Na jednym z posiedzeń sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych jedna z posłanek poruszyła bardzo ciekawy i ważny temat. Dotyczył on potrzeby uregulowań w rozwoju polskiego strzelectwa, ponieważ obecnie jej zdaniem amunicja pochodzenia wojskowego jest marnowana, a koszty z tym związane ponoszą polscy podatnicy. O co dokładnie chodzi?

Zapasy na czarną godzinę

Dawno, dawno temu polski resort obrony postanowił zadbać o to, aby polskie wojsko miało czym walczyć na wypadek wojny.

Dlatego też zakupiono pokaźne zapasy amunicji do karabinów AK-47.

Zakup amunicji ucieszył siły zbrojne, które dziś mogą spać spokojne i czekać, aż wybije czarna godzina i w razie potrzeby użyć nagromadzonych nabojów.

ak-47.jpg
AK 47 foto.123rf.com

Brzmi jak sielankowa bajka? Być może, ale tej historii bliżej jest do bajki niż do sielanki.

Owszem, zapasy poczyniono, ale dziś jest to już amunicja starego typu, która nie może „leżeć spokojnie i czekać”.

Wszystkie niewykorzystane zapasy muszą obecnie zostać zutylizowane, ponieważ jak wszystko, tak i amunicja ma swoją żywotność, którą w tym przypadku określono na 50 lat.

A że 50 lat minęło jak jeden dzień, wojny nie było, a zapasy pozostały – naboje do AK-47 trafiły do utylizacji, której koszt wynosi 5 zł za sztukę.

W 2018 roku do utylizacji przeznaczono ponad 500 000 sztuk takiej amunicji.

Sejmowe posiedzenie

Kwestię ponoszonych kosztów, 6 grudnia 2017 r. poruszyła na sejmowym posiedzeniu Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych posłanka PiS Anna Maria Siarkowska, przewodnicząca sejmowej podkomisji ds. społecznych w wojsku.

Siarkowska zwróciła uwagę na sprawę potrzeby nowelizacji prawa w zakresie rozwoju strzelectwa i związanym z tym obecnie marnotrawstwem amunicji, z jakim mamy do czynienia w polskim wojsku.

amunicja-polskie-wojsko.jpg
foto.123rf.com

Anna Maria Siarkowska: Bardzo istotną kwestią, którą chciałabym również podnieść, jest sprawa użytkowania amunicji przez organizacje proobronne. Dzisiaj organizacje proobronne mogą używać amunicji pochodzenia wojskowego, ale – po pierwsze – muszą przejść bardzo skomplikowane procedury; po drugie, mogą z niej korzystać tylko na wojskowych strzelnicach, a te bardzo często są po prostu zajęte.

Dzisiaj, kiedy jest tworzona obrona terytorialna, kiedy jest zwiększana liczba żołnierzy również w wojskach operacyjnych, obłożenie strzelnic rośnie. Również nie wszystkie strzelnice wojskowe dysponują takimi typami karabinków, które byłyby właściwe do wystrzelania tej amunicji, która jest przeznaczona do zbycia z sił zbrojnych. Mogą jej zwyczajnie nie mieć na stanie, bo dotyczy to raczej starych typów karabinków.

Ważnym elementem, który chciałabym tutaj podnieść, jest kwestia kosztów, jakie dzisiaj polscy obywatele ponoszą w związku chociażby z zakupem przez siły zbrojne amunicji albo które ponieśli, bowiem jeśli mówimy o amunicji starego typu, to jest to amunicja, która została przez polskie państwo kupiona, przez resort obrony, a która nie została wykorzystana i która dzisiaj jest przeznaczona do utylizacji.

Otóż, jeden nabój do karabinka AK-47, jeżeli chcielibyśmy go kupić po prostu w sklepie, mając pozwolenie na broń, kosztuje 1,10 zł. Koszt, który poniosło wojsko, to jest około 2,60 zł. Na strzelnicy, jeśli organizacje proobronne kupują taką amunicję, a zazwyczaj te organizacje nie mają możności dostępu do tej amunicji inną drogą, płacą 3 zł. A wiedzą państwo, ile kosztuje utylizacja przez wojsko jednej sztuki amunicji, za którą zapłacono cenę, o której wcześniej wspomniałam, czyli 2,60 zł? Wojsko dzisiaj za utylizację jed-nego naboju do AK-47 płaci 5 zł.

Mamy do czynienia, szanowni państwo, z wyjątkowym marnotrawstwem, ponieważ państwo, korzystając z pieniędzy podatników, zakupiło amunicję, nie wykorzystało jej do celów obronnych, a dzisiaj, ponieważ termin ważności tej amunicji się kończy, to państwo tę amunicję utylizuje, w dodatku za cenę prawie dwukrotnie wyższą niż jej zakup.

Postulujemy, żeby to zmienić i tę amunicję, która jest przeznaczona do zbycia z sił zbrojnych, pozwolić wykorzystać przez certyfikowane organizacje proobronne do celów szkolenia wojskowego.

Jest tu z nami na sali jedna osoba, przedstawiciel Pomorskiej Obrony Narodowej, którego organizacja, korzystając z tych skomplikowanych procedur, które dzisiaj obowiązują, i jakimś cudem korzystając z wojskowej strzelnicy, wystrzelał razem ze swoją organizacją w ciągu ostatniego roku ponad 20 tys. sztuk amunicji.

Oszczędność dla wojska, która taka organizacja przyniosła w tym momencie, to jest 100 tys. zł (to, że ta organizacja była w stanie wystrzelać tę amunicję, a nie została ona zutylizowana), co więcej, przydział DEKiD tylko na ten rok, czyli Departamentu Edukacji, Kultury i Dziedzictwa w MON, dla organizacji proobronnych to było 300 tys. sztuk amunicji do wykorzystania.

Niestety, w ramach obowiązujących procedur nie było możliwe, aby organizacje pro-obronne tę ilość amunicji wykorzystały. Wykorzystano zaledwie 80 tys. sztuk amunicji, a reszta jest przeznaczona do utylizacji, i za to zapłaci polski podatnik, kolejny raz. Dlatego, tak jak powiedziałam, musimy skończyć z tym marnotrawstwem (pełny zapis z posiedzenia – dostęp).

Marnotrawienie publicznego grosza

Na sejmowym posiedzeniu głos m.in. w tej sprawie zabrał również ekspert Łukasz Urbański – radca prawny i doktor nauk prawnych, który od ponad dwudziestu lat obserwuje system dostępu do broni palnej w Polsce i na świecie:

[…] NIK powinna pamiętać, że gospodarowanie publicznym groszem ma pewne reżimy. Jeżeli    nabój,    pani poseł Siarkowska trafnie to ujęła, ale ja powiem dalej    –  jeżeli    nabój    kosztuje 0,5 zł, a RP wydaje 5 zł na jego utylizację, zapominając przez wiele, wiele lat, że może przekazać organizacjom proobronnym ten  sprzęt, to jest to marnotrawienie publicznego grosza.

Jakie to ma skutki prawne? Jako radca prawny nie muszę państwu posłom tłumaczyć.

Czy mamy do czynienia ze sporych rozmiarów skandalem?

Czy po raz kolejny przychodzi nam – podatnikom ponosić konsekwencje złych decyzji rządzących?

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.