LSD to klasyczny psychodelik, który wywiera wyjątkowy wpływ na ludzką świadomość, szczególnie na zmiany nastroju, percepcji zmysłowej, myśli i poczucia siebie. Badacze od dawna zastanawiali się, jak popularny „kwas” wpływa na nasz mózg i odbiór informacji z otaczającego nas świata, co ostatnio zbadali w ramach projektu naukowego poświęconego LSD. Co zaobserwowano i ustalono?

Informacyjne przeciążenie po LSD

Kwestię tego, w jaki sposób LSD miesza się z aktywnością w mózgu w celu wywołania zmienionego stanu świadomości, pomogła badaczom rozstrzygnąć grupa 25 zdrowych ochotników.

Skany mózgów osób, które przyjęły psychodelik, ujawniły, że substancja chemiczna pozwala na „zalanie” kory czołowej przez sygnały, które normalnie są odfiltrowywane, aby zapobiec jej przeciążeniu przez nadmiar informacji.

LSD-nadmiar-informacji.jpg
foto.123rf.com

LSD sprawiło, że wzgórze, które pełni rolę neuronowego strażnika filtrującego bodźce, przestało odgrywać swoją rolę i pozwalało, by wszystko bez przeszkód szło wprost do kory czołowej.

Można to porównać do prawdziwej powodzi wrażeń, którą zalewany jest umysł.

Takie zakłócenie komunikacji może być podstawą niektórych odczuwanych efektów zgłaszanych po zażyciu LSD: nadmiernego poczucia szczęścia, halucynacji, strumieniem świadomości, poczucia jedności ze wszechświatem, zatracenia poczucia EGO i dezintegracji.

Przebieg badania

Do badania naukowcy zaprosili 25 zdrowych uczestników.

Podzielono ich na dwie grupy: jedna przyjęła LSD, druga placebo.

Wcześniej zaproszono ich do laboratorium, gdzie mogli zapoznać się z urządzeniem pomiarowym pracy ich mózgu, by po zażyciu substancji mogli swobodnie, bez obaw, że LSD wywoła niepożądaną reakcję, poddać się badaniu.

Naukowcy trzymający pieczę nad projektem chcieli przetestować hipotezę przedstawioną po raz pierwszy ponad dziesięć lat temu.

Hipoteza ta zakłada, że LSD hamuje działanie wzgórza odpowiedzialnego za filtrowanie informacji, które przekazuje innym częściom mózgu.

Jest to część niezbędna do prawidłowego funkcjonowania, ponieważ jak twierdzi Katrin Preller, zaangażowana w projekt badaczka z Uniwersyteckiego Szpitala Psychiatrycznego w Zurychu: […] świat dookoła nas nie jest tym, co obserwujemy, ponieważ wzgórze filtruje informacje, które uznaje dla nas za nieistotne. Nie obserwujmy wszystkiego, ponieważ doszłoby do przeładowania mózgu informacjami.

To właśnie blokowanie tego mózgowego „filtra” wywołuje dziwne efekty i natłok myśli po przyjęciu psychodeliku.

Skany mózgów ochotników sugerują, że hipoteza może być prawdziwa, ponieważ u ochotników, którzy zażyli LSD, zauważono, że wzgórze przepuszczało o wiele więcej informacji, kierując je następnie w inne miejsca niż zwykle.

Co prawda, naukowcom nie udało się jeszcze ustalić, jak te zakłócenia wpływają na wszystkie wrażenia powiązane z LSD, aczkolwiek zaobserwowano, że zmiany w przepływie impulsów do kory obręczy uważane są za przyczynę wrażenia „rozpuszczania się świadomości”, czyli doświadczenia podobnego do nirwany.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.