Sąd w Opolu stwierdził, że restrykcja covidowa nie ma żadnych umocowań w ustawie. Dzięki temu anulował karę, która została nałożona przez dwie instancje Sanepidu na przedsiębiorcę. Takich orzeczeń może pojawiać się coraz więcej…

Czego dotyczyła sprawa rozpatrywana przez Sąd w Opolu?

Sąd w Opolu rozpatrywał zdarzenie, które miało miejsce 22 kwietnia 2020 roku.

Wtedy to mężczyzna ostrzygł jednego z klientów w zakładzie fryzjerskim i został za to ukarany karą pieniężną, która wynosiła 10 000 zł.

Zachowanie tego fryzjera miało podpaść pod restrykcję, która polegała na całkowitym zakazie prowadzenia przez przedsiębiorców działalności związanej z fryzjerstwem i pozostałymi zabiegami kosmetycznymi.

Zostało to zapisane w Rozporządzeniu Rady Ministrów z 19.04.2020, Dz.U. 2020, poz. 697 ze zm. w § 8 ust. 1 pkt 1 litera g w związku z § 9 ust. 1 pkt 1.

Wyrok Sądu Administracyjnego

Sąd Administracyjny w tym wyroku zwrócił uwagę na bardzo ważne kwestie, które dotyczyły zakazu prowadzenia różnego rodzaju działalności gospodarczej, a które zostały określone w wyżej przytoczonym rozporządzeniu.

Po pierwsze tzw. epidemia koronawirusa nie spowodowała, że władza polityczna wprowadziła w Polsce stan nadzwyczajny, o którym mowa jest w Konstytucji.

Dlatego też nie można w celu wprowadzenia ograniczenia wolności oraz praw człowieka powoływać się na nadzwyczajne okoliczności.

Nie można robić tego w celu uzasadniania szczególnych rozwiązań prawnych, ale też nie można nimi usprawiedliwiać ograniczania swobód obywatelskich, które zostały wprowadzone w formie rozporządzeń.

W związku z tym Rozporządzenia Rady Ministrów, które wprowadzono w tamtych okolicznościach, nie mogą pozwalać na takie ograniczenia, do których uprawniona byłaby Rada Ministrów w stanie klęski żywiołowej.

Po drugie do wydania rozporządzenia covidowego doszło z przekroczeniem ustawowej delegacji i w związku z tym został naruszony artykuł 92 ust. 1 Konstytucji, który mówi: „Rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu”.

To oznacza, że rozporządzenie jest tylko aktem wykonawczym do ustawy i takie rozporządzenie nie może regulować kwestii, które są obok albo wbrew dokładnym ustawowym delegacjom.

Taka samoistna działalność prawotwórcza doprowadziła do naruszenia wielu podstawowych wolności oraz praw człowieka, a także wolności działalności gospodarczej z art. 22 Konstytucji, który mówi: „Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny”.

Po trzecie Sąd w Opolu zwrócił uwagę na to, że ustawa, która dotyczy chorób zakaźnych, pozwala tylko na czasowe ograniczenie funkcjonowania określonych instytucji albo zakładów pracy, ale również na czasowe ograniczenie określonych zakresów działalności przedsiębiorstw.

Warto tutaj zwrócić uwagę, że § 8 ust. 1 wyżej wspomnianego rozporządzenia napisano, że: „do odwołania ustanawia się czasowe ograniczenie” danej działalności, ale już § 9 ust. 1 mówi, że „ograniczenia, o których mowa w § 8 ust. 1, polegają na całkowitym zakazie prowadzenia działalności”.

To oznacza, że w rozporządzeniu doszło do małego oszukania nas, ponieważ z jednej strony wprowadzono tylko czasowe ograniczenie działania różnych branż, a z drugiej strony był to bezterminowy, czyli do odwołania zakaz prowadzenia danej działalności, a w tym również fryzjerstwa.

Po czwarte Sąd w Opolu zdecydował, że żaden przepis upoważnień ustawowych nie ma takiego umocowania, aby zakazać w rozporządzeniu prowadzenia działalności gospodarczej.

To oznacza, że to rozporządzenia wydano bez upoważnienia ustawowego, ale też nie wykonuje ono żadnej ustawy, ponieważ wprowadzał do systemu prawnego treści, które nie były znane w ustawie.

Tutaj chodziło o wprowadzenie nieznanego w ustawie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, która byłaby prowadzona ze względu na stan epidemii.

To ustalenie oznacza, że w rozporządzeniu covidowym nie można było w ogóle wyłączyć możliwości funkcjonowania danej branży i to w całości.

Po piąte, jeżeli nie doszło do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, które zostało opisane w Konstytucji RP, to żaden z organów państwowych nie powinien wkraczać w prawa, które dotyczą istoty wolności działalności gospodarczej.

Takie ingerowanie Rady Ministrów w istotę działalności gospodarczej poprzez jej zakazanie będzie naruszało przepisy ustawy o chorobach zakaźnych, a także różne regulacje konstytucyjne, np. art. 22 („Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny”.) oraz art. 31 ust. 3 („Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw’.) w kontekście art. 233 ust. 3 Konstytucji, który mówi, że: „Ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej może ograniczać wolności i prawa określone w art. 22 (wolność działalności gospodarczej), art. 41 ust. 1, 3 i 5 (wolność osobista), art. 50 (nienaruszalność mieszkania), art. 52 ust. 1 (wolność poruszania się i pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej), art. 59 ust. 3 (prawo do strajku), art. 64 (prawo własności), art. 65 ust. 1 (wolność pracy), art. 66 ust. 1 (prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy) oraz art. 66 ust. 2 (prawo do wypoczynku)”.

Po szóste Sąd w Opolu zwrócił uwagę na postępowanie dowodowe przez Sanepid, a w szczególności na brak takiego postępowania dowodowego, co nie powinno zmierzać do nałożenia na kogoś kary pieniężnej.

Przecież Sanepid oparł się tutaj tylko na stworzonej pośpiesznie notatce policyjnej.

Sytuacja dzisiaj

Obecnie 28 grudnia 2020 roku weszło w życie rozporządzenie, które przywróciło czy też wprowadziło lockdown dla wielu branż, a w tym również hoteli i klubów fitness.

Jednak ustawa nadal nie zmieniła się i nie ma stanu nadzwyczajnego.

Dlatego też ta restrykcja, która polega na całkowitym zamykaniu branż, nadal narusza Konstytucję RP oraz delegację ustawową.

Chodzi o to, że jest to zakaz, a nie tylko ograniczenie działalności i nie dotyczy to tylko określonych zakresów tej działalności, ale danego typu działalności jako takiej.

W związku z tym rozporządzenie to uderza w prowadzenie działalności gospodarczej, a przez to nie jest wiążące dla Sądu Administracyjnego i na to również zwrócił uwagę Sąd w Opolu.

⇒ Czytaj także: PREZYDENT MEKSYKU: „BLOKADY PANDEMICZNE TO TAKTYKA DYKTATORÓW”

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.