ZAMACH NA SUWERENNOŚĆ ŻYWIENIOWĄ – TO JUŻ FAKT. CO DALEJ?

Właśnie na naszych oczach dokonywany jest zamach na niezależność żywieniowa. Odebranie możliwości samo żywienia finalnie prowadzi nas do stanu klasycznego niewolnictwa. Trafnie ujął to prof. Marcin Napiórkowski w swojej książce „Naprawić przyszłość”, wskazując, że szybki rozwój kraje Azjatyckie (tzw. tygrysy azjatyckie) zawdzięczają drobnym rolnikom; ich elastyczności, mobilności i stawianiu na dobrą jakość, bo funkcjonujących w środowisku zdrowej konkurencji.

Obecnie USA już została zdominowana, a Europa jest w trakcie grzęźnięcia w ograniczających nas stosach przepisów oraz niezdrowej konkurencji promującej gigantycznych producentów (jak Monsanto), które monopolizują całe gałęzie przemysłu rolnego.

Dlatego tak ważne jest, abyśmy utrzymywali formalną lub nieformalną suwerenność żywieniową.

Wystarczy, że wyobrazimy sobie Polskę – kraj położony w doskonałej rolniczo strefie klimatycznej o bardzo dobrych ziemiach, nadal dużym zalesieniu, który mimo tego nie jest w stanie sam się wyżywić.

Tragedia! Oto cytat z artykuł z Działu Finanse Wirtualnej Polski: „Polska jest jednym z największych na świecie producentów ziemniaków.

Mimo tego duże sieci sprzedają u nas ziemniaki z Niemiec czy nawet z Wielkiej Brytanii. – Polski ziemniak jest lepszy od niemieckiego.

 

 

Niestety, często jest też brzydszy. I o to się podobno rozchodzi”. Ale kontekst zniewolenia żywieniowego jest szerszy i dotyka również innych państw. W Ameryce jest pod tym względem niewyobrażalnie gorzej.

Jednak nad tym krajem nie będę się rozwodził, bo to chylący się do upadku gigant, który ze swoją oszalałą turbo kapitalistyczną zachłannością wygląda jak Uroboros dławiący się własnym ogonem.

Kraj, gdzie jest największy odsetek więźniów, gdzie Policja może pod byle pretekstem dokonać rewizji także twojego domu, gdzie ulice usiane są bezdomnymi, a pod posterunkami policji sprzedaje się narkotyki to jednocześnie kraj, którego obywatelom wmówili, że jest ostoją wartości demokratycznych i wolności. Im już raczej nie pomożemy, wróćmy do naszej Polski i do Europy.

Za wszelką cenę należy opóźniać i bojkotować zmiany prawne, które utrudniają lub zabraniają nieformalnych i prowadzonych na niedużą skalę działań rolniczych.

Jednocześnie należy szerzyć wiedzę dotyczącą uprawiania roślin jadalnych, rozpoznawania dzikich roślin jadalnych oraz hodowli zwierząt.

Kolejną ważną rzeczą jest kolekcjonowanie najróżniejszych nasion; tych kupowanych, już przetworzonych, jak i tych pochodzących z własnego wysiewu wtórnego.

Dla przykładu przyjrzyjmy się Rozporządzeniu wykonawczemu Komisji (UE) 2022/1345 2022/1345 z dnia 1 sierpnia 2022 r. ustanawiające zasady stosowania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/429. Dotyczy ona obowiązku rejestracji zwierząt domowych.

Pretekstem do jej wprowadzenia jest rzekoma konieczność ochrony nas przed epidemią chorób odzwierzęcych.

Tymczasem jedyne choroby, jakie w ciągu ostatnich lat nam zagrażały, pochodziły albo z podejrzanych parawojskowych laboratoriów chińskich, albo z gigantycznych hodowli, z których pochodzi tak dużo zarażonych zwierząt, że będą w stanie stworzyć realne zagrożenie.

 

 

Tymczasem wymieniony przepis uderza tylko i wyłącznie w małych lub wręcz mikro rolników, którzy hodują zwierzęta na swój użytek lub na barterową wymianę sąsiedzką.

