Wszyscy słyszeli termin UFO, ale niewielu słyszało o jego podwodnym odpowiedniku, czyli USO -niezidentyfikowanym obiekcie podwodnym. Od lat ludzie „żyjący” na morzu, a zwłaszcza załoga marynarki wojennej zgłaszała w swych raportach dziwne, niewytłumaczalne zjawiska związane ze spotkaniami z USO. Te pochodzące jeszcze z czasów ZSRR długo pozostawały ściśle tajne. Dziś prawda powoli wychodzi na jaw…

Ujawnić tajemnicę

Dwóch ufologów, badaczy, autorów licznych publikacji na temat UFO, Paul Stonehill i Philip Mantle, w swojej książce „Russia’s USO Secrets” ujawnia historie o dziwnych spotkaniach sowieckiej i rosyjskiej marynarki wojennej z nieidentyfikowalnymi obiektami podwodnymi i podwodną rasą Obcych.

Eksperci twierdzą, że większość tych historii nigdy nie została opowiedziana poza Rosją, chociaż dostarczają one światu wiele dowodów na to, że nie jesteśmy na Ziemi sami.

 

uso.jpg
Uso

 

Od dziesięcioleci tajemnicze podwodne UFO obserwowane są w oceanach i jeziorach na całej kuli ziemskiej, ale jedynym krajem na świecie, który miał najwięcej takich obserwacji, jest jednak Rosja.

Dzięki zebranym materiałom dowodowym i liczny opowieściom świadków Stonegill i Mantle zyskali pokaźnych rozmiarów materiał, który umożliwił im opisanie i opublikowanie rosyjskich sekretów podwodnego UFO.

Spotkania z „pływakami

Latem 1982 r. Mark Shteynberg wraz z podpułkownikiem sowieckiej marynarki wojennej przeprowadzał okresowe szkolenia nurków wojskowych.

Część ćwiczeń odbyła się w wodach jeziora Issyk-kul w Krigistanie.

Dość niespodziewanie dla wszystkich uczestników szkolenia oraz samych prowadzących, na miejscu odwiedził ich dowódca służby nurków wojskowych generał-major V. Demyanenko.

 

uso.jpg
Uso

 

Opowiedział zebranym o nadzwyczajnym wydarzeniu, które miało miejsce podczas podobnych szkoleń w wodach Bajkału.

Tam podczas nurkowania płetwonurkowie spotkali pod wodą tajemnicze istoty.

Pływacy, bo tak ich nazwano, byli bardzo podobni do ludzi, ale ich rozmiary był znacznie większe – mieli prawie trzy metry wysokości.

Pomimo lodowatej temperatury wody i głębokości 50 m ubrani byli tylko w obcisłe srebrzyste kombinezony.

Nie mieli też sprzętu do nurkowania ani żadnego innego urządzenia, które umożliwia swobodne oddychanie pod wodą.

 

uso.jpg
Uso

 

Na głowie mieli tylko kuliste hełmy.

Prowadzący szkolenie dowódca wojskowy zadecydował o próbie schwytania jednego z tych dziwnych stworzeń.

Wysłano specjalną grupę siedmiu najsilniejszych nurków, którzy mieli złapać „pływaka” w siatkę.

Niestety podczas próby schwytania, potężna nieznana siła wyrzuciła całą grupę nurków z głębokich wód jeziora na jego powierzchnię.

Trzech zginęło na miejscu, pozostała czwórka została trwale okaleczona.

Ogniste kule Morza Czerwonego

W sierpniu 1965 r. załoga radzieckiego parowca Raduga podczas żeglugi po Morzu Czerwonym była świadkiem niezwykłego zjawiska.

Nagle około dwóch mil od ich statku ognista kula o średnicy ok. 60 m wprost wyskoczyła spod wody i przez kilka chwil unosiła się nad powierzchnią morza, na wysokości 150 metrów, oświetlając je we wszystkich kierunkach.

 

uso.jpg
Uso

 

W momencie, gdy kula wynurzała się, na morzu powstał gigantyczny słup wody, który opadł kilka chwil później.

Obserwacja tego spektakularnego zjawiska z czerwoną kulą w roli głównej została zapisana na kartach historii raportów o USO.

Podwodne UFO

Rosyjskie archiwa marynarki wojennej zawierają wiele meldunków z obserwacji nieidentyfikowalnych podwodnych obiektów oraz obiektów latających, które wynurzały się lub zanurzały w toni mórz i oceanów.

Znane są historie, kiedy rosyjskie okręty podwodne namierzyły dziwne echa na swych sonarach.

Problem w tym, że każdy, kto je obsługiwał, nie potrafił zidentyfikować sygnatury tych ech i nie był w stanie określić typu wychwyconego obiektu.

 

uso.jpg
Uso

 

Kiedy niezidentyfikowany obiekt zaczął niebezpiecznie zbliżać się do okrętów, podjęto decyzję o wynurzeniu z podwodnych głębin.

Wtedy też załogi zaobserwowały niezwykłe zjawisko.

USO wynurzył się na powierzchnię, uniósł nad taflę wody i szybko ulotnił.

Jeden z członków sekcji podwodnych badań oceanograficznych Akademii Nauk Związku Radzieckiego opracował statystyki spotkań z UFO, z których wynika, że aż 65% wszystkich spotkań z nieznanymi obiektami dotyczy środowiska wodnego, a jedynie 35% lądowego.

Najwięcej obserwacji USO (44%) odnotowuje się na Atlantyku, 16% na Oceanie Spokojnym, 10% Morzu Śródziemnym i 30% w pozostałych akwenach wodnych.

Stonehill i Mantle uważają, że podwodne bazy UFO zagrażają bezpieczeństwu ludzkości.
Z aktywnością USO korelują dziwne, niepodlegające racjonalnym wyjaśnieniom wypadki statków i samolotów, w których giną niewinne ofiary.

Wydaje się jednak, że władze rosyjskie celowo chcą zachować w tajemnicy, to co się dzieje
w podwodnym świecie i ukrywają prawdę o życiu Obcych na naszej planecie.

 

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI