Tatuaże od zarania dziejów towarzyszą nam w życiu. Dziś tatuaż – przynajmniej przez wielu jest uznawany za prawdziwą sztukę. Czy jednak tatuaż może okazać się niebezpieczny dla zdrowia?

Pomijamy tutaj sam fakt robienia tatuażu w niesprawdzonym miejscu, czy igłami, które są nieodkażone.

To bowiem jest oczywiste i jeśli już ktoś decyduje się na tatuaż, powinien swoją decyzję bardzo dokładnie przemyśleć, co najważniejsze – wybrać odpowiedniego tatuażystę, odpowiednie studio tatuażu – to profesjonalne, gdzie igły są jednorazowe, gdzie każdy kto robi nam tatuaż przechodzi badania zdrowotne i nosi rękawiczki ochronne, a także dba o to, by odpowiednio odkazić wszystkie sprzęty i samą naszą skórę, przed tworzeniem tatuażu.

Ponad 100 milionów Europejczyków ma już tatuaż, choć jeden.

Naukowcy jednak biją na alarm.

Toksyczne składniki, które zawarte są w tuszach nie są całkiem obojętne dla naszego zdrowia.

Trzeba byłoby zająć się konkretnymi badaniami nad składem tuszów.

tusze-tatuaż.jpg
foto.depositphotos.com

Tusze, zawierają różne mikrocząsteczki, które wnikają ze skóry do naszego organizmu i krążą w nich.

Tam chemikalia, mogą przedostać się do każdej naszej części ciała, do każdego organu – i uszkodzić go, w mniejszym bądź większym stopniu.

Naukowcy twierdzą również, że część tuszów do robienia tatuaży zawiera nawet rakotwórcze składniki i dziwi się, że nie przeprowadza się na nich odpowiednich kontroli i badań jakości.

Czy tatuaż może powodować raka?!

Podczas testów, które przeprowadzono okazało się, że czerwony atrament do tatuaży zawiera rtęć.

Zaś granatowe i zielone tusze – kobalt.

To właśnie te pierwiastki, niestety często są przyczyną powstania raka.

Pewien duński profesor dermatologii Jorhen Serup przeprowadził badanie, które jednoznacznie pokazało, że w 13 na 21 tuszy, których używa się w Europie najczęściej znajdują się substancje kancerogenne, czyli potencjalnie rakotwórcze.

Inne badania przeprowadzone w USA wykazały, że tusze zawierają potencjalnie niebezpieczne substancje – jeden z nich to benzopiren (która wchodzi zwykle w skład najczęściej używanego tuszu – czarnego).

Czym jest benzopiren?

O nim słyszał zapewne każdy palacz, bo zawarty jest on w dymie tytoniowym, który jak wiemy jest niesamowicie szkodliwy.

Ta substancja dawno, dawno temu została uznana za rakotwórczą.

Po badaniach przeprowadzonych na zwierzętach, okazało się, że benzopiren zawarty w tuszach do tatuażu może powodować raka skóry.

Ciekawostka: Naukowcy sugerują, że należałoby zrobić kampanię ostrzegawczą (podobnie jak przed paleniem papierosów, czy przed nadmiernym opalaniem się) przed tatuażami. Niech każdy wie, na co się decyduje i dlaczego tatuaż, może okazać się niebezpieczny.

Ciężko więc jednoznacznie stwierdzić, czy po zrobieniu jednego, dwóch, czy pięciu tatuaży możemy dostać raka, czy tusz może uszkodzić w inny sposób.

Badania pokazują, że owszem, składniki, które zawarte są w tuszach, mogą być szkodliwe, ale tak naprawdę nie wiemy, czy na pewno coś może nam zaszkodzić.

Czy jednak warto ryzykować i świadomie narażać się na tego typu niebezpieczeństwo, tylko dlatego, by “ozdobić” swoje ciało?

Na to pytanie, niech odpowie sobie każdy z osobna, osoba która już ma tatuaże czy ta, która dopiero planuje je zrobić.

Nadal jednak, osób, które mają tatuaże wciąż przybywa, są to głównie młode osoby. Należało by ich więc ostrzegać przed szkodliwością tatuażu.

Już nie chodzi tutaj o gadanie w stylu: jak będziesz wyglądać na starość, kto Ci da pracę… – nie nie.

lekarz-tatuaż.jpg
foto.depositphotos.com

To raczej kwestia tego, że jeśli kiedyś, będziemy chcieli jednak pozbyć się tatuażu, to zostanie on usunięty laserowo – a więc, tusz zostanie rozpuszczony i wchłonie go nasz organizm, nasza krew i nasze narządy…

Sztuka tatuażu

Jako ciekawostkę, warto tutaj jednak coś opowiedzieć o tej formie „sztuki” jaką jest tatuaż.

Istnieje bardzo wiele rodzajów tatuażu.

Skąd się jednak wziął?

Pierwotnym znaczeniem tatuażu były rytualne obrzędy.

W bardzo wielu kulturach na tatuaże mogli sobie pozwolić tylko nieliczni, najczęściej byli to plemienni wodzowie, czy zasłużeni wojowie.

Takie ozdoby były szczególnie rozpowszechniane w polinezyjskich kulturach.

Tam, tatuaż robiło się za zasługi – za zabicie wroga i zdobycie jego głowy (wytatuowanej).

Zaś samo słowo „tatuaż” wywodzi się z samoańskiego „tatau”, które zostało zapisane przez XVIII w. podróżników.

Jeśli więc planujecie zrobić sobie tatuaż, dobrze się zastanówcie, czy na pewno zdobienie ciała w ten sposób, jest na pewno dobrym wyborem, a przede wszystkim – czy będzie bezpieczny i czy nie pojawią się właśnie u nas, jakieś niebezpieczne powikłania po zabiegu?

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach