Świetlana rodzina. Jak wielu czuje, że zdecydowanie nie pochodzi z tego świata. Mówią na nas marzyciele, wizjonerzy, albo po prostu ci, co chodzą z głową w chmurach. Każdej nocy, tysiące ludzi z utęsknieniem patrzy w gwiazdy z dziwnym przeczuciem, że gdzieś tam, jest coś dla nich bardzo bliskiego. Skąd więc bierze się to uczucie? Postaramy się przybliżyć odpowiedź jednak Drogi Czytelniku, zanim zabierzesz się do czytania w poszukiwaniu prawdy, od razu chcę Cię uświadomić, że Twoje „niepasowanie” do tego świata wiąże się z wielką odpowiedzialnością, na jaką sam się zdecydowałeś.

POCZĄTKI ŻYCIA I CZASU

Historia zaczyna się u początku samego czasu, kiedy to Źródło wszelkiego istnienia postanowiło rozdzielić się na wszystko inne, aby lepiej poznać samego siebie.

Nieskończenie wiele kombinacji rzeczywistości rozleciało się niczym rozbite szkło we wszystkie strony, a jednym z odłamków jesteśmy dzisiaj my.

Przedstawienie zwane życiem powoli usadawiało się na swoich miejscach i wyznaczało granice tego, jakim chce być.

Dosłownie niczym widownia teatralna, wszystko, co istnieje powoli, siadało na swoich wybranych miejscach.

Jedni postanowili usiąść jak najdalej Źródła, ponieważ w taki sposób postanowili zrozumieć, czym właściwie są.

Tak właśnie zaczęła rodzić się ciemność, ponieważ brak światła, zawsze skutkuje pojawieniem się mroku.

PIERWSI MIESZKAŃCY KOSMOSU

Drudzy jednak postanowili pozostać blisko Źródła, czy też Boga – jak kto woli.

W ciągu eonów lat rozwijające się życie przybierało rozmaite formy.

Powstawały pierwsze cywilizacje i tak powoli zmierzamy do początku tego, co możemy nazwać naszym jestestwem.

Pradawne ludy stawiały swoje pierwsze kroki na ścieżce duchowego zrozumienia życia, a przez miliony lat rozwinęły się na tyle, aby móc być swoistymi strażnikami pokoju i harmonii w jednym wielkim domu, zwanym kosmosem.

DWIE STRONY MEDALU

Jednak wszechświat, jaki znamy, w każdym aspekcie ma dwie strony medalu i ciemność również zaczęła badać i poszerzać wszystko to, co ją otacza.

Tak zrodziło się coś, co my, ludzie w swoim prymitywnym języku nazywamy dzisiaj złem.

Możemy świetnie to zaobserwować na naszej planecie, gdzie wartości prawdziwe wartości zostały zastąpione fałszywi, zakłamanymi, odciągających nas w rzeczywistości od tego, co prawdziwe.

Tak właśnie funkcjonuje mrok — bazuje na eliminacji światła — jednak wciąż jest to element większej całości.

POWRACANIE DO ŹRÓDŁA

To, co wyżej przeczytałeś nie, jest jakąś zaawansowaną wiedzą dostępną tylko dla wtajemniczonych.

Wystarczy chwilowe zastanowienie się nad światem i przeanalizowanie tego, kim jesteśmy.

Bazując na świadomości, że życie jest nieśmiertelne, sami możemy w niedługim czasie dojść do prostych wniosków.

To tak jak ze wrzuceniem kamienia do wody.

Uderzenie sprawi, że na tafli pojawią się doskonale znane wszystkim okrągłe fale.

Fale te, będą coraz to większe i większe, aż do momentu, kiedy to nie zderzą się z brzegiem i nie wrócą do punktu zerowego.

To zjawisko jest piękną metaforą naszej świadomości, dzięki której proste myślenie doprowadza do zrozumienia otaczającego nas świata, aż w końcu powracamy do początku wszystkiego, czyli nas samych.

Jeśli zdarza Ci się dumać w ten sposób, to znaczy, że pochodzisz ze Świetlanej Rodziny.

KOSMICZNA PRACA

Miliony istot dostrzegających prawdę patrzy na siebie jak na jedną, wielką rodzinę, której zadaniem jest strzeżenie wartości światła i harmonii.

Jako burzyciele starych systemów i architekci nowych, już nie raz pojawialiśmy się w sytuacjach, gdzie tak jak tutaj na Ziemi, potrzebna jest nasza pomoc i praca, aby wyzwolić całą planetę z okowów kłamstwa i mroku.

To dosłownie nasza kosmiczna misja i jednocześnie zabawa.

Jako istoty wielowymiarowe istniejemy na wielu płaszczyznach rzeczywistości.

Jedne są mniej lub bardziej zaawansowane, no ale z racji tego, że dzisiaj wszyscy jesteśmy ludźmi, to jako ludzie musimy wykonać powierzone nam zadanie.

NIE WSZYSCY ZIEMIANIE POCHODZĄ ZE ŚWIETLANEJ RODZINY

Drogi Czytelniku, nie pojawiłbyś się na tej planecie, gdybyś uważał, że sobie tutaj nie poradzisz.

Miej więc więcej wiary w samego siebie, bo wiara to siła napędowa cudów.

Dzisiaj trzeba pomóc innym, którzy nie dostrzegają prawdy.

Są to po prostu Dusze, który przybyły tutaj z innych zakątków wszechświata, które być może nie mają takiego doświadczenia jak my.

Jako starsi bracia i siostry, mamy moralny obowiązek poprowadzić ich za rękę, aby Ci w końcu obudzili się ze snu, w jaki zapadli tysiące lat temu.

NIE PŁACZ

Skoro to czytasz, to pamiętaj, że nie możesz być leniwy!

Bierność przyczynia się do tego, że zło ma większe pole do manewru.

Zadbaj o siebie, swoje ciało, rodzinę i bliskich.

Rozdawaj światło tam, gdzie się da, a tam, gdzie nie, pozostaw jedynie tlącą się iskierkę, ponieważ światło świeci w ciemności i nawet mała zapalona zapałka, może rozświetlić cały pokój spowity w cieniach.

Dużo z nas płacze…

Strasznie nie podoba im się to, że żyją tutaj w tych czasach.

No cóż… nie będę Wam wycierał nosa, przypominam tylko, że płaczem wiele nie zdziałacie, a rzeczywistość jest taka, że życie na Ziemi było waszym świadomym wyborem.

Pomyślcie raczej o tym, jakie konsekwencje może przynieść bierność w globalnym wzroście świadomości.

Świetlana Rodzina to kosmiczny oddział specjalny, mający za zadanie burzyć to, co złe i na jego miejscu budować dobre.

Ziemia to tylko jeden z wielu tysięcy zleceń, jakie przyjęliśmy od Wszechświata.

Poznawanie samego siebie zawsze ma dwie strony medalu.

Za każdym razem jednak finalnie dochodzimy do wniosku, że jest tylko jeden medal.

Dlatego warto już dziś zastanowić się, w jaki sposób chcemy na niego zapracować.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.