Świat jest pełen niezbadanych tajemnic. Wkraczając na nową ścieżkę rozwoju, ludzkość orientuje się, że przeszłość wyglądała zupełnie inaczej, niż bajki dla dzieci podrzucane nam przez oficjalną naukę. Kolejnym świadectwem nieznanej historii, jest dno naszych oceanów. Często słyszymy stwierdzenie, że o dnach oceanów wiemy mniej, niż o powierzchni księżyca. Rąbek tajemnicy uchyla przed nami program dostępny dla każdego. Zdjęcia satelitarne z Google Earth odsłaniają przed nami zupełnie nowy, nieznany obraz naszej planety.

HISTORIA ODKRYWANA NA NOWO

Na całym globie każdego dnia są odkrywane nowe, niesamowite świadectwa tego, że Ziemię zamieszkiwała niejedna zaawansowana cywilizacja o wysoce rozwiniętej sztuce budownictwa.

Piramidy w Bośni, Egipcie czy Ameryce Południowej to jedne z tysiąca dowodów na to, że nasi przodkowie posiadali w swoim arsenale wysoce rozwinięte maszyny i urządzenia, pozwalające z chirurgiczną precyzją ciąć skały i ustawiać je idealnie, względem równoleżników planety.

Stawia to dzisiejszą cywilizację w wątpliwym świetle wysoce rozwiniętego ludu, a kolejnym faktem przyćmiewającym wszystko to, co dzisiaj wiemy i potrafimy zbudować, są dna oceanów.

ZAKAZANA ARCHEOLOGIA

Zakazana archeologia to dziedzina nauki, starająca się na przekór globalistom ukazać prawdę o historii naszej planety.

Czasem jednak ich ogromne starania ukrycia przed nami pewnych faktów, stają się śmiesznymi próbami zabawy w kotka i myszkę, a małe potknięcia dają nam szanse na ogromne kroki ku poznaniu pradawnej historii.

Takim potknięciem możemy nazwać Google Earth. Wysłane na orbitę okołoziemską satelity, miesiącami swoimi aparatami, przeczesywały powierzchnię naszej planety.

 

wyrwy-dna-oceanów.jpg
fot.google

 

Finalnie, dzisiaj możemy podziwiać niesamowite zdjęcia terenów z najdalszych zakątków świata, no i oczywiście dach swojego domu.

Poza pięknymi widokami powierzchnia planety ma na całym swoim globie pozostałości po potężnej, nieznanej nam technologii a najlepiej widać to właśnie na zdjęciach Google Earth, kiedy patrzymy na dna oceanów.

TAJEMNICA UKRYTA POD WODĄ

Na pierwszy rzut oka, dno oceanów usiane jest szczelinami i pasmami górskimi, gdzie miejsca styku płyt tektonicznych pozostawia po sobie ogromne podwodne kotliny czy szczeliny w skale.

Jednak kiedy spojrzymy na większość ogromnych rys na dnie największych oceanów, szybko dojdziemy do wniosku, że są to geometryczne kształty, o równych kątach skrętu co z pewnością wyklucza możliwość powstania takich struktur w sposób naturalny.

Przypominające wyryte w ziemi drogi mają nawet kilkadziesiąt tysięcy kilometrów długości.

W niektórych miejscach znajdują się skupienia przypominające ogromne skrzyżowania.

 

wyrwy-dna-oceanów.jpg
fot.google

 

Skręcają one pod kątem prostym, najczęściej łącząc ze sobą kilka innych linii. Ogrom pozostałości po nieznanych sprawcach jest monumentalny.

Wyrwy znajdziemy na całym globie, każdy ocean posiada na swoim dnie ślady po pracy najprawdopodobniej maszyn.

POTĘŻNE ROZMIARY

Fenomen stawia więcej pytań niż odpowiedzi.

Długość jednej z linii to ok. 21 tys. kilometrów, a szerokość 115 km.

Jakiej wielkości musiała być ewentualna maszyna, umiejąca zrobić takie ślady?

Patrząc globalnie na całą planetę, to Ziemia przypomina jedną wielką kopalnię odkrywkową, gdzie nieznana nam cywilizacja zbierała materiał skalny z całej jej powierzchni.

Zakładając słuszność tej teorii, rodzi się kolejne pytanie, co próbowali oni zbudować.

Materiał skalny z jednej wyrwy w 100% wystarczyłby na ponowne zbudowanie wszystkiego tego, czego autorem jest człowiek, a takich wyrw, jest tysiące.

Możemy tylko gdybać, jak potężne konstrukcje były finałem owej pracy.

KTO JEST AUTOREM?

Kolejnym oczywistym pytaniem jest to, kim są autorzy szram na dnach oceanów.

Wiele mówi się o starożytnej cywilizacji Mu, czy zatopionym kontynencie Atlantydy, jednak czy owe cywilizacje były aż tak zaawansowane technicznie, że mogły pozostawić po sobie takie ślady?

Problem w badaniu fenomenu leży w jego położeniu.

Niektóre ślady znajdują się 7 km pod powierzchnią wody.

Ludzkość dopiero raczkuje, jeżeli chodzi o eksplorację miejsc tak głęboko zanurzonych. Jedyne co nam jak na razie pozostało to analiza zdjęć.

Odrywana na nowo historia planety to fascynująca podróż, do nieznanych dziejów i zdarzeń, mogące przyćmić wszystko to, co dzisiaj wiemy.

Dna oceanów z pewnością skrywają jeszcze wiele niesamowitych miejsc i obiektów, które wywróciłyby naszą wiedzą do góry nogami.

Pamiętajmy o tym, że największe i najbardziej fantastyczne tajemnice są pod naszym nosem.

Wystarczy tylko po nie sięgnąć.

NOWA KSIĘGA ZAKAZANEJ ARCHEOLOGII

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.