„Wielcy eksperci” ds. zdrowia wmawiają nam, że wszyscy musimy nosić maseczki, rękawiczki lateksowe i tego typu rzeczy, aby chronić siebie i innych przed „pandemią” koronawirusa. Ale to, jak się ich pozbywamy, naprawdę wymaga zastanowienia się i przemyślenia całej tej sytuacji. Już teraz na ulicach widać poniewierające się zużyte jednorazowe maseczki i rękawiczki, których z każdym kolejnym dniem przybywa i które niszczą przyrodę.

Ulice pełne zużytych maseczek

Ekolodzy zwracają uwagę na to, czego dziś wiele osób nie dostrzega.

Ostrzegają, że przy tak dużym zużyciu i porzucaniu gdziekolwiek jednorazowych maseczek i rękawiczek ta „pandemia” może spowodować poważny wzrost zanieczyszczenia środowiska i wydaje się, że dokładnie to dzieje się na naszych oczach.

Nie tylko rzucanie maseczek i tego typu rzeczy stanowi zagrożenie dla nas, ludzi, ale także niszczy dziką przyrodę, ponieważ mamy już wystarczająco dużo odpadów, które trafiają do wód morskich i oceanicznych.

zuzyte-rękawiczki-morze.jpg
foto.depositphotos.com

Kto wie, ile zużytych maseczek w sumie trafi do morza lub oceanu, jeśli nic nie zostanie zrobione w tej sprawie?

Zwiększamy nadmiar zanieczyszczeń plastikiem, które zagrażają zdrowiu przede wszystkim życia morskiego.

W mediach społecznościowych na całym świecie pojawiają się zdjęcia jasnoniebieskich lub foliowych rękawiczek i pogniecionych maseczek zaśmiecających ulice, wózki sklepowe, parkingi, plaże i tereny zielone.

lateksowe-rękawiczki.jpg
foto.depositphotos.com

Amerykanie na Twitterze prowadzą kampanię oznaczoną hasztagiem #TheGloveChallenge.

Wrzucają zdjęcia rękawiczek wyrzuconych byle gdzie razem z ich lokalizacją.

Akcję zapoczątkowała aktywistka Maria Algarra, liderka organizacji Clean This Beach Up, która zauważyła, że w ciągu kilku tygodni wybrzeże rodzinnego Miami, zostało zanieczyszczone masą jednorazowego plastiku, którego przybywa z dnia na dzień.

Wiele polskich miast jest również zaśmieconych jednorazowymi, zużytymi środkami ochrony osobistej, zwłaszcza w okolicach sklepów spożywczych, przychodni, szpitali i aptek.

Niszczenie przyrody

Te maseczki i rękawiczki, które nie zostaną podniesione i nie trafią do kosza, mogą zostać złapane przez podmuch wiatru, a potem trafić do rzek, mórz i oceanów.

Nie chodzi już tylko o sam brak estetyki ulic i chodników czy terenów zielonych z poniewierającymi się maseczkami i rękawiczkami podczas „pandemii”, ale także fakt, że wiele z nich wykonano z materiałów, które nie podlegają recyklingowi i nie ulegają biodegradacji.

Maski chirurgiczne są wykonane z włókniny, w tym tworzyw sztucznych, takich jak polipropylen.

maseczka-chirurgiczna.jpg
foto.depositphotos.com

Ten problem sam w sobie byłby znacznie mniej ekstremalny, gdyby rzeczywiście używali ich tylko pracownicy służb medycznych.

Tymczasem straszenie „pandemią” i nakazywanie zakupu jednorazowych produktów „ochrony” przed wirusem ludziom na całym świecie, doprowadziło do znacznego wzrostu ich zużycia.

Tak nie powinno się dziać i szczerze mówiąc, to obrzydliwe, że tak bardzo boimy się „wirusa”, a nie zwracamy uwagi na fakt, że zanieczyszczamy środowisko, które ulegając degradacji, nie odwdzięczy się nam i nie będzie miejscem do zdrowego życia.

Aby dowiedzieć się więcej o tym, ile spustoszenia powodują porzucone maseczki na twarz i tego typu rzeczy, obejrzyj krótki film na końcu artykułu.

Naprawdę takie porzucone gdziekolwiek rzeczy, powodują duże zanieczyszczenie.

⇒ Czytaj także: PATYCZKI, PETY, JEDZENIE, TAMPONY… – SEDES TO NIE KOSZ NA ŚMIECI!

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy.

1) Przelew na konto bankowe Dla: Odkrywamy Zakryte. Numer konta: 70 1050 1807 1000 0091 4563 2593

2) Pay Pal  Kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

Realizujemy również współpracę reklamową [email protected] i ogłoszenia KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.