Po śmierci sławnego szwedzkiego lekarza, w jego domowych notatkach odnaleziono rękopis, w którym opisana była owa tajemnicza dotąd mikstura, zwana później małymi ziołami szwedzkimi. Dr Samst dożył wieku 104 lat, kończąc życie w pełni zdrowia i sił, wskutek wypadku podczas jazdy konnej. Jego sowity wiek nie był odosobniony, bowiem zarówno jego rodzice, jak i dziadkowie przeżyli równie imponująca ilość wiosen. W znalezionym rękopisie podana została receptura mikstury ziołowej i lista dolegliwości, jakie uzdrawia.

Receptura małych ziół szwedzkich:

– 10g aloesu (ewentualnie korzeń goryczki lub sproszkowany piołun),

– 5g mirry,

– 0,2g szafranu,

– 10g liści senesu,

– 10g kamfory (tylko naturalnej!),

–  10g korzeni rabarbaru,

– 10g korzeni kurkumy,

– 10g manny,

– 10g teriaku,

– 5g korzeni dziewięćsiłu,

– 10g korzeni arcydzięgla.

Taką suchą mieszankę zalewamy 1,5l, 38-40% alkoholu (żytniówka lub dobra owocowa wódka) w  dwulirowej butelce z szerokim wlewem lub słoju.

Mieszaninę naszą odstawiamy w ciepłe, najlepiej nasłonecznione miejsce na czas 14 dni, codziennie wstrząsając.

Po upływie tego czasu część mikstury przecedzamy do małej, ciemnej buteleczki.

Resztę ziół możemy przetrzymywać bez ograniczenia czasowego.

Najlepiej jest rozlać małe zioła szwedzkie do poręcznych buteleczek.

małe-zioła-szwedzkie.jpg
fot.123rf.com

 

Przechowujemy je w chłodnym i ciemnym miejscu.

Mogą stać wiele lat, są bowiem niczym wino, im starsze, tym lepsze i w przypadku owych ziół, o wiele bardziej skuteczne.

Pamiętać należy, iż zawsze przed przecedzeniem, jak i przed każdym użyciem miksturę wstrząsamy.

Taką gotową już kompozycję suchych składników możemy zakupić w dobrych sklepach zielarskich.

Na polskim rynku dostępne są również gotowe roztwory ziół szwedzkich, jest to jednak inna receptura, oparta na większym składzie i poza nazwą, z omawianą tutaj kompozycją, nie ma wiele wspólnego.

Warto pokusić się o przyrządzenia własnej mikstury, tym bardziej, iż będzie nam ona wiernie służyć przez wiele lat.

W starym rękopisie opisane zostało 46 pozycji zastosowań szwedzkiej, ziołowej mikstury.

Skuteczne działanie małych ziół szwedzkich potwierdza bardzo wiele, często wręcz graniczących z  cudem opowieści, ludzi, którzy stosując ową miksturę, zaznali uzdrowienia.

Oto kilka, z bardzo szerokiej gamy zastosowań fenomenalnych małych ziół szwedzkich:

– niwelują zawroty głowy, usprawniają pamięć i funkcjonowanie mózgu;

– pomocne są przy wszelkiego rodzaju dolegliwościach oczu, zapobiegają również jaskrze;

– doskonałe na wszelkiego rodzaju, krosty, wypryski, egzemy i przeróżne inne zmiany skórne, w tym stare blizny, pozostałości po ospie i różyczce;

– skuteczne przy stanach zapalnych i bólach zębów;

– leczą wszelkie problemy z gardłem;

– pomocne na bóle, skurcze,  żołądka, kolki, wszelkie problemy gastryczne, bóle woreczka żółciowego;

– niweluje bóle i szumy w uszach;

– podawane na 14 dni przed porodem przyspieszają bezbolesne uwalnianie łożyska;

– pomagają przy zapaleniu piersi przy zastojach pokarmowych młodej mamy;

– skutecznie stosowane przeciwko robakom, nawet tasiemcom;

– pomocne przy żółtaczce;

– leczą hemoroidy, chore nerki, oczyszczają organizm z toksyn;

– wyprowadzają z depresji i melancholii;

– pomocne przy gruźlicy, zaburzeniach miesiączkowania, białych upławach;

– są wielkim wsparcie dla osób chorych na raka, padaczkę, dżumę, mających guzy i wrzody;

– koją nerwy, uspokajają drżące ręce i nogi;

– pomagają przy bezsenności;

– leczą rany powstałe na skutek ugryzienia przez wściekłe zwierzę;

– cucą pijanego i osoby omdlałe;

– leczą bolące odciski;

– uzdrawiają z odmrożeń kończyn oraz koją bóle reumatyczne;

– pobudzają apetyt i przywracają utracony smak;

– oczyszczają krew, mają działanie krwiotwórcze, poprawiają krążenie;

– skutecznie leczą oparzenia;

– pomagają w leczeniu ospy wietrznej;

– usuwają bóle spastyczne.

Poza listą dolegliwości wymienionych w rękopisie małe zioła  szwedzkie znajdują całe spektrum zastosowań z bardzo dobrym i często niewiarygodnie szybkim efektem.

Małe zioła szwedzkie stosuje się wewnętrznie, przyjmując je rozcieńczone w wodzie lub herbatce ziołowej, bądź zewnętrznie jako okład.

Osobiście wsmarowuję je w skórę, np. zaraz po oparzeniu, czy ukąszeniu.

Brzmi zaskakująco?

Kusząco?

Mało prawdopodobnie?

Przekonajcie się sami!

Ja z pełną odpowiedzialnością wyznaję, że dołączyłam do grona zwolenników i listy uzdrowionych tymi małymi, a zarazem tak wielkimi ziołami szwedzkimi.

Z całego serca zatem polecam!

 

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI