Syndrom Münchhausena to rodzaj zaburzeń psychicznych, które nazywa się inaczej zaburzeniami pozorowanymi. Osoba, u której występują, symuluje objawy chorób o podłożu somatycznym lub celowo doprowadza do ich powstania, aby korzystać z opieki służby zdrowia, znaleźć się w szpitalu czy też, aby przeprowadzona została operacja, która spowoduje deformację ciała.

Osoby z syndromem Münchhausena wykazują pełną świadomość swoich działań, co mogłoby sugerować, iż ich zachowanie jest zwyczajną symulacją, jednak obie sytuacje znacząco się między sobą różnią.

Symulowania nie nazwiemy chorobą, gdyż osoby zachowujące się w taki sposób są w pełni świadome zarówno swojego zachowania, jak i celu, jaki zamierzają osiągnąć.

W przypadku syndromu Münchhausena mówimy o zaburzeniu, gdyż osoby, u których występuje, są świadome swojego postępowania, ale występuje tu brak świadomości dotyczącej wewnętrznych motywów, które sprawiają, że podążają właśnie taką, a nie inną drogą.

SYNDROM-MÜNCHHAUSENA.jpg
Symulowanie choroby fot.depositphotos.com

Jakie są nieświadome czynniki motywujące?

Pomimo iż nie możemy całkowicie uogólniać i stwierdzać, że w każdym przypadku syndromu Münchhausena przyczyny będą dokładnie takie same, to podejrzewa się, że tymi wewnętrznymi czynnikami motywującymi, z których chory nie zdaje sobie sprawy, są:

• Silna potrzeba kontrolowania otoczenia – posiadanie silnego wpływu na otoczenie.
• Potrzeba uzyskania społecznej gratyfikacji – podziw i zainteresowanie.
• Potrzeba zaspokojenia agresji, która w tym przypadku ukierunkowana zostaje na własne ciało.

Kto jest narażony na takie zaburzenia?

Wystąpienie syndromu Münchhausena wiąże się z konkretnymi cechami osobowości: narcystycznymi czy skłonnymi do masochizmu.

Osoba taka szuka nieustannej pomocy, nie potrafiąc uporać się z problemami dnia codziennego.

W literaturze znajdujemy również inne nazewnictwo tej dolegliwości: zespół pacjenta wędrującego po szpitalach czy zespół uzależnienia od szpitala.

Nazwa zespołu

Termin syndrom Münchhausena wystąpił w literaturze pierwszy raz w 1951 roku.

Użyty został przez pochodzącego z Wielkiej Brytanii endokrynologa i hematologa Richarda Ashera w wydanej przez niego publikacji „Münchhausen’s syndrom”.

Zespół zaburzeń, który opisywał, nazwał od nazwiska barona, który żył w XVIII wieku, Karla von Münchhausena.

SYNDROM-MÜNCHHAUSENA.jpg
Pomnik Barona Münchhausena w parku Centralnym w Kaliningradzie fot.depositphotos.com

Był on znany z niezwykłej umiejętności opowiadania w sposób, który powodował, że ludzie mu wierzyli, swoich wyssanych z palca przygód.

W jaki sposób będzie się zachowywać osoba z zespołem Münchhausena?

Pojawia się tu trudność diagnostyczna dla syndromu Münchhausena.

Każdy chory, z tym zaburzeniem może wykazywać odmienne objawy, gdyż będzie zmyślał lub prowokował pojawienie się innych symptomów, przywodzących na myśl konkretne schorzenia.

Nie możemy więc opierać się o konkretne rozwiązania.

Dość powszechne pośród osób wykazujących, tego rodzaju zaburzenia jest wstrzykiwanie sobie lub połykanie substancji toksycznych, jątrzenie ran, przyjmowanie różnych leków bez konkretnej przyczyny czy manipulowanie w obrębie układu moczowego.

Pacjenci wskazują często takie objawy jak: gorączka, bóle, krwawienia, wymioty czy też drgawki.

SYNDROM-MÜNCHHAUSENA.jpg
fot.depositphotos.com

W licznych przypadkach dochodzi do wysoce inwazyjnych operacji chirurgicznych, niekiedy wielokrotnych, które mogły wcale nie być konieczne.

Jednak chorzy dążą do ich wykonywania, sprzyjają takim decyzjom lekarzy.

Zdarzają się również sytuacje, że fałszowana jest dokumentacja medyczna.

W syndromie Münchhausena nie są ważne pojedyncze objawy, a cały styl życia osoby chorej.

Podporządkowuje ona bowiem całe swoje postępowanie obsesyjnej potrzebie nieustannego korzystania z pomocy medycznej.

W obrębie służby zdrowia taki człowiek stara się funkcjonować jako chory na nieuleczalną lub też niemożliwą do zdiagnozowania chorobę.

Zauważalne są często powtarzające się hospitalizację i nieustanne parcie na poszerzanie diagnostyki.

Wielu chorych z zespołem Münchhausena wyrobiło sobie sposób na przetrwanie i osiągnięcie sobie tylko znanego poczucia satysfakcji.

Jeśli lekarze w danym regionie, konkretnych szpitalach odmawiają prowadzenia dalszego procesu diagnostycznego, wystawiania kolejnych zaświadczeń i niekiedy wprost mówią o syndromie Münchhausena, chory przenosi się do innej miejscowości lub na drugi koniec kraju, gdzie od początku zaczyna szukać pomocy i jest nieustannie pod opieką służby zdrowia.

SYNDROM-MÜNCHHAUSENA.jpg
fot.depositphotos.com

Często zmienia lekarzy i bardzo powszechnie wypisuje się wcześniej ze szpitali na własną prośbę.

Skąd bierze się zespół Münchhausena?

Nie znamy dokładnych przyczyn tego zaburzenia.

Pozostają tezy i przypuszczenia.

Specjaliści wskazują, że osoby cierpiące na tę dolegliwość mogły mieć trudne dzieciństwo, być pokrzywdzone, doświadczyć deprywacji potrzeb czy przeżywać traumy psychiczne.

Konsekwencją tego jest brak umiejętności nawiązania relacji w czasie dorosłego życia.

Tworzenie nietrwałych więzi na płaszczyźnie chory – lekarz pozwala im zaspokoić potrzebę posiadania i odczuć gratyfikację.

Pomimo iż jest to nietrwałe.

Takie przypuszczenia mogą mieć w sobie sporą dozę prawdy.

Jednak wskazywane czynniki mają powiązania również z innymi zaburzeniami psychicznymi.

SYNDROM-MÜNCHHAUSENA.jpg
fot.depositphotos.com

W ostatnim czasie pojawiły się natomiast tezy, że niektóre osoby z syndromem Münchhausena są dziećmi matek z tzw. przeniesionym zespołem Münchhausena.

Co to jest przeniesiony zespół Münchhausena?

Nazywa się go również zastępczym zespołem Münchhausena.

Przypadłość ta dotyczy częściej matek niż ojców.

Chodzi o to, że rodzice wywołują lub zmyślają swoim dzieciom choroby.

W ten sposób zyskują współczucie ze strony otoczenia oraz większą uwagę.

Może to być bardzo niebezpieczne i prowadzić w skrajnych przypadkach do śmierci dzieci.

Jak diagnozuje się zespół Münchhausena?

Zdiagnozowanie tej przypadłości bywa kłopotliwe.

Wszystko uzależnione jest od czujności lekarzy.

Jednak w sytuacji, gdy znajdują przyczynę dolegliwości swojego pacjenta w zespole Münchhausena, ten najczęściej odrzuca ją i zmienia lekarza lub nawet przenosi się w inny region.

W przypadku gdy lekarz wykryje zastępczy syndrom Münchhausena, konsekwencją może być odebranie dziecka opiekunowi, który świadomie je krzywdzi i postawienie zarzutów.

Sposoby leczenia i pomocy osobom chorym

Pomoc dla osób z syndromem Münchhausena jest kłopotliwa i często niemożliwa.

Lekarz zwykle zakłada, że pacjent mówi prawdę na temat swoich dolegliwości i podejmuje poszukiwanie przyczyn.

W ten sposób osoba z silnymi zaburzeniami wciąga służbę zdrowia w kreowanie wyimaginowanej rzeczywistości.

Całość jest stosunkowo krótkotrwała, gdy lekarz orientuje się i stawia diagnozę zespołu Münchhausena, to pacjent całkowicie ją odrzuca i niemal natychmiast zmienia nie tylko lekarza, ale i placówkę medyczną, na znacznie oddaloną od tej, gdzie diagnoza go nie zadowoliła.

Z pewnością pomoc osobom z syndromem Münchhausena, z logicznego punktu widzenia powinna opierać się na psychoterapii, w krótkim czasie odkryte zostaną prawdziwe potrzeby i człowiek taki nauczy sobie z nimi radzić i szukać satysfakcji w inny, mniej patologiczny sposób.

SYNDROM-MÜNCHHAUSENA.jpg
Psychoterapia fot.depositphotos.com

Jednak osoby te musiałby przyjąć diagnozę i dobrowolnie poddać się leczeniu, a temu w przeważającej większości są przeciwne.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np. lekarza. Wszelkie rady, które są na mojej stronie stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.