Scenariusz jest zawsze taki sam: wchodzisz do sklepu, wkładasz do koszyka rzeczy, które chcesz kupić i udajesz się w stronę kas. Na chwilę przystajesz i rzucasz okiem na długość kolejki oraz zakupy innych osób. Na tyle, jak bardzo to możliwe szybko oceniasz sytuację i wybierasz kasę, do której kolejka wydaje się najmniejsza. I wtedy stojąc w niej, znów zdajesz sobie sprawę, że źle wybrałeś, bo inne kolejki wydają się przesuwać szybciej. Dlaczego tak zawsze się dzieje? Czy można wybrać najszybszą kolejkę w sklepie?

Zły wybór i iluzoryczna korelacja

W opisanej powyżej sytuacji większość z nas zastanawia się, dlaczego znów źle wybraliśmy.

Istnieją tylko dwa możliwe wyjaśnienia tej sytuacji: albo wszechświat sprzysiągł się przeciwko tobie, albo padłeś ofiarą błędnego postrzegania.

Oczywiście bardziej prawdopodobna jest ta druga opcja, która wiąże się ze zjawiskiem iluzorycznej korelacji.

Chodzi o to, że często dostrzegamy związek między zdarzeniami, rzeczami lub informacjami, które w istocie nie mają ze sobą nic wspólnego.

W wielu przypadkach to nasze stereotypy lub oczekiwania prowadzą nas do tworzenia tych powiązań i doszukiwania się związków między wydarzeniami, chociaż mogą być one tylko dziełem przypadku.

Jeśli chodzi o kolejki w sklepach, problem leży w egocentrycznej perspektywie, którą przyjmujemy.

Oznacza to, że kiedy nasz rząd przesuwa się, my to ignorujemy i nie zwracamy uwagi na fakt, że idziemy do przodu.

Jednak, kiedy nasza kolejka się zatrzyma, natychmiast patrzymy na inną linię i narzekamy, że znów mieliśmy pecha.

Dlatego, nawet jeśli czasami prawdą jest, że inne kolejki poruszają się szybciej, to statystycznie niemożliwe jest, że ta, w której stoimy, zawsze jest najwolniejsza.

Jest to po prostu błąd naszego postrzegania, oparty na naszej tendencji do zapamiętywania negatywnych zdarzeń (przecież zawsze tkwimy w długiej kolejce) i usuwania z pamięci pozytywnych faktów (bywało i tak, że nasza kolejka była szybsza).

Czy można wybrać najszybszą kolejkę?

Niemniej jednak matematyka ma dobrą wiadomość dla wszystkich tych, którzy chcą wybrać najszybszą kolejkę w sklepie.

Matematyk Dan Meyer poważnie potraktował problem kolejek i dogłębnie go przeanalizował.

Ustalił, że liczba produktów w koszyku jest tzw. zmiennym komponentem kolejki, a interakcje społeczne, czyli czas, który kasjer poświęca klientowi na powitanie, pożegnanie, przyjęcie płatności i zapakowanie zakupów itp. jest tzw. stałym komponentem.

Tym samym odkrył, że w dużym supermarkecie każda kasjer poświęca klientowi średnio 41 sekund na stałe komponenty, podczas gdy skanowanie każdego zakupionego produktu zajmuje około 3 sekund.

Na przykład obsługa osoby mającej w koszyku 100 artykułów zajmuje średnio 6 minut.

Ale już, jeśli znajdziesz się w czteroosobowej kolejce i każda z tych osób będzie miała po 20 artykułów to dotarcie do kasy zajmie ci średnio 7 minut.

Dzieje się tak dlatego, że gdy wybierzesz kolejkę, w której jest więcej ludzi z kilkoma przedmiotami, tzw. stały komponent znacznie się zwiększy, co wydłuży twój czas oczekiwania.

Kasjer będzie musiał poświęcić każdemu klientowi te kilkadziesiąt sekund na standardowe procedury.

Dłużej zajmie mu także skanowanie pojedynczych artykułów niż np. zgrzewki tego samego soku.

Wychodzi na to, że wybór szybszej kolejki w sklepie jest możliwy – wystarczy tylko iść tam, gdzie jest mniej osób z większymi zakupami.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.