naukowcy umieścili płytki Petriego (szklane naczynie do hodowli mikroorganizmów) w różnych miejscach w publicznych toaletach.

suszarka-do-rąk.jpg
Suszarka do rąk foto.123rf.com

Następnie zabrali je z powrotem do laboratorium mikrobiologicznego w celu poszukiwania rozwoju kolonii bakterii.

Na szalkach Petriego wystawionych na dwie minuty przy wyłączonej suszarce do rąk pojawiła się tylko jedna kolonia bakterii lub nie wyhodowały się wcale.

Jednak na szalkach Petriego wystawionych przez 30 sekund na działanie gorącego powietrza z suszarki do rąk w publicznej toalecie urosło do ​​254 kolonii bakterii (chociaż większość miała od 18 do 60 kolonii mikroorganizmów).

Naukowcy zastanawiali się więc, skąd wzięły się tam bakterie – czy rozmnażały się w suszarkach, czy też zostały wciągnięte do nich z powietrza wewnątrz łazienki?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, zamontowali w suszarkach filtry o wysokiej wydajności (HEPA), które wyeliminowałyby większość bakterii z powietrza przechodzącego przez suszarkę.

Kiedy ponownie odsłonili płytki Petriego ułożone pod działającą suszarką do rąk, ilość bakterii w naczyniach spadła o 75%.

Badacze odkryli również, że śladowe ilości bakterii bytują na obudowach suszarek do rąk.

Tym samym doszli do wniosku, że większość bakterii, które rozprzestrzeniają suszarki do rąk, pochodzi z powietrza w toalecie.

Fabryki bakterii

O tym, że suszarki do rąk są fabrykami bakterii, przekonują również naukowcy z Uniwersytetu w Leeds.

Na postawie wyników swoich badań przeprowadzonych w toaletach szpitalnych w szpitalu Leeds General Infirmary oraz kilku innych klinikach we Francji oraz we Włoszech, badacze ustalili, że liczba bakterii była pięciokrotnie wyższa w tych toaletach z suszarkami do rąk niż w pozostałych, w których używano ręczników papierowych.

ręczniki-papierowe.jpg
Ręczniki papierowe foto.123rf.com

Zdaniem naukowców suszarki do rąk powinny zostać jak najszybciej usunięte ze szpitali i innych toalet publicznych.

Skąd te bakterie?

Pytanie tylko, w jaki sposób bakterie przedostają się do powietrza?

Niestety, za każdym razem, gdy toaleta jest spłukiwana bez opuszczonej klapy deski sedesowej, w powietrze wysyłana jest drobna mgła drobnoustrojów.

Ta chmura bakterii z kału i moczu może rozproszyć się na obszarze nawet sześć metrów kwadratowych.

Poza tym ludzie niedokładnie i pobieżnie myją ręce, co potem przekłada się na rozprzestrzenianie drobnoustrojów pod wpływem ciepłego nadmuchu powietrza.

mycie-rąk.jpg
Mycie rąk foto.123rf.com

Bakterie te mogą być szczególnie szkodliwe w środowisku szpitalnym.

Co prawda, naukowcy twierdzą, że ogromna większość wykrytych drobnoustrojów nie powoduje chorób u zdrowych ludzi,  ale podkreślają, że niektóre bakterie mogą być szczególnie groźne dla osób o obniżonej odporności, dlatego najlepiej jak najszybciej wycofać te urządzenia z publicznych toalet.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach