Rak w dzisiejszych czasach określany jest jako choroba cywilizacyjna. W jego skutecznym leczeniu liczy się przede wszystkim wczesna diagnoza i interwencja. Naukowcy prześcigają się w pomysłach wynalezienia metod, które mogłyby łatwo i szybko zdiagnozować tę groźną dla życia chorobę. Okazuje się, że wkrótce będziemy świadkami wdrożenia innowacyjnych metod wykrywania raka – testu z kropli krwi i wykorzystaniu gumy do żucia – metod mało lub całkowicie bezinwazyjnych, bezpiecznych i przede wszystkim skutecznych.

Wyprzedzić raka, czyli test z kropli krwi

Podczas odbywającej się w Chicago największej konferencji onkologicznej Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (American Society of Clinical Oncology – ASCO) grupa amerykańskich badaczy z firmy Grail podzieliła się innowacyjnym odkryciem.

Otóż naukowcy ci przedstawili na spotkaniu wyniki testów nowej metody wykrywania raka, która pozwala wykryć zmiany chorobowe nawet na 10 lat przed pojawieniem się objawów nowotworu.

Odkryta przez firmę Grail metoda polega na pobraniu od pacjenta próbki krwi i poszukiwaniu w niej fragmentów DNA, która pochodzą od nowotworów.

Badacze przypomnieli również, że wcześniej dokonano już odkrycia, że maleńkie kawałki DNA uwolnione przez komórki nowotworowe trafiają do ludzkiego krwioobiegu, co zostało nazwane krążącym DNA nowotworowym (ctDNA).

Kierownik badań uważa, że metoda ta jest doskonałą alternatywą dla bolesnej, inwazyjnej i powszechnie dziś stosowanej biopsji.

Test z kropli krwi jest nie tylko mało inwazyjny, ale także pozwala wykryć zmiany nowotworowe, zanim znajdą się one w zaawansowanym stadium i dadzą o sobie znać.

Jak dotąd firma przeprowadziła skuteczne testy na 120 osobach z rakiem piersi, płuc i prostaty.

Obecnie jej naukowcy planują rozszerzać wiedzę płynącą z testu z kropli krwi i weryfikować jego poprawność na tysiącach zdrowych i chorych ochotników.

Guma do żucia kontra inwazyjność badań

Osoby, które boją się igieł, mdleją na sam widok strzykawek, a samo oddanie moczu do analiz jest dla nich wyższą koniecznością – mogą odetchnąć z ulgą.

Amerykańska firma Volatile Analysis z Alabamy pracuje nad stworzeniem gumy do żucia, która pomoże w bezinwazyjnym wykrywaniu raka.

Badacze twierdzą, że stworzona przez nich guma do żucia: będzie w stanie absorbować lotne składniki obecne w ślinie pacjenta, umożliwiając określenie obecnych w organizmie chemikaliów i ułatwiając postawienie diagnozy.

Jak wyjaśnia Katherine Malmay-Bazemore dyrektor generalna firmy, czuwająca nad wdrożeniem gumy do żucia jako nowej metody wykrywania nowotworów – wytwarzane w organizmie człowieka lotne związki organiczne są specyficzne, gdyż produkują je konkretne guzy nowotworowe.

W trakcie 15-minutowego żucia stworzonej przez Volatile Analysis gumy, związki te zostaną uwolnione do śliny, a następnie będą pochłonięte przez gumę do żucia.

Tę z kolei poddaje się analizie, która pozwoli wykryć obecność nowotworu w organizmie.

Naukowcy uważają, że metoda ta zrobi furorę, gdyż dzięki temu, że każdy nowotwór wytwarza inne związki lotne, będzie można precyzyjnie określić, na jaki rodzaj raka choruje pacjent.

Na razie firma opracowała gumę do żucia pozwalającą wykrywać najczęstsze i najbardziej agresywne zmiany nowotworowe – raka piersi, płuca i trzustki.

Badacze przewidują, że jeżeli dalsze analizy pójdą zgodnie z ich planem, guma do żucia wykrywająca raka będzie dostępna na rynku już w przyszłym roku.

A my trzymamy kciuki i wierzymy, że po tylu latach znajdzie się wreszcie sposób na szybkie i skuteczne wykrywanie nowotworów i nie będzie to sztuczne szukanie klientów, na dochodowe leczenie raka.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np. lekarza. Wszelkie rady, które są na mojej stronie stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.