To oni są obecnie zmuszani do biegania po urzędach przedstawiania dokumentów od weterynarzy, wypełniania setek dokumentów z powodu trzymania na swoim podwórku przysłowiowych 4 kur, świnki i konia.

Mam już obowiązek kupowania hodowanych przez Monstanto nasion, za chwilę bez specjalnego pozwolenia nie będziemy mogli uprawiać na balkonie kilku sztuk pomidorów czy cukinii.

Widzimy zatem, że od lat edukacja na temat rolnictwa oraz możliwość jego prowadzenia w małej półprywatnej skali jest sukcesywnie, w sposób zaplanowany i systematycznie utrudniana, ucinana i odbierana.

Widzę w tej przestrzeni tak duże zagrożenie, że od lat rokrocznie podejmujemy tę tematykę na Festiwalu Wibracje. Robimy to wg mnie rozsądnie i zwracając uwagę na rzeczywiście istotne zagadnienia.

Pewnie nie będę teraz modny i wielu nie spodoba się to, co napiszę, ale mam serdecznie dosyć pseudoekologów, których jedynym działaniem jest publikowanie kolejnych postów w mediach społecznościowych ze zdjęciami orangutanów i nagraniami jak to się w restauracji obraziłam śmiertelnie na pana kelnera, bo podał mi plastikowy kubek.

 

 

Jednocześnie są to osoby, które nic nie zrobiły dla dobra planety.

Nie posadziły jednego drzewka, nie spędziły jednego dnia na pomocy zwierzakom w dowolnej fundacji lub na pracy w gospodarstwie przy koniach, czy na polu.

Jednocześnie każda minuta spędzona na TikToku generuje ponad 2,5 grama CO2.

Wrzucanie, udostępnianie i oglądanie filmów w mediach społecznościowych to już klimatyczna katastrofa.

Nie mówiąc o kolosalnej degradacji dla naszego umysłu, którego naturalne ścieżki dopaminowe zostają tak zbezczeszczone, jakbyśmy kokainę popijali wódką.

Co roku na Wibracjach podejmujemy konkretne tematy związane z naszą przyszłością na matce Ziemi.

Staram się to robić niejako w dwóch obszarach. Jednym jest pokazywanie prawdziwych oraz ważnych zagadnień – niestety najczęściej szokujących i przykrych.

Jak wskazane w tym artykule przepisy, które już zostały wprowadzone.

W drugim obszarze zajmujemy się przekazywaniem konkretnej wiedzy, która ma nam pomóc w samodzielnym życiu.

Tutaj mamy wykłady i warsztaty dotyczące naturalnego budownictwa, parmakultury, czy tegoroczne zajęcia Kuby Babickiego o jadalnych dzikich roślinach i kwiatach.

Na koniec zwrócę Waszą uwagę na jeszcze jedno zagadnienie – pieniądz lokalny.

To niesamowity temat. W Szwajcarii od wielu lat, obok klasycznego franka, funkcjonuje frank szwajcarski WIR – pieniądz lokalny, który po latach używania i doceniania przez lokalne społeczności centralny ban światowy niechętnie musiał uznać za drugi oficjalny środek płatniczy.

Powstawanie lokalnych walut jest doskonały pomysłem na oddzielenie się od systemu, a do tego wprowadzany umiejętnie jest zgodny z prawem.

A to kilka propozycji programowych na tegorocznych Wibracjach, które będą dotyczyć ww. tematyki:

https://wibracje.com.pl/prelegenci/dr-artur-bartoszewicz/

https://wibracje.com.pl/prelegenci/szymon-bujalski-2/

https://wibracje.com.pl/prelegenci/jan-sowa-na-festiwalu-wibracje-2024/

https://wibracje.com.pl/prelegenci/anna-sierpinska/

https://wibracje.com.pl/prelegenci/jakub-babicki-2024/ Łukasz Kacper Gołoś

 Czytaj także: SAMOWYSTARCZALNY EKOSYSTEM – CZYLI ŚWIAT W SŁOIKU

Portal Odkrywamy Zakryte jest cenzurowany w Google i na Facebooku, bo nie jesteśmy finansowani przez rząd, aby publikować kłamstwa i propagandę. Wesprzyj prawdziwie niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

Leave comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.