Jednym z najczęstszych źródeł konfliktów między ludźmi jest sposób komunikacji. Często zdarzają się nam konflikty z powodu różnorodności opinii i przekonań, ale także równie często wynikają one ze sposobu, w jaki wyrażamy nasze myśli i komunikujemy nasze stanowisko. Arogancki, złowrogi, czasem nawet agresywny ton głosu może przeniknąć do naszej wymiany zdań i zachęcać bardziej do konfrontacji niż do współpracy. Najwyższy czas to zmienić…

Beztroskie początki

Kiedy popatrzymy wstecz, do czasów, gdy byliśmy jeszcze dziećmi, zauważymy, że wtedy wszystko wydawało się nam proste.

W beztroskim świecie pełnym zabawy i kreatywności wszystko było jasne i nieskomplikowane.

Zazwyczaj nie musieliśmy komunikować swoich potrzeb, bo nasz opiekun o tym wiedział.

Ale kiedy byliśmy bardzo głodni, prosto z mostu o tym komunikowaliśmy światy.

Kiedy się baliśmy, było nam smutno lub ktoś nas zdenerwował – głośno o tym mówiliśmy.

Kiedy czegoś chcieliśmy – prosiliśmy o to.

W tej otwartej przestrzeni komunikacyjnej nie było miejsca na czytanie myśli lub odgórne przyjmowanie założeń.

Nie zastanawialiśmy się nad tym, co czują i myślą inni.

Jeśli coś było niejasne, pytaliśmy o to i prosiliśmy o wytłumaczenie.

Nie pozwalaliśmy sobie na tworzenie scenariuszy na temat tego, co siedzi w umysłach lub sercach innych osób.

Nasze życie było dość proste, ale im byliśmy starsi, tym częściej pojawiała się coraz silniejsza potrzeba komplikowania tych beztroskich początków.

Skomplikowany środek

Jeżeli każdy z nas uczciwie popatrzy na swoje dorosłe życie, to zobaczy, że często pozostajemy agresywni w naszej komunikacji międzyludzkiej, nawet niekiedy nie będąc tego świadomym.

Możemy nie przeklinać, możemy nie krzyczeć, ale niejednokrotnie agresywnie wyrażamy swoje myśli i emocje.

Zastanówcie się, jak brzmi ton waszego głosy, gdy próbujecie kogoś usilnie przekonać do swojej opinii?

Czy jest on z jednej strony spokojny, z drugiej pewny siebie, a sam komunikat jest dla współrozmówcy jasny?

Czy też bardziej złowrogi, z nutą słyszalnego podenerwowania, frustracji i irytacji?

Zatraciliśmy sztukę jasnego komunikowania się na rzeczy ciągłych dramatów i nieprzyjemnych konfrontacji w życiu osobistym i zawodowym.

Czy możemy to naprawić? Tak, pod warunkiem, że zrozumiemy, w czym tkwi nasz błąd.

Koniec kłótni, więcej zrozumienia

Poniżej prezentujemy cztery przydatne sugestie, których zrozumienie i zaakceptowanie pomoże wam udoskonalić umiejętności komunikacyjne i zbudować most wzajemnego zrozumienia z innymi ludźmi.

Nie obwiniaj innych – pytaj.

Konflikt często pojawia się wtedy, gdy oceniamy nasze działania na podstawie naszych intencji, ale już nie osądzamy innych na podstawie motywów ich własnych działań.

Na przykład, kiedy obawiamy się, że mogliśmy urazić kogoś swoimi słowami, naszą natychmiastową reakcją jest obrona i wyjaśnianie prawdziwego zamiaru wypowiedzianych słów np.

„Przykro mi, źle to zabrzmiało.

Nie chciałem cię urazić.

Chodzi mi tylko o to, że…”.

Kiedy jednak nie podoba się nam to, co usłyszymy od innych w zwykłej rozmowie, natychmiast przyjmujemy postawę defensywną, a nawet agresywną, nie próbując zrozumieć więcej na temat tego, co inni chcieli nam powiedzieć.

Rozwiązaniem tej sytuacji jest nauczenie się zadawania pytań z prawdziwą ciekawością dziecka, jakbyśmy nic nie wiedzieli.

Musimy dowiedzieć się więcej na temat okoliczności takiej, a nie innej wypowiedzi, jej wpływu na zaangażowanych ludzi, ich intencjach i tak dalej.

Jak to się stało?

Czy możesz mi powiedzieć coś więcej na ten temat?

Co możemy zrobić, żeby to rozwiązać?

Zadawanie takich pytań pozwoli ci zrozumieć intencje innych.

Ważny jest również sposób, w jaki formułujemy nasze pytania, dlatego też przestańmy pytać: „dlaczego?”.

