Kredyt hipoteczny na budowę domu lub inną inwestycję niektórym wydaje się jedyną formą spełnienia marzenia o własnych czterech kątach. Jednak to także swego rodzaju „pętla na szyi”, bo gdy coś pójdzie nie tak, trzeba się mierzyć z oddaniem „własnego” lokum bankowi. Z taką sytuacją musiał zmierzyć się pewien mężczyzna, który wolał zburzyć swój dom, niż pozwolić na to, by zabrał go bank…

Pod koniec 2013 roku mieszkaniec miasta Łowecz w północnej Bułgarii wpadł w tarapaty finansowe.

Miał problemy ze spłatą kredytu hipotecznego, więc bank zagroził mu odebraniem posiadłości.

Mężczyzna wraz z całą rodziną udał się do dyrektora banku i płacząc, błagał o czas na spłatę długu.

Niestety, ten był nieugięty i dał rodzinie tydzień na opuszczenie domu.

Zirytowany mężczyzna, który nie mógł sobie pozwolić na spłatę kredytu hipotecznego, postanowił wydać ostatni grosz, aby zburzyć budynek, zanim przejdzie w posiadanie banku.

burzenie-domu.jpg
Źródło: Internet

Nie chciał dopuścić do tego, że bank się na nim wzbogaci, a w jego wymarzonym domu będą mieszkać inni ludzie.

Grunt, na którym zbudowano dom, nie był objęty hipoteką, dlatego rodzina postanowiła zniszczyć dom i następnie w takiej formie przekazać go nowemu właścicielowi.

Pozostałości budynku załadowano na dużą ciężarówkę i przewieziono pod siedzibę centralnego biura okręgowego banku w mieście Tetewen, gdzie podpisano umowę o kredyt hipoteczny.

Mina dyrektora banku, kiedy zobaczył, że jego nowy, cenny nabytek został rozładowany przed głównym wejściem do banku… bezcenna.

Tak powinniśmy wszyscy radzić sobie z bezdusznością banków.

⇒ Czytaj także: BYŁA PRACOWNICA BANKU ŚWIATOWEGO UJAWNIA, KTO KONTROLUJE ŚWIATOWE FINANSE

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.