„Aborcja bez granic” to program aktywistek, które służą szeroko pojętą pomocą w realizacji procesu aborcyjnego. W sprawie tej działalności na terenie Polski postanowił zareagować Rzecznik Praw Dziecka, który zapowiedział, że złoży odpowiednie doniesienie do prokuratury.

Aborcja bez granic…

„Aborcja Bez Granic” jest międzynarodową inicjatywą, której celem jest informowanie o aborcji oraz niesienie pomocy praktycznej i finansowej kobietom, które chcą przerwać ciążę.

Współtworzą je organizacje: Aborcyjny Dream Team, Kobiety w Sieci – aborcja po polsku, Abortion Support Network, Ciocia Basia, Abortion Network Amsterdam i Women Help Women.

Na terenie Polski od 11 grudnia 2019 r. osobami nadzorującymi kontakt są przedstawicielki organizacji „Kobiety w Sieci”.

aborcja-bez-granic.jpg
foto.shutterstock.com

Jak można przeczytać na stronie internetowej inicjatywy:

Aborcja Bez Granic wspiera osoby potrzebujące aborcji, między innymi, poprzez dostarczanie informacji, pomoc finansową, tłumaczeniową, organizowanie noclegów oraz pomoc w organizacji wyjazdu i zabiegu za granicą. Nie pytamy, jak osoba zaszła w ciążę ani dlaczego potrzebuje aborcji. Jedynym kryterium wsparcia finansowego jest taka potrzeba po stronie osoby, która się do nas zgłasza. Jedyną osobą, która ma prawo do decydowania o tym, czy przerwać, czy kontynuować ciążę, jest osoba, która w niej jest. Dotyczy to także osób, których ciąża trwa dłużej niż 12 tygodni.

Polskie aktywistki uruchomiły telefon zaufania z informacjami na temat aborcji i na oficjalnej konferencji poinformowały, że będą udzielać porad każdej kobiecie, która będzie chciała przerwać ciążę.

Zorganizowały także happening, podczas którego przed dworcem kolejowym Warszawa Śródmieście przeszło 50 kobiet z walizkami.

W ten oto sposób chciały zwrócić uwagę na problem tzw. turystyki aborcyjnej.

Aktywistki nawiązywały do wyjazdów Polek do klinik wykonujących aborcję poza granicami Polski i domagały się, by aborcja na żądanie w Polsce była dostępna legalnie i bezpłatnie.

Pod okiem prokuratury

W świetle polskiego prawa, ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, dokonanie legalnej aborcji w Polsce dopuszczalne jest tylko w trzech przypadkach:

  • gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej;
  • gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu;
  • gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.
aborcja.jpg
foto.shutterstock.com

Wszystkie te przypadki przed dokonaniem aborcji są dokładnie analizowane, by stwierdzić słuszność kwestii okoliczności warunkujących przerwanie ciąży.

Dlatego też Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak ogłosił za pośrednictwem Twittera, że złoży odpowiednie doniesienie do prokuratury na działalność polskich aktywistek:

Czym innym jest rzetelne informowanie o problemie aborcji, a czym innym nakłanianie, organizowanie i finansowanie nielegalnej aborcji. Według wstępnej oceny prawnej taka „pomoc” podpada pod art. 152 par. 2 Kodeksu karnego – napisał Rzecznik Praw Dziecka.

 Rzecznikowi chodzi dokładnie o paragraf, który głosi, że osoba, która „udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania” podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Mikołaj Pawlak podkreślił, że to, co swoją postawą i zachowanie prezentują polskie przedstawicielki inicjatywy „Aborcja Bez Granic”, jest niezgodne nie tylko z polskim prawem, lecz także z ustawą o Rzeczniku Praw Dziecka, który ma stać na straży życia od poczęcia.

Dlatego też zapowiedział złożenie zawiadomienie do prokuratury, aby zbadała od strony prawno-karnej tego typu praktyki.

⇒ Czytaj także: DZIENNIKARZE SKAZANI ZA UJAWNIENIE PRAWDY O DZIAŁALNOŚCI ABORCYJNEGO HANDLU ORGANAMI

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.