Kamerka internetowa – włączona, czy nie? Oto jest pytanie. Tak czy siak, szczelnie niezakryta może być przyczyną Twoich problemów. Otóż okazuje się, że rasowi cyberprzestępcy potrafią wysłać do naszych komputerów złośliwe oprogramowanie, które pozwala im przejąć kontrolę nad naszą kamerą internetową. A potem już tylko krok dzieli nas od tego, abyśmy stali się „celebrytami” w sieci.

Ostrożni Europejczycy

Grupy Kaspersky Lab i B2B International przeprowadziły badania, z których wynika, że 21% Europejczyków przyznało się do zakrywania kamer internetowych w swoich laptopach, a 5% w urządzeniach mobilnych.

Używają do tego specjalnych przesłon, zwykłych naklejek, taśm, a nawet plastrów.

Działania te zwykle stosują z obawy przed szpiegostwem i atakami cyberprzestępców.

I nie ma się co dziwić, ponieważ ataki hackerskie mogą dosięgnąć każdego.

Włamując się do kamer internetowych, cyberprzestępcy kradną firmowe tajemnice oraz uzyskują dostęp do kont bankowych.

haker-kamerka-internetowa.jpg
Haker fot.depositphotos.com

Wykorzystują fakt, że często obok komputera ludzie trzymają kartkę z ważnymi zapiskami, takimi jak np. hasło lub login.

W ten oto sposób są w stanie przechwycić ważne dla nich dane.

Drugą formą wykorzystywania kamerek internetowych jest podglądanie użytkowników
w najbardziej intymnych i krępujących dla nich sytuacjach.

Tak oto pozyskane zdjęcia lub filmy są później wykorzystywane na stronach pornograficznych, lub stanowią dla cyberprzestępców źródło rozrywki albo też formę szantażu i wyłudzania haraczu.

Niemiła niespodzianka

O tym, jak perfidnie cyberprzestępcy mogą wykorzystać podgląd z kamerki internetowej, przekonały się m.in. ofiary amerykańskiego serwisanta komputerów Trevora Harwella.

W każdym naprawianym komputerze instalował złośliwe oprogramowanie, przy pomocy którego uruchamiana zostawała kamera internetowa i był przechwytywany obraz.

Co więcej, Trevor był na tyle cwany, że zainstalowana „aplikacja” wyświetlała na ekranie komunikat o konieczności sprawdzenia odporności komputera na działanie pary wodnej.

W tym celu posłuszni użytkownicy zabierali ze sobą laptopy do łazienek i tam oddawali się w najlepsze uciesze kąpieli.

W ten oto sposób serwisant zgromadził pokaźnych rozmiarów kolekcję zdjęć i filmów z nagimi kobietami w roli głównej.

kamerka-internetowa.jpg
fot.depositphotos.com

Podobny cel miał holenderski przestępca, który dla pozyskania zdjęć z kamer internetowych
z roznegliżowanymi kobietami, zainfekował ponad 2000 komputerów.

Zgubne skutki ataku podglądaczy dosięgły również kanadyjską parę, która otrzymała na portalu społecznościowym wiadomość ze zdjęciami przedstawiającymi ich w intymnej sytuacji.

Żartowniś włamał się do komputera Kanadyjki Chelsea Clark z Toronto, a następnie podglądał ją i jej partnera, kiedy uprawiali seks.

Następnie udało mu się zidentyfikować swoje ofiary i z fałszywego konta na Facebooku wysłał do Kanadyjki wiadomość ze zdjęciami zatytułowaną „Naprawdę miła para”.

Kamerki internetowe – jak się chronić?

Jedni uważają to za bzdurę, inni za fakt.

Prawdą jest, że cyberprzestępcy łatwo mogą wykorzystać lukę w oprogramowaniu lub systemie operacyjnym naszego komputera i zainstalować na nim atakujące programy.

Czasami wystarczy nasza chwila nieuwagi, otworzenie nieznanego linku, kliknięcie na tajemniczy baner, aby hacker przejął kontrolę nad naszym komputerem i kamerką internetową.

Dlatego też tak ważne jest bieżące aktualizowanie systemów oraz korzystanie ze specjalnych programów antywirusowych poszerzonych o moduły ochrony kamery internetowej.

antyvirus-kamerka-internetowa-haker.jpg
fot.depositphotos.com

Czy zasłanianie kamerki internetowej jest skuteczne?

Tak, ale na pewien czas, czyli tylko wtedy, gdy nie będziemy z kamery korzystać w ogóle.

Jeżeli użytkownik komputera będzie potrzebował z niej skorzystać, np. podczas wideorozmowy, a jego system będzie zainfekowany, obraz natychmiast trafi w niepowołane ręce.

Do zasłaniania kamerki internetowej w swoich laptopach przyznali się m.in. założyciel Facebooka Mark Zuckerberg oraz sam szef FBI, James Comey.

Ten ostatni w jednej ze swoich wypowiedzi wyraźnie zaapelował o to, aby zrobić ten mały krok i zadbać o swoje bezpieczeństwo oraz prywatność:

Zasłaniajcie kamery w swoich komputerach. Jest kilka sensownych rzeczy, które trzeba robić i to jest właśnie jedna z nich. To jak blokowanie drzwi naszego samochodu czy uruchomienie alarmu, gdy idziesz wieczorem spać.

[…] wejdźcie do dowolnego rządowego biura – wszyscy mamy te małe kamery przyczepione na górze ekranu. I wszystkie mają małą pokrywę, która je zasłania.

Robisz to, aby ludzie, którzy nie powinni, nie patrzyli na ciebie.

Wypowiedź ta zapewne powinna dla nas wiele znaczyć, gdyż już jakiś czas temu FBI przyznało się do posiadania trojana, który potrafi nie tylko gromadzić pliki z zainfekowanego komputera, ale także robić zdjęcia używając do tego wbudowanej kamerki internetowej.

Uważamy, że nie warto lekceważyć tych ostrzeżeń i lepiej w porę ochronić swoją prywatność. Taki rodzaj zaistnienia w świecie internetu na pewno nikomu nie posłuży, a raczej może bardzo zaszkodzić. Dlatego plastry lub taśmy w dłoń i zaklejajmy kamerki póki czas!

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.