Bohaterska 11-letnia dziewczynka, która uczęszcza do szkoły w Nowym Yorku oskarżyła placówkę o zmuszanie uczniów do noszenia maseczek, podczas gdy w klasie panował upał. Za swój „wybryk” została zawieszona w prawach ucznia.

11-letnia Jenna Miller oskarżyła swoją szkołę na Instagramie za zmuszanie dzieci do „zatykania się” w klasach, w których panował upał.

Dzisiaj był dla mnie emocjonalnie ciężki dzień Dzisiaj byłam bardzo nieugięta, aby stanąć w obronie tego, co jest słuszne i dać do zrozumienia, że ​​nie jest to bezpieczne środowisko, kiedy jestem w nagrzanej klasie bez klimatyzacji, zamaskowana i zniewolona. Nie mogę się skoncentrować i pracować w ławce, a pot ze mnie spływa – napisała w poście na Instagramie.

I dodała:

Uwielbiam upał, wiem, jak to jest funkcjonować w upale, ścigam się na Bmx przez cały rok w pełnym stroju, jedyną różnicą jest to, że gdy zjeżdżam z toru przepocona, jestem w stanie swobodnie się napić, jestem w stanie oddychać świeżym powietrzem bez kagańca, a to jest nieludzkie.

Dziewczynka porównała wymóg noszenia maseczek podczas upału do pozostawienia psa w nagrzanym samochodzie.

Zwróciła również uwagę na hipokryzję pracowników szkoły, którzy nie muszą ich nosić przez cały dzień.

Ponieważ nie poddała się nieustannej presji ze strony nauczycieli i odmówiła założenia szmacianego kagańca, została wyrzucona ze szkoły.

Mimo to 11-latka nie zamierza się poddawać, bo jak sama mówi, jest dla niej zaszczytem mówienie prawdy i walka o wolność.

⇒ Czytaj także: ŚWIATOWEJ SŁAWY NEUROLOG: „MASECZKI PRZYNOSZĄ TRWAŁE USZKODZENIA NEUROLOGICZNE”

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.