Pyralgina to jeden z najpopularniejszych leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych, który jest dostępny w Polsce bez recepty.  Przyjmowany jest przez chorych najczęściej na własną rękę, chociaż bardzo często stosowany jest także w szpitalach.  Podczas gdy Polacy masowo sięgają po pyralginę, w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Szwecji jest ona zakazana. Dlaczego? Dlatego, że lek ten może okazać się bardzo niebezpieczny dla ludzkiego zdrowia.

Spór o metamizol

Substancją czynną pyralginy jest sól sodowa metamizolu (1 tabletka zawiera 500 mg soli sodowej metamizolu).

Na świecie metamizol sodowy został zarejestrowany już w 1922 roku.

W Polsce dopuszczono go do obrotu dopiero w 1976 roku.

Jednak po dwunastu latach polskiej popularności pyralginy do Ministerstwa Zdrowia trafił wniosek o nieprzedłużanie ważności jej wpisu do rejestru leków ze względu na „możliwość wystąpienia agranulocytozy, zwykle kończącej się zgonem”.

Ta wiadomość wywołała burzę. Przez dwa lata lek był wyrzucony poza obręb leków OTC (leki wydawane bez recepty lekarskiej), a następnie przez rok można było go kupić już bez recepty, ale tylko w ilości jednego opakowania.

Obecnie pyralgina dostępna jest w Polsce bez recepty i można ją kupić w zupełnie dowolnych ilościach.

Jednak na świecie spór o bezpieczeństwo stosowania metamizolu trwa.

Meksykańska aspiryna

Na całym świecie panuje opinia, że metamizol jest bardzo szkodliwym lekiem i że należy go absolutnie wycofać z obrotu.

Od 1979 roku Amerykanie oficjalnie nie mają żadnych szans na zatruwanie swojego organizmu metamizolem, ponieważ jego sprzedaż jest zakazana.

W Stanach Zjednoczonych lek ten nazywany „meksykańską aspiryną”, ponieważ czasami jest potajemnie importowany z Meksyku.

Sprzedaż pyralginy jest całkowicie zakazana także m.in. w Australii, Wielkiej Brytanii, Danii i Szwecji, a w innych krajach europejskich (poza Hiszpanią) dostępna jest wyłącznie na receptę.

Dlaczego zatem w Polsce pyralgina nadal jest w ogólnodostępnym obrocie?

Odporni Słowianie

Główne zagrożenie dla ludzkiego zdrowia, jakie wypływa z przyjmowania metamizolu to uszkodzenia szpiku kostnego i agranulocytoza, o czym w ulotce dołączonej do opakowania informuje producent leku – Polpharma (największa polska firma farmaceutyczna):

[…] jak każdy lek, Pyralgina może powodować działania niepożądane. […] ze strony układu krwiotwórczego mogą wystąpić: agranulocytoza, […] uszkodzenie szpiku kończące się śmiercią.

Jeżeli więc przyjmujemy lek dłużej niż 7 dni i pojawiła się podwyższona temperatura ciała, dreszcze, ból gardła oraz owrzodzenia jamy ustnej, nosa, gardła, narządów płciowych i odbytnicy, należy lek odstawić i natychmiast skontaktować się z lekarzem.

Agranulocytoza to ciężki, zagrażający życiu spadek liczby neutrofili (białych krwinek układu odpornościowego) we krwi.

Przypomina AIDS, ponieważ chory szybko traci odporność.

Pierwszymi jej objawami są zazwyczaj dreszcze i podwyższona temperatura ciała.

Samopoczucie chorego spada, czuje się on rozbity, jakby miał grypę.

Później dochodzi ból gardła, wzrasta gorączka, pojawiają się owrzodzenia w jamie ustnej.

W najcięższych przypadkach dochodzi do martwicy tkanek i pacjent umiera z powodu ogólnego zakażenia.

Tak duże zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów spowodowało wycofanie lub ograniczenie dostępności leku we wspomnianych wcześniej krajach.

Polska nie zdecydowała się na taki krok, ponieważ Słowianie są wyjątkowo odporni na niepożądane działania metamizolu.

Dlaczego?

Otóż ustalono, że agranulocytoza może nastąpić nawet po jednokrotnym podaniu leku, co sugeruje idiosynkratyczne podłoże zmian w obrazie szpiku.

Ogromne znaczenie ma antygen HLA danej osoby, a dokładnie jego wariant HLA-DqWL, który wystąpił u wszystkich osób poddanych analizie, u których stwierdzono agranulocytozę.

Nie stwierdzono go u żadnej osoby z grupy kontrolnej (osób całkowicie zdrowych).

Haplotyp taki jest dużo rzadszy w populacji polskiej lub rosyjskiej niż w populacjach zachodnioeuropejskich i skandynawskich.

W dwóch metaanalizach przeprowadzonych w latach 1997-2001 (retrospektywna) i 2006-2007 (prospektywna) oszacowano częstość przypadków agranulocytozy w populacji polskiej odpowiednio na 0 i 0,16 przypadków na milion.

Nie zmienia to jednak faktu, że metamizol jest bardzo silnym lekiem, który może wywołać tragiczne skutki uboczne, o czym świadczy wydarzenie z 2004 roku, kiedy to 22-letnia mieszkanka Łodzi zmarła po zażyciu jednej tabletki pyralginy w celu zredukowania bólów miesiączkowych.

Z racji tego, że Polacy mają tendencję do lekomanii i częstego sięgania po środki przeciwbólowe w dużych dawkach,

Pyralgina powinna zostać ponownie wyłączona ze sprzedaży leków bez recepty.

Jest to naprawdę najsilniejszy lek przeciwbólowy bez recepty, którego pod żadnym pozorem nie powinny przyjmować dzieci, młodzież, kobiety w ciąży i karmiące piersią.

Tymczasem reklamy telewizyjne zachęcają nas do sięgania po pyralginę na każdy rodzaj bólu (od bólu głowy i zęba po bóle stawowe), zwracając uwagę na jego szybkość, skuteczność i wyjątkowo silną moc.

Ale… czego nie robi się dla zysku…

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.