KRYTYKOWANIE INNYCH – Odkrywamy Zakryte
KRYTYKOWANIE INNYCH

Kiedyś nieustannie krytykowałam męża, ciągle było coś, o co się czepiałam. Aż któregoś dnia mąż nie wytrzymał. Odwrócił się do mnie i powiedział: ,,POSŁUCHAJ SIEBIE, MÓWISZ O SOBIE”. Zatrzymałam się. Uciekłam do sypialni, położyłam się, zaczęłam oddychać do swojego serca… i nagle gruby mur, który mnie otaczał, zaczął pękać.

Człowiek, który nie kocha siebie, nie lubi swojego życia, nie czuje jego wartości.

Staje się bardzo krytyczny wobec innych, WYTYKAJĄC IM WSZELKIE BŁĘDY I POTKNIĘCIA.

CZĘSTO JEST TO KRYTYKA SAMEGO SIEBIE… CHOĆ NIEŚWIADOMA.

Wyrosłam w rodzinie, w której byłam ciągle krytykowana.

Jako bezbronne dziecko musiałam mierzyć się z negatywnymi komunikatami od rodziców, rodzeństwa, rówieśników… co nie pozostało bez wpływu na moje poczucie wartości i samoocenę.

Dzieci nadmiernie krytykowane nie są w stanie obronić się przed negatywnym przekazem.

ZACZYNAJĄ WIERZYĆ W TO, CO SŁYSZĄ i w okresie dojrzewania silnie identyfikują się z osobą, która je surowo ocenia, czyli z agresorem.

U mnie to była mama.

Następnym krokiem jest rozszerzenie surowej samokrytyki z „własnego ja„… na innych.

To jeden z mechanizmów, który ma uchronić Cię przed bolesnym doświadczeniem PRAWDY O SOBIE.

Przybieramy różnego rodzaju maski, odgrywamy rolę idealnych.

MASKI EMOCJE

A wszystko po to, żeby na chwilę poczuć się lepiej.

Ciągle więc martwiłam się tym, co inni o mnie myślą.

Pochłaniało to całą moją energię.

Ogólnie rzecz biorąc, miałam bardzo niską samooceną i dlatego nie akceptowałam innych i ich inności.

Bo niby jak?

Mnie tak nie było wolno!

Przypinałam ludziom różnego rodzaju etykietki, które odzwierciedlały rzeczywistość w taki sposób… W JAKI SAMA JĄ WIDZIAŁAM.

Poświęcałam cały swój czas na bezustanne krytykowanie… nie zważając przy tym na ich emocjonalne problemy.

Przypisywałam własne wady i słabości innym, a to oznacza, że STARAŁAM SIĘ WYBIELIĆ TO, CZEGO NIE AKCEPTOWAŁAM W SOBIE.

 

Krytykując innych, po prostu czujemy się lepiej.

Zaczęłam więc leczyć swoje emocjonalne rany POWOLI.

Przestałam zwracać uwagę na opinie innych ludzi… POWOLI.

Postawiłam na siebie, na swój rozwój.

Żyję teraz po swojemu, podążając wybraną przez siebie ścieżką serca.

W końcu jestem dorosła!

I jestem w stanie samodzielnie podejmować decyzje.

Pamiętaj o tym, że dla Ciebie najważniejsze są Twoje własne emocje i uczucia.

Nie bój się.

Nie zapominaj o tym, że bezsensowne krytykowanie zdradza po prostu Twoje OGROMNE EMOCJONALNE UBÓSTWO.

Niekiedy także i intelektualne.

Jeśli nie potrafisz wzbogacić swojego emocjonalnego świata…

Jeśli żyjesz zupełnie odcięty od innych w swoim własnym żalu i nie pozwalasz sobie pomóc, będzie Ci źle.

Czasami ktoś obok Ciebie może coś ważnego Tobie pokazywać.

Porzuć wszelkie tego typu zachowania.

Postaraj się być szczęśliwym człowiekiem już TU I TERAZ.

ZAUWAŻ, KIM JESTEŚ I JAK SIĘ ZACHOWUJESZ WZGLĘDEM INNYCH.

Czasem widzisz więcej u bliskiej osoby… niż w sobie samym.

Czasem wytykasz komuś coś, co w Tobie już zagrało, lecz o tym zapomniałeś lub nie uświadamiasz sobie tego.

Zbyt często niszczymy bezmyślnie dar od losu.

Niszczymy człowieka, który może nie do końca jest kompletny… zaślepieni bzdurą.

~ Lemena

Czytaj także: WDZIĘCZNOŚĆ – WYBIERASZ ŻYCIE W BRAKU CZY W OBFITOŚCI?

Portal Odkrywamy Zakryte jest cenzurowany w Google i na Facebooku, bo nie jesteśmy finansowani przez rząd, aby publikować kłamstwa i propagandę. Wesprzyj prawdziwie niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.