Użytkownicy Androida korzystający z gier i aplikacji muszą zdawać sobie sprawę z tego, że ich telefon jest na podsłuchu. Co prawda specjalne oprogramowanie (oficjalnie) nie używa wewnętrznego mikrofonu do podsłuchiwania rozmów, ale za to zbiera informacje o dźwiękach z otoczenia – reklamach, filmach i programach telewizyjnych, które oglądasz.

Niepokojący raport

W opublikowanym pod koniec 2017 roku raporcie The New York Times poruszono kwestię 250 gier i aplikacji dostępnych w sklepie Google Play, które wśród wielu uprawnień uzyskują też dostęp do mikrofonu.

A wszystko to dzięki oprogramowaniu monitorującemu stworzonemu przez niewielki startup o nazwie Alphonso.

Według raportu program w porozumieniu m.in. z twórcami Shazam (bezpłatna i prosta w obsłudze aplikacja mobilna do rozpoznawania odtwarzanego utworu), pobiera sygnały dźwiękowe z otoczenia i gromadzi informacje na temat nawyków oglądania telewizji dla potencjalnych reklamodawców.

Alphonso wykorzystuje zgromadzone dane po to, aby określić, które reklamy powinny być później wyświetlane na ekranie telefonu użytkownika.

Oprogramowanie uzyskując dostęp do mikrofonu urządzenia, identyfikuje sygnały audio z oglądanych reklam i programów telewizyjnych.

Następnie dopasowuje zebrane informacje do miejsc, które w internecie odwiedzają użytkownicy i wykorzystuje je do dokładniejszego kierowania wyświetlanymi na smartfonie reklamami oraz tworzenia kampanii celowanych do konkretnych grup.

Zezwolenie na szpiegowanie

Co ciekawe, cały podsłuch i związane z nim szpiegowanie odbywa się całkowicie legalnie.

Firma Alphonso zaznacza, że każdy użytkownik, instalując daną aplikację lub grę na swoim smartfonie, wyraża dobrowolną zgodę na to, aby mikrofon w jego urządzeniu był wykorzystywany do nagrywania dźwięków otoczenia.

Jednocześnie przedstawiciele oprogramowania podkreślają, że nie nagrywa ono rozmów, ani ludzkiego głosu, a pobierana jest jedynie niewielka próbka dźwięku, która ma sprzyjać analizie programu aktualnie oglądanego w telewizji.

Poza tym firma zaznacza, że użytkownicy mają swobodę zatrzymywania usługi śledzenia, kiedy tylko zechcą.

Nie tylko Android

New York Times odkrył ponad 250 gier w sklepie Google Play, które używają oprogramowania Alphonso.

Jednak znalazło się także kilka aplikacji, które pojawiły się w iTunes App Store, co oznacza, że bezpiecznie nie mogą się czuć również użytkownicy iPhone’ów.

Alphonso oficjalnie przyznaje, że z ich oprogramowania korzysta ponad tysiąc różnych aplikacji.

Najbardziej kontrowersyjny jest fakt, że program może wychwytywać dźwięki nawet wtedy, gdy schowamy telefon do kieszeni lub torebki oraz to, że znaleziono go także w aplikacjach skierowanych bezpośrednio do dzieci.

Wychodzi na to, że musimy być bardzo ostrożni, bo z roku na rok przybywa nam w domach urządzeń, które przechwytują nasze prywatne informacje.

Tym razem użytkownicy smartfonów są oficjalnie informowani o „legalnym” podsłuchu, ale jeszcze nie tak dawno, bo w lutym 2016 roku przeszło 10 mln osób padło ofiarami szpiegostwa firmy Vizio (produkującej telewizory smart TV).

Otóż producent zamontował w swych telewizorach technologię śledzenia zwaną automatycznym rozpoznawaniem treści, która zbierała informacje oraz obrazy z oglądanych filmów, programów itp. i następnie wysyłała je na serwery producenta.

Następnie Vizio sprzedawało takie informacje reklamodawcom.

Wszystko działo się bez wiedzy i bez świadomości widza.

Ostatecznie Federalna Komisja Handlu ukarała producenta grzywną w wysokości 2,2 miliona dolarów i nakazała usunięcie wszystkich zgromadzonych danych przed marcem 2016 r.

Jakiekolwiek informacje by to nie były, czy to mniej, czy bardziej istotne, to już sam fakt, że inwigilacja obywatela przybiera na sile, jest bardzo przerażający…

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.