Hipertrichoza to nadmierne owłosienie ciała, wynikające hipotetycznie z nieprawidłowości wzrostu mieszka włosowego. Interesujące jest to, że niezwykle rzadko występujące schorzenie, kojarzące się od razu z bohaterem „Pięknej i Bestii”, jest określane zespołem lub syndromem wilkołaka.

Dwie formy choroby

Choroba ta może być wrodzona, a więc obecna od urodzenia, bądź też nabyta, czyli daje o sobie znać w późniejszym okresie życia.

Kluczowe jest, że nie wynika ona z zaburzeń hormonalnych, ale może być dziedziczna.

Pierwszym przypadkiem osoby z hipertrichozą był Petrus Gonzales, którego pokazywano szlachcie we Francji jako przykład wybryku natury.

Jego portrety odkryto w zamku Ambras, dlatego też chorobę tę epizodycznie określa się syndromem Ambras.

Nadmierne owłosienie może występować w postaci uogólnionej (hypetrichosis generazizata) lub ograniczonej (hypertrichosis localizata).

Hipertrichoza wrodzona

Wrodzone formy hipertrichozy są spowodowane mutacjami genetycznymi i są niezwykle rzadkie, w przeciwieństwie do form nabytych.

Przyjęto, że w tym pierwszym przypadku zaburzenie to wywołuje mutacja genu SOX3 zlokalizowanego na jednym z dwóch chromosomów płciowych X.

Wrodzone uogólnione nadmierne owłosienie powoduje, że mężczyźni wykazują nadmierne owłosienie twarzy i górnej części ciała, podczas gdy kobiety wykazują mniejszy asymetryczny rozkład włosów.

Nie objawia się na dłoniach, podeszwach i błonach śluzowych.

Jednym z rodzajów nadmiernego owłosienia jest wrodzona końcowa hipertrichoza, która charakteryzuje się obecnością całkowicie pigmentowych końcowych włosów, pokrywających całe ciało.

Towarzyszy jej zwykle hiperplazja dziąseł oraz zniekształcenia budowy głowy – stosunkowo duża głowa i szeroki, płaski nos.

Ta forma jest najbardziej odpowiedzialna za określenie „syndrom wilkołaka”, ponieważ nawet na twarzy chorego pojawiają się gęste, ciemne włosy.

Ograniczone nadmierne owłosienie jest kolejnym typem wrodzonej hipertrichozy, które wiąże się z obecnością grubych włosów głównie na kończynach górnych.

Do hipertrychozy ograniczonej zlicza się dwie jej najczęstsze postaci: włosy wyrastające ze znamienia melanocytowego (obecne już przy urodzeniu) oraz tzw. znamię Beckera, w którym najpierw pojawia się nadmierna pigmentacja skóry, a nadmierne owłosienie staje się widoczne w okresie pokwitania.

hipertrichoza.jpg
Jesús Fajardo Aceves – mężczyzna cierpiący na hipertrichozę

Owłosienie nabyte

W przypadku uogólnionej hipertrychozy nabytej najczęstszą przyczyną są niektóre leki, np. ACTH, glikokortykosteroidy, androgeny, cyklosporyna, danazol, diazoksyd, gonadotropiny, interferon-α, minoksydyl, doustne środki antykoncepcyjne.

Nabyty typ hipertrichozy charakteryzuje się szybkim wzrostem włosów typu lanugo (meszek płodowy) szczególnie na twarzy, ale takie bardzo cienkie i jasne włosy pojawiają się również na tułowiu i pod pachami.

Niektóre leki mogą właśnie przekształcać włosy meszkowe we włosy dojrzałe, natomiast nie mogą pobudzać wzrostu nowych włosów.

Skłonność do nadmiernego owłosienia zwłaszcza na twarzy (skronie i policzki) mają pacjenci z różnymi typami porfirii oraz zaburzeniami endokrynologicznymi, w tym akromegalią i niedoczynnością tarczycy.

Mało efektywne leczenie

Nie ma lekarstwa na wrodzone formy nadmiernego owłosienia.

Leczenie nabytego nadmiernego owłosienia opiera się na próbie rozwiązania podstawowej przyczyny.

Nabyte postacie nadmiernego owłosienia mają różne źródła i są zwykle leczone przez usunięcie czynnika powodującego nadmierne owłosienie, np. lek z niepożądanymi działaniami ubocznymi.

Hipertrichozę wrodzoną lub nabytą można zmniejszyć poprzez stosowanie różnych metod depilacji.

Pokoleniowa hipertrichoza

W Meksyku mieszka najsłynniejsza rodzina z tzw. syndromem wilkołaka.

Od kilku pokoleń członkowie rodziny Aceves cierpią właśnie na wrodzoną hipertrichozę.

Choroba dotknęła już ponad 30 jej członków – zarówno płci męskiej, jak i żeńskiej.

Wszyscy żyją w ciężkich warunkach, są celem ciągłych ataków i obelg.

Niektóre kobiety przyzwyczaiły się do codziennego golenia siebie i swoich dzieci, aby móc w miarę normalnie funkcjonować w społeczeństwie.

Niestety nawet i takie zabiegi nie przynoszą sukcesu i nadal są odrzucani przez lokalną społeczność, dzieci są wyśmiewane w szkole, a kobietom ciężko znaleźć normalną pracę w mieście.

Nikt nie patrzy na nich przez pryzmat choroby, lecz jak na dziwaków, bestie, które muszą być zmarginalizowane i  wyalienowane przez społeczeństwo.

⇒ Czytaj także: ANALIZA PIERWIASTKOWA WŁOSA, CZYLI CO WŁOSY MÓWIĄ O TWOIM ZDROWIU?

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Mają charakter informacyjny i nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszelkie rady, które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.