Rozważania Człowieka o własnym domu i szczęśliwym życiu, doprowadziły go do kolejnych, mało popularnych tematów. Zagadnienia, które teraz analizował, zdawały się być poza kręgiem zainteresowania – nie tylko jego znajomych, ale i powszechnie uznawanych źródeł informacji. Zdawało się, że w tym świecie można rozmawiać o wszystkim, tylko nie o tym co naprawdę ważne. Stwierdził jednak, iż nie spocznie, póki nie poukłada sobie wszystkiego w głowie i wciąż rozmyślał.

– Skoro moje aktualne miejsce zamieszkania jest w pełni uzależnione od zewnętrznych dostaw: ciągłych zakupów oraz dowożenia wszelkiego rodzaju produktów spożywczych, to jeśli zbuduję swój własny dom, to czym on będzie się różnił od tego, w którym jestem teraz?

Nie tylko przyjrzał się mieszkaniu, które obecnie zajmował; spojrzał również na blok, osiedle, dzielnicę i w końcu całe miasto.

W myślach oddalił swoją perspektywę i oglądał na świat z lotu ptaka.

Oto pośród łąk, lasów i jezior, gór i wszelkich rzek – nagle, zupełnie niespodziewanie pojawiają się na Ziemi ślady działalności Człowieka.

Las przechodzi w zatłoczone parkingi, łąki pełne kwiatów stają się zaoranymi, obsianymi zbożem polami, a tam gdzie swobodnie płynęły rzeki, teraz wyrastają spiętrzające wodę budowle, które produkują energię.

Człowiek, wykorzystując siłę wody, zaczyna przekierowywać energię rzeki do tego, by teraz kablami płynęła do… właściwie ciężko określić czym to jest.

Powszechnie przyjęło się nazywać to „miastem”

Tam, gdzie się ono zaczyna, tam również zaczyna się zmieniać krajobraz.

I to już oczywiście nikogo nie dziwi, bo przecież skoro w jakimś miejscu gromadzą się ludzie, to zdaje się to być zupełnie normalnym, że wszystko tam jest inne niż wcześniej.

Tymczasem, gdyby się nad tym zastanowić, to żaden inny gatunek na Ziemi żyjący, nigdy nie zmienia w takim stopniu swojego środowiska – zwłaszcza jeśli te zmiany wychodzą obu stronom na gorsze.

Czy ktoś widział, by żyjące w Puszczy Białowieskiej żubry, sprawiły, iż woda w jej rzekach przestała nadawać się do picia?

A może wilki, dziko żyjące stworzenia, sprawiły, iż niebo zasnuło się ciemnymi chmurami spalin i brudów? – stwierdził jednak, iż choćby myślenie o tym zdaje się być niedorzeczne, i szybko wrócił do swojej wizji.

Lecąc w wyobraźni nad lasami, ujrzał niezmierzoną ilość kolorów, odcieni świata, różnorodność jego i przeróżne kształty wszelkich roślin; lecz gdy jednak dotarł do pierwszych śladów obecności Człowieka, dostrzegł ciemne kolory – było tam dużo odcieni szarości i czerń; i tu jego myśli od razu się zmieniły – tak, jakby czerń asfaltu wpływała depresyjnie na jego odczuwanie świata.

Do tego kształty – wcześniej harmonijny nieład koron drzew i wszelkich roślin, teraz – betonowe kloce, wszystkie w jednym kształcie. 

Patrząc na to, Człowiek sam zaczynał mieć kwadratową głowę – i zdawało się, że te wszystkie linie i kolory, zaczynają myśli układać w jakiś schemat.

Tam, gdzie wcześniej roślinność tkała swymi nićmi obraz swobodnej kreacji i wzrostu, teraz pojawiały się odczucia braku swobody i zaplanowanego ułożenia.

Owszem, z jednej strony może to i dobrze, ale z drugiej – po odczuciach można wnieść, że zdecydowanie bardziej cieszy oczy widok rozkwitającego życia, i to w pełnej jego krasie. 

Miasto

Czym to właściwie jest? – ogromne skupisko ludzi, które niczym kretowisko na pięknym trawniku, niespodziewanie zaburza całe otoczenie. – takie porównanie rodziło się w jego umyśle.

Dlaczego jednak tak jest… i czy właściwie to musi tak być?

Ciąg dalszy nastąpi.
Andrzej Tomicki

BYL SOBIE CZŁOWIEK CZ X

⇒ Czytaj także: KIEDY ENERGIE PRZYJDĄ NA CZAS…

Portal Odkrywamy Zakryte jest cenzurowany w Google i na Facebooku, bo nie jesteśmy finansowani przez rząd, aby publikować kłamstwa i propagandę. Wesprzyj prawdziwie niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/
*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.