Operacja COVID-19 trwa… Żyjemy w świecie, który jest dziś globalnie oszołomiony, innymi słowy spanikowany, w stanie nadmiernej paranoi. W mózgach milionów ludzi system aktywował przełączniki paranoi.

Pamiętasz 27 maja 2001 roku? Co zrobiłeś, co jadłeś, ludzi, których spotkałeś, program telewizyjny?

Nie, chyba że tego dnia brałeś ślub, urodziło ci się dziecko, ktoś bliski zmarł lub miały miejsce inne, silnie emocjonalnie wydarzenia.

Z drugiej strony wszyscy pamiętają, co robili 11 września 2001 r., a zwłaszcza co wydarzyło się tego dnia.

Nie dlatego, że wszyscy mają świetną pamięć lub wzięli ślub tego dnia, lecz, dlatego że system maksymalnie aktywował wówczas umysłowe przełączniki paranoi.

Nie ma sensu dawać tutaj wykładu na temat neurobiologii, anatomii mózgu, ciała migdałowatego mózgu lub układu limbicznego.

Wystarczy zauważyć, że im silniejsze jest traumatyczne wydarzenie, szczególnie wizualne, tym mocniej aktywowane są mózgowe „centra strachu”.

Co to oznacza?

Po traumatycznym wydarzeniu nawet po latach, jakikolwiek obraz, dźwięk, słowo ściśle lub zdalnie związane z tym wydarzeniem pogrąża nas z powrotem w tym samym stanie strachu, aktywując ciało migdałowate i obniżając funkcje hipokampa.

Zasadniczo „panikarz” uwolniony spod kontroli „analityka”, przejmuje wodze naszego mózgu i to nie jest ani dla nas miłe, ani dobre.

Na przykład dźwięk klaksonu samochodowego na ulicy może natychmiast obudzić intensywną paranoję u osoby, która uległa kiedyś wypadkowi samochodowemu.

Dźwięk wystrzału z broni może z kolei wywołać całkowicie nieproporcjonalną lub nawet nieistotną panikę u weterana wojennego.

Spośród wszystkich traumatycznych przeżyć najbardziej zdumiewające i przerażające są te celowo spowodowane przez naszych bliźnich, takie jak gwałt, porwanie, agresja lub ataki terrorystyczne, wypadki czy też klęski żywiołowe (trzęsienie ziemi, powodzie itd.).

Ważną rzeczą do zapamiętania jest to, że oszołomiony w ten sposób ludzki mózg już nie myśli racjonalnie.

Działa to trochę tak jak zwarcie w instalacji elektrycznej.

W rezultacie, pomimo całej jego inteligencji, możliwej wiedzy lub refleksu krytycznej analizy sytuacji, mózg człowieka staje się jakby zamrożony.

Zaczynają dominować emocje pierwotne, takie jak strach, gniew i agresja.

Ludzie rządzeni tymi emocjami stają się bardzo plastyczni, bardzo sugestywni i odczuwają silną potrzebę złagodzenia tego strachu, preferując gotowe rozwiązania, nawet jeśli są irracjonalne, niemożliwe, nielogiczne, nieprzemyślane.

Ale właśnie! Po włączeniu przełącznika paranoi mózgi ludzi przestają racjonalnie myśleć.

Obywatelom można opowiadać wszystkie kłamstwa, a oni w nie uwierzą, bo wydają się im opatrznościowym rozwiązaniem, w tym klimacie epidemii strachu.

Czy systemowa władza, która jest świadoma tych psychicznych słabości istot ludzkich, może użyć naszych przełączników paranoi, aby zachować swoją moc i legalnie wprowadzać wszechobecną kontrolę?

Tak, bo w ten sposób, budząc strach, utrzymuje swoją moc i wykorzystuje ludzkie słabości.

Historia pokazuje, że rządzący zawsze wykorzystywali strach do popełnienia swoich czynów.

Hitler, kolejne amerykańskie administracje, strach przed terrorystami i muzułmanami, broń masowego rażenia itd. – wykorzystano od dawna do aktywacji stanu paranoi wśród ludności cywilnej Zachodu.

Teraz Nowy Porządek Świata wykorzystuje „epidemię” COVID-19, aby straszyć ludzi, pobudzić ich mózg do stanu paranoi.

Wrogiem narodu staje się każdy, kto sprzeciwia się niszczącym prawom przedstawionym jako „prawa dla wspólnego dobra”.

System zawsze wykorzystuje te same środki dla osiągnięcia tego samego celu: stwórz potężny przełącznik paranoi i użyj go, aby ogłuszyć ludzkie zdolności myślenia, demonizuj przeciwników władz i każ im akceptować wszystko, dopóki rządzi nimi strach.

W przypadku „pandemii” COVID-19 potrzeba było tylko pokazać konwoje śmierci we Włoszech, opublikować kilka wiadomości o młodych ludziach, którzy zmarli rzekomo na koronawirusa i codziennie publikować makabryczne liczby, okrojone statystyki w wiadomościach prezentowanych przez główne media każdego dnia.

Wykorzystując psychologiczne słabości dobrze znane ludzkości, tym razem na poziomie niespotykanym wcześniej, na poziomie światowym, aktywowano u ludzi przełączniki paranoi.

Okazało się, że w wielu tak zwanych cywilizowanych, „wolnych” krajach to działa.

Ci, którzy uwierzyli w „pandemię” i zastosowali się do systemowych obostrzeń, szybko poddali się temu złemu Nowemu Porządkowi Świata.

Na szczęście są i tacy, którzy dbają o to, by przywrócić ludzką godność i wolność myśli.

Są i tacy, u których system nie aktywował przełączników paranoi, którzy zachowali zdrowy rozsądek i kierują się własną świadomością.

⇒ Czytaj także: „GLOBALNA PLANDEMIA” – LIST NA PRZEBUDZENIE

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy.

1) Przelew na konto bankowe Dla: Odkrywamy Zakryte. Numer konta: 70 1050 1807 1000 0091 4563 2593

2) Pay Pal  Kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

Realizujemy również współpracę reklamową [email protected] i ogłoszenia KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.