Możemy powiedzieć: „Dlaczego tak mówisz?” lub zapytać: „Co sprawia, że tak mówisz?”.

Czujecie różnicę między tymi dwoma pytaniami?

Czy nie wydaje się wam, że samo „dlaczego” brzmi bardziej oskarżycielsko?

Ludzie słysząc „dlaczego”, czują się obwiniani.

W konsekwencji albo całkowicie się zamykają, albo przechodzą w tryb obronny, próbując usprawiedliwić się.

Tymczasem pytania typu „co” zachęcają do otwartej dyskusji i przejrzystej komunikacji.

Pomagają zachować równowagę, harmonię i spokój podczas rozmowy.

W rzeczywistości kłócimy się, ponieważ wzajemnie się nie rozumiemy.

Ludzie mogą być odpowiedzialni jedynie za to, co mówią, a nie za to, jak inni ich zrozumieli.

Nie czytamy przecież w myślach naszego współrozmówcy, dlatego nie bójmy się pytać.

Ćwicz sztukę słuchania.

Czasami jedyną rzeczą, którą musimy zrobić, aby przerwać konflikt lub niezgodę, jest wysłuchanie z prawdziwą troską, ciekawością, współczuciem i uwagą tego, co druga strona ma nam do powiedzenia.

Musimy nauczyć się słuchać aktywnie.

Zamiast od razu kontratakować, nauczmy się komentować wypowiedź dopiero wtedy, gdy druga strona skończy.

Dajmy naszemu współrozmówcy szansę na wypowiedzenie swoich trosk i obaw.

W świecie, w którym większość ludzi lubi mówić tylko o sobie, możliwość słuchania innej osoby jest wyrazem szacunku i formą miłości.

Wyraźnie wyrażaj swoje potrzeby i oczekiwania.

Są takie sytuacje, w których w momencie konfliktu stajemy się ofiarami.

Zadajemy sobie pytania: „Jak to się mogło stać?”, „Dlaczego mi to zrobili?” itp.

Kiedy np. nie dostajemy od innych tego, czego oczekiwaliśmy, użalamy się nad swoim losem, a w relacji stajemy się wulkanem gniewu i złości.

W momencie, w którym przestaniemy zachowywać się jak ofiara i spojrzymy na całą sytuację z boku, zobaczymy, że i w nas tkwi wina.

Zastanów się, czy kiedykolwiek ośmieliłeś się wyrazić swoje potrzeby i żądania w asertywny sposób?

Czy raczej traktowałeś to jako temat tabu, coś żenującego, o czym nie można mówić?

Prawda jest taka, że ​​czasami w życiu nie dostajemy tego, czego chcemy, ponieważ nie śmiemy o to prosić.

Czym więc jest asertywna komunikacja?

To postawa szacunku i zaufania, wyrażona poprzez kombinację słów (myślę, wierzę, chcę), głos (stały i czysty) i język ciała (postawa stojąca).

Ludzie bardziej asertywni są w stanie poradzić sobie z konfliktami i uzyskać lepsze rozwiązanie problemów.

Są także mniej podatni na stres.

Agresywna komunikacja narzuca nasze myśli i życzenia innym (powinieneś, musisz, lepiej to zrób, jak możesz tak myśleć), zaś asertywność jest jawną i bezpośrednią ekspresją naszych myśli i uczuć, przy jednoczesnym poszanowaniu prawa innych do wyrażania siebie.

Jest to forma życzliwości dla nas samych i dla drugiej osoby.

Bądź otwarty na różne punkty widzenia.

Często nie przyjmujemy do siebie tego, że ktoś może inaczej niż my wyobrażać sobie życie, mieć inny punkt widzenia na różne sprawy, poglądy itp.

Wpadamy wtedy w pułapkę toksycznych kłótni i sprzeczek, a potem w lawinę winy, wstydu i obwiniania siebie.

Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że wszyscy jesteśmy wytworem społeczeństw i kultur, które nas wychowały (rodziny, szkoły, religie lub systemy polityczne).

Oczywiście czujemy się bardziej swobodnie, gdy jesteśmy otoczeni podobnie myślącymi ludźmi, ale musimy pamiętać, że każdy ma prawo do swojego zdania oraz jego zmiany.

Życie to w większości kwestia osobistego wyboru, a my sami jesteśmy sumą wszystkich naszych decyzji.

Różnorodność jest konieczna do wymiany myśli i ostatecznej samorealizacji.

Poszanowanie różnic jest oznaką Twojej wewnętrznej dojrzałości.

Unikając kłótni i tworząc harmonijne relacje z innymi, pamiętajmy jeszcze o tym, by wkładać w nie więcej serca, zrozumienia, mniej osądzania i więcej współczucia, mniej brania i więcej dawania, mniej skupiać się na konkurencji, a więcej na współpracy i opiece.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.