Koty – stworzenia uwielbiane przez miliony. Wydają się nieodłącznym elementem naszej przyrody. Wywołują respekt, wyzwalają radość, budzą podziw. W kulturze starożytnego Egiptu koty odgrywały znaczącą rolę i uchodziły za święte stworzenia…

Kocia historia

W czasach starożytnego Egiptu żyły dwa rodzaje kotów. Jeden to koty dzikie (Felis chaus), a drugi to koty domowe (Felis silvestris libyca).

Jednak Egipcjanie nie rozróżniali żadnych gatunków kotówi wszystkie jednakowo nazywano w formie męskiej „miu” lub w formie żeńskiej „miit”.

Można zakładać, że nazwa ta wzięła się od dźwiękonaśladowczego „miauczenia” kotów.

Zakłada się, że udomowienie egipskich kotów miało miejsce 2000 roku p.n.e., bowiem z tego okresu pochodzą najstarsze przedstawienia wizerunkowe kotów.

koty-w-egipcie.jpg
fot.depositphotos.com

Na malowidłach w prywatnych grobowcach można zobaczyć koty siedzące pod lub obok krzesła gospodarza domu, lub towarzyszące swemu panu podczas polowań w papirusowych zaroślach.

Symboliczny i religijny wizerunek kota wykorzystywano także w biżuterii, a zwłaszcza w naszyjnikach.

Rzeźby i malowidła w sarkofagach zwykle przedstawiały koty w pozycji siedzącej, z dumnie naprężoną, smukłą szyją ozdobioną pięknymi koralami z uniesioną do góry głową.

fot.depositphotos.com

Wizerunki kotów ozłacano i ozdabiano najdroższymi kamieniami.

Potrzeba udomowienia kota wiązała się przede wszystkim z łowczymi umiejętnościami tych zwierząt.

W starożytnym Egipcie, który był olbrzymim spichlerzem zboża rejonu śródziemnomorskiego, walczono z plagami gryzoni, głównie myszy i szczurów, które niszczyły zbiory i zapasy żywności.

Dlatego też koty, jako zwierzęta niezwykle łowne, sprytne i aktywne głównie nocą były sprzymierzeńcami człowieka do walki ze szkodnikami.

Udomowione koty przybyły do Europy wraz z rzymskimi legionami, które opuszczały Egipt i na dobre zagościły w domach nie tylko Egipcjan.

legionista-rzymski.jpg
fot.depositphotos.com

Kocie życie

Koty stanowiły ważną część egipskiej społeczności.

Były chronione prawem.

Traktowano je z należytym szacunkiem, a nawet pozwalano im jadać z domownikami przy wspólnym stole.

Utożsamiano je z cechami władców, czyli siłą, dumą, potęgą, męstwem, dostojnością, dynamicznym i efektywnym działaniem.

Egipcjanie starali się zapewnić kotom jak najlepsze życie.

W czasie licznych pożarów nawiedzających miasta, ich mieszkańcy najpierw ratowali koty, a później swój majątek.

Kota nie wolno było wywieźć do sąsiednich krajów, skrzywdzić, a tym bardziej zabić:

Ktokolwiek zabije kota w Egipcie zostaje skazany na śmierć, bez względu na to czy popełnił to przestępstwo umyślnie czy nie.

Ludzie zbierają się i zabijają go.

Nieszczęśliwy Rzymianin, który przypadkiem zabił kota nie mógł zostać ocalony ani przez Króla Ptolemeusza ani w skutek strachu, jaki budził Rzym (Diodor Sycylijski).

egipskie-koty.jpg
fot.depositphotos.com

Śmierć kota oznaczała żałobę dla wszystkich domowników.

Trzeba było godnie ich pochować i celebrować żałobę.

Na jej znak Egipcjanie golili sobie brwi.

Ciało zmarłego kota owijano w płótno i zawożono do świątyni, gdzie kapłani zajmowali się jego balsamowaniem, co miało zapewnić im wieczność.

Tak zmumifikowane ciała były chowane w świątynnych katakumbach, do których wkładano kocie „przysmaki”: myszy, szczury oraz mleko:

Egipcjanie otaczają pewne zwierzęta czcią szczególną i nie tylko za ich życia, ale również po śmierci, zwłaszcza koty.

[…] Dla każdego gatunku wyznaczają działki ziemi, z których dochody idą na wyżywienie zwierząt i opiekę nad nimi.

Gdy święte zwierzę umiera, owijają je w delikatne płótno lniane, płacząc biją się po piersi i zanoszą padlinę do miejsc balsamowania.

Tam namaszczają je olejkiem cedrowym i innymi pachnidłami, które służą do konserwacji zwłok, potem zaś układają w sarkofagu.

Jeśli ktoś umyślnie zabije takie święte zwierzę, winien jest śmierci, chyba że chodzi o kota albo ibisa, w takim bowiem wypadku musi umrzeć niezależnie od tego, czy zabił z rozmysłu, czy też przypadkowo.

Tłum znęca się nad sprawcą straszliwie.

A dzieje się to często bez wyroku sądowego.

Obawa przed karą jest tak wielka, że każdy, kto dostrzeże zwierzę zdechłe, już z daleka staje, krzyczy i zapewnia wśród jęków:

Znalazłem je martwe!” (Diodor Sycylijski).

figurka-egipskiego-kota.jpg
fot.depositphotos.com

Najwięcej kocich grobów znajdowało się w świątyniach w Bubastis, Abydos, Gizie, Beni Hassan oraz Denderah.

Egipcjanie wierzyli również w symboliczne znaczenie pojawienia się kota we śnie, który miał zwiastować udane i obfite plony.

Boskie koty

Egipskie koty wiązano z kultem wielu bóstw.

Koty przybierały postać różnych bogów.

Łączono je np. z bogiem słońca Ra.

bóg-ra-koty-w-egipcie.jpg
RA fot.depositphotos.com

Wierzono, że Ra co noc przemierza drogi w zaświatach w swym słonecznym rydwanie, a lwy strzegą go przed złymi duchami.

Wiązano je również z „Okiem Ra” oraz boginią Isis.

Bogini Sekhmet, którą przedstawiano jako kobietę z lwią głową, symbolizowała zwycięstwo
w wojnie lub walce, oczyszczenie, powadzenie w polowaniach i niszczącą moc słońca.

Inną, kocią boginią była Mafdet, która miała chronić Egipcjan przed wężami.

Najbardziej popularną kocią boginią była jednak bogini Bastet, czyli „ta, która drapie”.

Przedstawiano ją jako kobietę z głową kota lub po prostu dostojnie siedzącego dumnego kota.

Na jej szyi wisiał naszyjnik ze skarabeuszem, symbolem najwyższej świętości Egipcjan.

Bastet była egipską boginią płodności, rodziny i domowego ogniska, a także muzyki, tańca i radości.

Ośrodkiem jej kultu było miasto Bubastis, znajdujące się na północ od Gizy, w południowo-wschodniej części delty Nilu.

W tamtejszej świątyni hodowano gromady kotów, które miały strzec ludzkość na ziemi przed złymi duchami z zaświatów.

kocięta.jpg
fot.depositphotos.com

I pomyśleć, że współcześnie te boskie zwierzęta (niejednokrotnie za mało doceniane) goszczą w naszych domach…

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.