Tojad – roślina wyklęta ze względu na swe silnie trujące właściwości. W medycynie ludowej nazywano ją mordownikiem. Jednak tojad podobnie jak odrzucony przez Unię Europejską wrotycz, jest także rośliną leczniczą. Jak to? Dlaczego trucizna jest cenionym lekarstwem w medycynie chińskiej? Sekretem jest ponoć odpowiedni gatunek rośliny i sposób jej przyjmowania…

Zdradliwe piękno

Tojad to pięknie kwitnąca bylina letnia i jesienna.

Jego ciemne, niebieskofioletowe kwiaty zebrane w gęste wiechy na prostych pędach doskonale prezentują się w ogrodzie – tak właśnie wygląda tojad mocny, typowy przedstawiciel tego rodzaju w Polsce.

Rośnie dziko w górach, najczęściej w Sudetach i Karpatach.

tojad.jpg
Tojad foto.123rf.com

Oprócz niego w naszym kraju możemy spotkać jeszcze kilka innych gatunków m.in. tojad sudecki, tojad dzióbaty lub tojad mołdawski.

Tojad uważany jest za najsilniej trującą roślinę w Polsce (stąd w medycynie ludowej nazywany był mordownikiem).

Zjedzenie nawet małej ilości surowego tojadu przynosi gwałtowną śmierć.

Jednocześnie najbardziej popularny tojad mocny zaliczany jest do zabójczych roślin na całym świecie.

Potocznie tojad nazywano kiedyś wilczym zielem lub zmorą wilków, ponieważ roślinę stosowano podczas polowań do trucia drapieżnych zwierząt.

Wielka trucizna

Tojad jest rośliną trującą ze względu na to, że jego tkanki nasycone są alkaloidami dwuterpenowymi, z których najsilniejsza jest akonityna.

Ta neurotoksyna występuje nie tylko w korzeniu i w zielu, ale także w nektarze i pyłku rośliny.

akonityna-tojad.jpg
Akonityna foto.123rf.com

Po spożyciu w bardzo szybkim czasie powoduje paraliż całego układu nerwowego i może doprowadzić do niewydolności wielonarządowej lub zatrzymania pracy serca.

Niemal natychmiast po spożyciu pojawiają się nudności, wymioty i biegunka.

Warto również podkreślić, że ta silna toksyna potrafi wniknąć do organizmu przez pory w skórze lub zraniony fragment skóry, powodując w miejscu kontaktu mrowienie lub odrętwienie skóry.

Cenione lekarstwo

W tradycyjnej medycynie chińskiej tojad uważany jest za drogocenne lekarstwo.

Spytacie – ale jak trucizna, która może zabić w kilka minut, może być lekarstwem?!

Otóż w Chinach jedną z nielicznych roślin leczniczych, których stosowanie podlega ścisłym regulacjom państwowy, jest tojad syczuański.

Jest podobny do gatunków europejskich, ale rośnie tylko dziko w środkowych i południowych Chinach.

Tojad jest tam podawany jako lekarstwo, ponieważ po pierwsze stosuje się go w niewielkich, kontrolowanych dawkach, a po drugie wcześniej gotuje przez kilka godzin, aby osłabić jego toksyczność.

Mieszkańcy niektórych chińskich wiosek uprawiają tojad, a następnie zjadają jego bulwy jako warzywo, oczywiście poddając wcześniej roślinę długiej obróbce cieplnej.

Wzmocnienie osłabionych

W medycynie chińskiej tojad syczuański po ugotowaniu traktowany jest nie tylko jako pożywna i sycąca potrawa, ale także roślina, która silnie rozgrzewa ciało i wzmacnia energię nerek.

To właśnie z tego ostatniego względu jest tak bardzo doceniany.

Nerki bowiem w medycynie chińskiej uchodzą za organ odżywiający inne narządy, dlatego też osłabienie ich wydolności i energii uważane jest za naturalny objaw postępującego procesu starzenia się i zwiastun umierania.

Z racji tego, że tojad bardzo mocno rozgrzewa, podawany jest ludziom osłabionym i wyziębniętym.

tojad-rozgrzewanie.jpg
foto.123rf.com

Nie ma mocnych na… trzmiela

Chociaż tojad jest trujący dla ludzi i zwierząt, jako ciekawostkę warto wiedzieć, że na toksyczność tejże rośliny całkowicie odporne są trzmiele.

Co więcej, tojad zawdzięcza im swoje istnienie, ponieważ owady te są jedynymi zapylaczami tojadu na świecie.

Trzmiele są nie tylko odporne na trucizny obecne w nektarze rośliny, ale także przypuszcza się, że toksyczne substancje mogą chronić je przed patogenami.

Niemniej jednak my trzmielami nie jesteśmy i musimy pamiętać, że nawet minimalne dawki tojadu i wielogodzinne gotowanie nie dają 100% gwarancji, że nasz organzim skorzysta z leczniczego, a nie trującego zastosowania tej rośliny.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką oznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Mają charakter informacyjny i nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszelkie rady, które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.

 

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach