Stowarzyszenie Patologii Molekularnej wraz z kilkoma innymi stowarzyszeniami medycznymi, lekarzami i pacjentami w 2013 roku pozwało Urząd Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych (USPTO) i Myriad Genetics, aby zakwestionować kilka patentów związanych z genetyką człowieka. Przełomowy wyrok sądu w tej sprawie wskazuje na bardzo niepokojącą kwestię…

Pozew zakwestionował patenty, które obejmują geny BRCA1 i BRCA2, niektóre mutacje wskazujące na wysokie ryzyko zachorowania na raka piersi oraz kilka patentów na metody obejmujące diagnostyczne badania przesiewowe pod kątem genów.

Myriad argumentowało, że ​​gdy gen zostanie wyizolowany, a zatem da się go odróżnić od innych genów, może zostać opatentowany. Wówczas przejmuje się wyłączną kontrolę nad testami diagnostycznymi i dalszymi badaniami naukowymi nad genami BRCA.

Składający petycję argumentowali, że opatentowanie tych genów narusza §101 Ustawy Patentowej, ponieważ są one wytworami natury.

Argumentowali również, że patenty ograniczają postęp naukowy.

§101 ogranicza patenty do „wszelkich nowych i użytecznych procesów, maszyn, produkcji lub składu materii lub wszelkich nowych i użytecznych ich ulepszeń”.

Czy §101 Ustawy Patentowej dopuszcza patenty na ludzkie geny?

I tak, i nie. Sąd Najwyższy uznał, że naturalnie występujące sekwencje genów i ich naturalne produkty pochodne nie kwalifikują się do patentu.

Zgodnie z §101 odkrycie produktów naturalnych nie gwarantuje patentu.

Trybunał orzekł jednak również, że stworzenie nowego produktu w laboratorium zwalnia go z bycia produktem natury.

W związku z tym sekwencje genów udoskonalone w procesach syntetycznych w celu stworzenia cząsteczek, które nie występują naturalnie, kwalifikują się do ochrony patentowej.

Wobec tego, jeżeli ludzki genom zostanie zmodyfikowany w procesach syntetycznych, np. przez szczepionki mRNA przeciw Covid, które są obecnie w użyciu, to genom może zostać opatentowany.

Oznacza to, że każdy, kto przyjął szczepionkę covidową, która ingeruje w jego geny, jest teraz technicznie „opatentowany”.

Z kolei coś, co jest opatentowane, jest „zastrzeżone” i zostanie włączone do definicji „trans-ludzi” – bo już nie jest „produktem z natury”.

„Trans-ludzie” to już jednostki, które prawnie mają odebrany dostęp do praw człowieka oraz praw przyznanych przez państwo, ponieważ po ingerencji w ich geny nie są klasyfikowane jako w 100% biologiczne lub ludzkie.

Dlatego też wszyscy zaszczepieni Covidianie, którzy z taką chęcią i dobrodziejstwem przyjęli szczepionkę ingerującą w ich genom, technicznie rzecz ujmując – mają odebrany dostęp do praw człowieka.

Nic więc dziwnego, że podczas ostatniego Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), globalista Klaus Schwab oświadczył, że transhumanizm jest integralną częścią „wielkiego resetowania”.

⇒ Czytaj także: „WIELKI RESET” PROWADZI DO TRANSHUMANIZMU I LUDZI-CYBORGÓW

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.