Tamiflu to przeciwwirusowe lekarstwo stosowane w leczeniu grypy i jej zapobieganiu. Teraz, podczas gdy sezon grypowy w pełni szukamy cudownych medykamentów, które szybko przyniosą nam ulgę w walce z wirusem. Nieświadomi zagrożenia ślepo wierzymy i ufamy w zalecenia lekarzy. Tymczasem ten popularnie przepisywany lek na grypę nie jest ani bezpieczny, ani skuteczny i stanowi szczególne zagrożenie dla układu nerwowego dzieci.

Tamiflu, czyli wielka nadzieja

Tamiflu to lek na receptę o działaniu przeciwgrypowym, do stosowania ogólnego, należący do grupy inhibitorów neuraminidazy.

Substancją czynną preparatu jest oseltamiwir – skuteczny wobec wirusów grypy typu A i B.

Lek wprowadzony na rynek kilkanaście lat temu przez szwajcarski koncern medyczny Roche (zwany także Hoffman-LaRoche) uchodził za cudowną broń przeciwko grypie, która nie tylko miała zapobiegać replikacji wirusa grypy, ale także chronić przed inwazją na inne komórki.

tamiflu-grypa.jpg
Chory na grypę foto.123rf.com

W opublikowanym w 1999 roku artykule na temat skuteczności preparatu autorzy napisali, że Tamiflu:

dostarcza znaczących efektów antywirusowych, biochemicznych i klinicznych w doświadczalnym zakażeniu człowieka wirusem grypy. Profilaktyczne podawanie go raz lub dwa razy dziennie całkowicie chroni przed wirusowymi chorobami górnych drogach oddechowych i innych chorób związanych z zakażeniem wirusem grypy.

Kiedy więc w 2009 roku na świecie szerzono strach przed epidemią świńskiej grypy, dzięki sprzedaży leku o nazwie Tamiflu widziano nadzieję na zdrowie pacjentów, ale pomijano fakt, że przy tym firma Roche osiągnęła obroty w wysokości 1,8 mld euro.

Czy ten lek w ogóle działa?

Obietnice koncernu na temat skuteczności leku rodziły naprawdę wielkie nadzieje.

Zanim jednak wprowadzono lek na rynek, przedstawiciele Roche musieli trochę się natrudzić, żeby uwiarygodnić jego skuteczność.

W 1999 roku tenże sam artykuł o skuteczności leku wraz z dwiema próbami klinicznymi z udziałem 1358 pacjentów przedstawiono komitetowi doradców medycznych FDA (Agencji Żywności i Leków).

Podane dane nie przekonały komisji FDA, że lek jest bezpieczny lub skuteczny i odmówiono jego zatwierdzenia.

Badania kliniczne przeprowadzono na młodych osobach dorosłych (średnia wieku 21 lat), którym podawano Tamiflu w różnych dawkach.

Skuteczność określano, rejestrując natężenie objawów.

Zaledwie 33 pacjentów przejawiało lżejsze objawy po zakażeniu grypą drogą kropelkową i zastosowaniu Tamiflu.

W badaniu nie mierzono wpływu leku na resztę organizmu, w tym replikacji wirusów grypy i tworzenia opornych na leki patogenów w organizmie pacjentów.

I o ile te marne dane nie przekonały ekspertów medycznych FDA, o tyle ostatecznie główni administratorzy FDA unieważnili sugestię komitetu i zatwierdzili Tamiflu w październiku 1999 r., ale z zastrzeżeniem, że producent leków umieści na opakowaniu oświadczenie o braku pozytywnego wpływu leku na hospitalizację i śmiertelność pacjentów chorujących na sezonową, ptasią lub pandemiczną grypę.

Od tego czasu producent leku próbował wymyślić nowe dowody na skuteczność Tamiflu.

Co ciekawe wszelkie przeprowadzane badania miały bezpośredni związek z koncernem Hoffman-LaRoche – albo były przez niego finansowane, albo autorem był np. szef rozwoju klinicznego firmy.

Ogólnie wydaje się, że wszystkie badania wspierające skuteczność Tamiflu były finansowane przez firmy farmaceutyczne, które miały czerpać zyski ze sprzedaży.

Na szczęście grupa bezstronnych ekspertów medycznych w US Cochrane Center w 2009 roku ponownie przeanalizowała dane z 20 podobnych badań klinicznych, podając ich wyniki w artykule BMJ.

Ich metaanaliza wykazała, że ​​nie było znaczących dowodów na to, że Tamiflu zmniejsza objawy grypy lub jej powikłania.

Jedyną możliwie pozytywną konsekwencją przyjmowania leku było to, że może on zmniejszyć czas trwania choroby o 18 godzin.

Ponadto stwierdzono, że lek nasilał nudności.

Niebezpieczne „bezpieczeństwo”

Tamiflu jest nie tylko nieskuteczny, ale także niebezpieczny, szczególnie dla dzieci, chociaż jak podaje producent:

Preparat jest wskazany:

W leczeniu grypy u dorosłych i dzieci po 1. roku życia, u których występują objawy typowe dla grypy, w okresie, kiedy wirus grypy jest obecny w danym środowisku.

Podczas pandemii grypy preparat jest wskazany również w leczeniu grypy u niemowląt do 12. miesiąca życia.

W zapobieganiu grypie po ekspozycji u dorosłych i dzieci po 1. roku życia po kontakcie z osobą, u której rozpoznano grypę na podstawie objawów klinicznych, kiedy wirus grypy jest obecny w danym środowisku.

Wyjątkowo (np. w przypadku, gdy szczepy wirusa obecne w środowisku nie odpowiadają szczepom wirusa zawartym w szczepionce lub w przypadku pandemii) lekarz rozważy sezonową profilaktykę u dorosłych i dzieci po 1. roku życia.

Podczas pandemii grypy preparat jest również wskazany w zapobieganiu grypie po ekspozycji u niemowląt do 12. miesiąca życia.

 

Raport naukowy z 2007 r. sugeruje, że Tamiflu jest wyjątkowo niebezpieczny.

W ciągu 6 lat wprowadzenia Tamiflu do obrotu w Japonii przyjęto 1377 doniesień o niepożądanych reakcjach.

Około połowa z tych reakcji to poważne przypadki neuropsychiatryczne, w tym majaczenie, drgawki i zapalenie mózgu.

Zgłoszono 80 zgonów, a 71 uznano za bezpośrednio związanych z przyjmowaniem leku o nazwie Tamiflu.

Dwie najbardziej przerażające zgony dotyczyły samobójstwa pary 14-latków, którzy przyjmowali ten lek.

Japońskie badanie z 2011 r. wykazało, że u osób, u których zdiagnozowano grypę i którym podano Tamiflu, zaobserwowano niemal sześciokrotnie zwiększone ryzyko pogarszania się stanu zdrowia i śmierci w ciągu 12 godzin od otrzymania lekarstwa.

Ostatnie doniesienia prasowe również nie pozostawiają na tym leku suchej nitki.

Na przykład 15 stycznia 2018 roku w Teksasie 6-letnia dziewczyna wzięła Tamiflu, a następnie miała halucynacje i próbowała wyskoczyć przez okno.

Prawie tydzień później, kolejne dziecko z Teksasu również cierpiało na halucynacje.

Czy ta niszczycielska siła zostanie kiedyś zablokowana?

Czy przyjdzie nam całe życie walczyć o zdrowie swoje i naszych bliskich?

W tym wszystkim bądźmy świadomi zagrożeń i nie dopuśćmy do tego, by nas zniszczono!

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.