Przychodzi w życiu taki okres, gdy związek, który uważaliśmy za coś wyjątkowego i wartościowego, dobiega końca. Miłość przechodzi różne etapy i formy, ta prawdziwa trwa nieustannie, jedynie ewoluuje na inne tory, uczucie oparte na zauroczeniu czy namiętności, niestety mija, gdyż nie jest ono trwałe ani stałe. Obojętnie, czy była to relacja partnerska, czy też małżeńska, ból jest zawsze taki sam, a samotność bywa przytłaczająca i trudna do wytrzymania przez pierwsze miesiące po zerwaniu. Jak sobie z tym wszystkim poradzić i co zrobić, żeby nie oszaleć z żalu i tęsknoty?

Rozstanie nie jest powodem do załamywania się oraz popadania w zapomnienie.

Nie należy wtedy rezygnować z życia towarzyskiego oraz niszczyć swoich relacji z innymi ludźmi.

PORADA 1

Skupmy się na konkretach – pracy, pasji, domu, odnajdźmy dawne przyjemności, sprawmy sobie jakieś drobne upominki.

To wszystko działa pozytywnie na psychikę i odsuwa nasze myśli od drażliwego tematu.

Nie zajadajmy smutków ani nie topmy ich w alkoholu lub co gorsza w narkotykach.

Nie uciekajmy także w ramiona płci przeciwnej na tak zwane „przygody miłosne”, bo to do niczego nie prowadzi, a może dodatkowo pogrążyć nas w rozpaczy i sprawić, ze staniemy się jeszcze bardziej nieszczęśliwi.

PORADA 2.   

Wyjdźmy do ludzi, rozmawiajmy o rozstaniu z bliskimi nam osobami. Zadbajmy o nowy image.

Zmieńmy fryzurę, odświeżmy garderobę, znajdźmy nowe hobby.  

I nie analizujmy każdej chwili w naszym związku i nie rozpamiętujmy niczego.

PORADA 3.  

Gdy minie pierwszy szok, należy przeanalizować czy zakończona relacja rzeczywiście faktycznie dawała nam pożądane szczęście i stabilizację.

Miłość nie umiera ot tak.

Dlaczego akurat to uczucie się skończyło?

Bywa, iż w wielu związkach jest ono pozorne i tak naprawdę dopiero rozstanie weryfikuje jego podwaliny i zasadność istnienia.

Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że czar pryska, szczególnie, gdy widzimy partnera takim, jaki jest naprawdę.

Życie brutalnie, ale skutecznie wskazuje nam, co jest dla nas dobre i pożyteczne.

Zauroczenie szybko przemienia się w stagnację, marazm i nudę, jeśli nie wypłynie z niego dalsze uczucie, tj. dojrzalsza forma, zmierzająca do miłości, nie ma sensu kontynuować takiego związku.

PORADA 4.   

Jeśli rozstanie wynika ze zdrady, to także jest to dobra lekcja dla nas samych.

Należy zastanowić się, dlaczego partner znalazł ukojenie w ramionach kogoś innego, czy coś mu w nas zaczęło przeszkadzać, a może czegoś zabrakło.

Wielu ludzi popełnia karygodny błąd i po wejściu w związek zapomina o tym, że należy go pielęgnować i podsycać w nim atmosferę przyjaźni, zaufania, bezinteresowności, namiętności, tajemniczości oraz energii.

Gdy tego wszystkiego zabraknie, związek zaczyna stawać się nudny, a bycie z drugą osobą przypomina kierat dnia codziennego, zaczynają się „ciche dni”, partner jest już mało atrakcyjny i pociągający, a gdy nie ma z nim wspólnych tematów do rozmowy, pasji i działań, to każde z osobna zaczyna żyć swoim życiem i nie zwraca uwagi na drugą osobę.

W takim czasie bardzo łatwo jest o zdradę, ponieważ rozglądamy się za kimś, kto nas rozumie, pocieszy i wysłucha oraz da nam to, czego nam brakuje w obecnym związku.

PORADA 5.    

Po rozstaniu przeanalizujmy wszystko na „chłodno”, nie mścijmy się na byłym partnerze, a przede wszystkim, bądźmy otwarci na nowe uczucie, bowiem miłość spada na nas
w najmniej spodziewanym momencie i nigdy nie wiemy, kiedy zapuka do naszych drzwi.

Pamiętajmy, żeby je wówczas szeroko otworzyć 🙂

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.