Pieczywo prosto z pieca, ciepłe, chrupiące – to słowa klucze, które pojawiają się w reklamach supermarketów oferujących swoim klientom różnorodny asortyment piekarskich wypieków. Zwabieni wspaniałym zapachem, nęceni widokiem „tradycyjnego” chleba z chrupiącą skórką w rzeczywistości sięgamy po pieczywo mrożone…

Nowoczesny handel

Od prawdziwie tradycyjnego pieczywa wymaga się tego, aby było wypiekane na zakwasie,
z najlepszej jakościowo mąki, powoli wyrastało, nie zawierało żadnych polepszaczy, miało chrupiącą skórkę i mięciutki środek.

I o ile spotyka się jeszcze najczęściej małe, lokalne piekarnie, którym zależy na najwyższej jakości, o tyle w nowoczesnych formach handlu coraz częściej jakość przegrywa z dostępności i ceną.

Małym piekarniom ciężko jest konkurować z sieciami supermarketów, które przeznaczają gigantyczne sumy na kampanie reklamowe zachęcające klientów to kupowania pieczywa właśnie u nich.

Poza tym dzięki dużej popularności mają możliwość manipulowania cenami, przez co różnica cenowa na bochenku chleba wynosi czasami kilka złotych.

Jarosław Gajda, przewodniczący Krajowej Rady Piekarstwa i Cukiernictwa uważa, że to nie jakość jest tym, co zagraża piekarniom rzemieślniczym z tradycyjnymi recepturami, właśnie niska cena marketowego pieczywa popierana kłamliwymi hasłami reklamowymi:

„[…] sieci marketów dysponują bogatym arsenałem instrumentów, takich jak możliwości manipulowania cenami, agresywna reklama, kampanie reklamowe, promocje itp. Nie tylko dlatego, że sieci przeznaczają na ten cel coraz poważniejsze środki, zapewniając sobie obecność we wszystkich niemal mediach.

Chodzi przede wszystkim o zawarte w tych reklamach treści, które często nierzetelnie informują konsumentów o właściwościach oferowanego przez markety pieczywa. Promowane jest: „Pieczywo prosto z pieca”.

Sieci przekonują konsumentów o jakości i różnorodności asortymentu: od pieczywa tradycyjnego, po wyśmienite francuskie, pieczywo fitness – idealne w zdrowej diecie czy pyszne przekąski […] ale nigdzie nie ma informacji, że jest to pieczywo mrożone.

Świeża nieświeżość

Przeciętny Polak kupuje rocznie ok. 50 kg pieczywa, o wiele częściej sięgając po to wypiekane na zapleczu supermarketu niż upieczone w tradycyjnej piekarni.

Tymczasem „świeże” pieczywo prosto z pieca kupowane w markecie trafia tam ze specjalnej wytwórni.

Zapakowane jest w kartonach w postaci głęboko zamrożonego ciekłym azotem ciasta, które przechowuje się w chłodniach nawet przez pół roku.

W marketowej „piekarni” w specjalnych komorach odmraża się gotowe bochenki i je wypieka.

 

pieczywo-z-supermarketów.jpg
fot.123rf.com

Tak oto powstają „świeżutkie”, „tradycyjne” chleby, bułeczki, rogale itp.

Ktoś powie – i co z tego, skoro jest smaczne i tanie?

Ano to, że pieczywo z ciasta głęboko mrożonego jest znacznie gorszej jakości, niż to prawdziwe, na świeżo wypiekane.

Eksperci są zgodni co do tego, że pieczywo z supermarketów nadaje się do konsumpcji w czasie od 3 do 6 godzin po wypieku (w zależności od technologii).

Poza tym często sama jego jakość pozostawia wiele do życzenia.

Polepszacze i konserwanty, które umożliwiają przechowywanie ciasta przez kilka miesięcy w magazynach to m.in. środek antypleśniowy – propionian wapnia (E 282) oraz przedłużający trwałość produktu sorbinian potasu (E 202).

Obydwie te substancje mogą wywoływać groźne dla zdrowia i życia reakcje alergiczne, zwłaszcza u najmłodszych konsumentów.

Mrożone pieczywo kontra prawo

W wydanym w 2007 roku rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi wymagane jest informowanie konsumentów o tym, że pieczywo było produkowane z głęboko mrożonego ciasta.

Jego treść brzmi:

„W punktach sprzedaży pieczywa bez opakowań przy określonym rodzaju pieczywa należy podać następujące informacje:

  1. nazwę pieczywa,
  2. dane identyfikujące osobę fizyczną, osobę prawną albo jednostkę organizacyjną, która produkuje lub paczkuje środek spożywczy lub wprowadza środek spożywczy do obrotu,
  3. informację „Pieczywo produkowane z ciasta głęboko mrożonego”, w przypadku użycia takiego ciasta do produkcji pieczywa,
  4. wykaz składników oraz datę minimalnej trwałości, w przypadku użycia dozwolonych substancji dodatkowych masę jednostkową,
  5. przedłużających świeżość pieczywa.

Informacje, o których mowa, podaje się w miejscu sprzedaży na wywieszce dotyczącej danego rodzaju pieczywa lub w inny sposób, w miejscu dostępnym bezpośrednio konsumentom”.

I gdyby rzeczywiście przyjrzeć się uważnie reklamom „świeżego i chrupiącego” pieczywa
w supermarkecie to ujrzymy napis „Pieczywo produkowane z ciasta głęboko mrożonego”.

Sęk w tym, że hasło o świeżości i chrupkość najpierw rzuca się w oczy, a bardziej szczegółowe informacje są jak zwykle podane drobnym druczkiem.

 

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

 

https://www.youtube.com/watch?v=AYYaAQkpR0s

 

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach