Popularne strzelanki oraz gry wideo, w których występuje przemoc, zabijają w graczach empatię i umiejętność trafnego rozpoznawania emocji. Najnowsze badania psychologów z Chicago pokazują, że brutalne gry wideo niebezpiecznie zmieniają mózgi młodych ludzi.

Przemoc w grach

Media nasycone są przemocą i agresją.

Dodatkowo popularne gry wideo, szczególnie chętnie wybierane przez przedstawicieli płci męskiej, obfitują w ich graficzne, bardzo realistyczne przedstawienie.

Szeroko zakrojone badania dotyczące skutków narażenia na przemoc w mediach wykazały silny związek między ekspozycją na brutalność i zwiększonymi agresywnymi zachowaniami oraz zmniejszoną empatią.

Problem w tym, że przemoc w grach wideo jest coraz bardziej popularna, a samych pasjonatów znanych strzelanek (np. Counter-Strike, Call of Duty, Battlefield itp.) przybywa z roku na rok.

 

call-of-duty.jpg
fot.123rf.com

 

Według statystyk Polska plasuje się na 2. miejscu w Europie i 23. na świecie pod względem ilości graczy (jest ich ok. 16 milionów).

Każdy gracz potrafi poświęcić na grę średnio 21 godzin tygodniowo.

Większość z nich to niestety młodsze pokolenie, których mózgi najbardziej narażone są na niebezpieczne zmiany.

Zabić empatię

W ostatnich badaniach naukowcy z Uniwersytetu Loyola w Chicago odkryli, że długotrwały kontakt z brutalnymi grami wideo może w rzeczywistości wpływać na ludzi na poziomie neuronalnym, co skutkuje zmniejszeniem empatii i zwiększoną emocjonalną bezdusznością.

W badaniu udział wzięło w sumie 61 młodych mężczyzn (średnia wieku 21 lat), których podzielono na dwie grupy.

W pierwszej grupie znalazło się 30 osób – tzw. częstych graczy (min. 30 godzin tygodniowo poświęconych na gry), a w drugiej 31 osób (średnio 5 godzin tygodniowo poświęconych grze).

Następnie naukowcy zwrócili uwagę na gry, w które na co dzień grali uczestnicy badania.

Podzielono je na takie, w których występuje przemoc (np. Call of Duty) i te bez przemocy (mianowicie FIFA).

Podczas badania aparatura EKG monitorowała reakcje graczy w rozpoznawaniu emocji przedstawianych na zdjęciach męskich i żeńskich twarzy.

Chociaż obie grupy miały podobne osiągnięcia, ich aktywność mózgu różniła się drastycznie.

 

turniej-gier-komputerowych.jpg
fot.123rf.com

 

Aktywność mózgu związana z uwzględnieniem rozpoznawania informacji o pozytywnych emocjach została zredukowana do minimum wśród członków grupy intensywnych graczy wybierających gry z przemocą.

Takie odkrycie doprowadziło naukowców do przekonania, że gracze ci mają mniejszą skłonność do zwracania uwagi na informacje emocjonalne.

Ponadto, „częstsi” gracze uzyskali niższe wyniki w kwestionariuszu badającym poziom ich empatii. Według naukowców najbardziej prawdopodobną przyczyną tych wyników była nadmierna ekspozycja na brutalne gry wideo.

Naukowcy ostrzegają, że jest to szczególnie niebezpieczne zjawisko ze względu na coraz młodszych użytkowników brutalnych gier wideo.

Zwracają uwagę, że rodzice powinni zainteresować się tym, w co grają ich pociechy.

Koncentrowanie się na grach, w których dominuje użycie siły i brutalność sprawia, że gracze z czasem stają się znieczuleni na bodźce emocjonalne, takie jak przemoc oraz mogą być agresywni i wykazywać niższy poziom empatii.

Uzależnienie od gier jako choroba psychiczna

Problem uzależnienia od gier wideo jest na tyle poważny, że w grudniu 2017 r.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zapowiedziała, iż jest gotowa zakwalifikować „uzależnienie od gier” jako problem zdrowia psychicznego i wpisać je na listę chorób psychicznych.

Zgodnie ze wstępnymi założeniami WHO o zaburzeniu psychicznym w tej kwestii można mówić, gdy będzie ono wystarczająco uwidocznione i spowoduje poważne upośledzenie w sferze funkcjonowania w życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, edukacyjnym lub zawodowym:

„Zaburzenia związane z grami charakteryzują się ciągłym lub nawracającym zachowaniem związanym z grami, które mogą być dostępne online lub offline.

Objawia się ono:

    1) ograniczoną kontrolą nad graniem (np. jego początkiem, częstotliwością, czasem trwania, zakończeniem, kontekstem),

    2) nadaniem graniu większego priorytetu niż innym interesom życiowym i codziennym aktywnościom,

    3) kontynuacją lub eskalacją gry pomimo wystąpienia negatywnych konsekwencji.

    Wzorzec zachowań jest wystarczająco czytelny, by spowodować poważne upośledzenie w życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, edukacyjnym, zawodowym lub w innych ważnych obszarach funkcjonowania.

Może on być ciągły, epizodyczny lub nawracający.

Jeżeli jest widoczny przez co najmniej 12 miesięcy, wystarcza to do postawienia diagnozy. Jeśli objawy są nasilone i spełnione są wszystkie wymagania, diagnoza może zostać postawiona szybciej”.

Terapeutka Paula Jo-Husack uważa, że uznanie uzależnienia od gier wideo za zaburzenie psychiczne powinno zostać wprowadzone już dawno.

Obecnie świat zmaga się już z epidemią osób o zmniejszonej empatii lub odizolowanych społecznie na skutek nadmiernej ekspozycji na brutalność w grach.

Psychologowie zwracają uwagę, że ta epidemia rzeczywiście przybiera na sile, dlatego też tak ważne jest umiejętne wychowywanie dzieci i uczenie ich rozsądnego korzystania z gier komputerowych.

Rodzice muszą pamiętać, że ani komputer, ani konsola, ani smartfon nie są sposobem na kilkugodzinny spokój.

Takie praktyki to tylko krok od uzależnienia i poważnych problemów natury psychicznej.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.