„Kupuję, bo polskie” to kolejna edycja kampanii, której cel jest jeden – wspieranie rodzimej gospodarki. Jest to ważne szczególnie teraz, gdy tak wielu rolników i przedsiębiorców zostało bezwzględnie potraktowanych przez rząd, a los działalności wielu z nich waży się na szali „być albo nie być”. Jak pomagać i wybierać polskie produkty?

Liczy się każda złotówka

Grosz do grosza, a będzie… – wsparcie polskiej gospodarki.

Wybory, których na co dzień dokonujemy podczas zakupów wszystkiego – od warzyw i owoców przez produkty spożywcze, higieniczne aż po ubrania i elementy wystroju wnętrz, mają kolosalne znaczenie dla polskiej gospodarki.

Świadomy wybór to także decyzja o tym, ile naszych pieniędzy zostaje w Polsce, a ile wypływa za granicę.

Kupując produkty powstałe w naszym kraju, 79 groszy z każdej wydanej na nie złotówki, zostaje w polskiej gospodarce.

W grupie produktów wyprodukowanych w Polsce, ale przez firmę z kapitałem zagranicznym, część finalnej ceny wypłynie za granicę, ale wciąż sporo zostanie w kraju.

W przypadku zakupu produktów importowanych to tylko 49 groszy na każdą złotówkę, a przy zagranicznych zaledwie 25 groszy.

Gdybyśmy częściej kupowali polskie produkty, to w Polsce zostawałyby miliardy złotych rocznie.

W ten sposób pieniądze zainwestowane w polską gospodarkę wracają przede wszystkim do samych producentów.

Kupuję, bo polskie! – jak rozpoznać?

Wiele osób zastanawia się nad tym, jak rozpoznać prawdziwie polskie produkty, ponieważ identyfikacja polskiego produktu podczas zakupów wcale nie jest tak jednoznaczna.

Dumne nadruki na opakowaniach „Teraz Polska” mogą być mylące, gdyż wśród laureatów tego konkursu znajdują się firmy z udziałem kapitału zagranicznego, prowadzące produkcję na terenie Polski, np. produkty Zott produkowane przez niemiecką spółkę mleczarską.

kupuję-polskie.jpg
foto.depositphotos.com

Niejednoznaczny jest także kod 590 czy też hasła „Made in Poland”, „Wyprodukowano w Polsce”, „Produkt polski”, „Jestem z Polski” lub symbole graficzne polskiej flagi, lub mapy Polski.

Często bywa tak, że dany produkt mimo że został wyprodukowany w fabryce na terenie Polski, to jej właścicielem jest jednak zagraniczne przedsiębiorstwo.

Do sprawdzenia, czy produkt rzeczywiście jest produktem w 100% polskim, potrzebne są trzy rzeczy.

Pierwsze to jest kod 590, po drugie – siedziba producenta musi być w Polsce i po trzecie – firma powinna mieć polski kapitał.

Jeśli więc nie mamy pewności i nie wiem, jaki kapitał ma firma, warto skorzystać z aplikacji, które nam to ułatwiają.

W telefonie można zainstalować aplikację „Pola”, „WspieramRynek.PL” lub „Polskie Marki”.

Można też odwiedzić portal naszhandel.pl, który zawiera spis sklepów internetowych i stacjonarnych uwzględniając kraj pochodzenia danej marki.

By wspierać polskich rolników, powstał portal „Rolnik Handluje”, którego celem jest pokazanie społeczeństwu, że w łatwy i przystępny sposób można pozyskać dobre i zdrowe produkty (warzywa, owoce, mięso, ryby i nabiał) prosto od rolnika.

Oczywiście warto też rozglądać się i analizować lokalny rynek, który z pewnością obfituje w dobre produkty prawdziwie polskich producentów.

⇒ Czytaj także: POLSKIE MARKI – SPRAWDŹ OD KOGO I GDZIE KUPOWAĆ POLSKIE PRODUKTY

♦ Zareklamuj światu swoją działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj ogłoszenie KLIK

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.