Bunyip to mityczne stworzenie, które wywodzi się z wierzeń australijskich Aborygenów. Niestety nie ma jednego takiego ustalonego wyglądu tego stworzenia, ale są malowidła naścienne, na których można zobaczyć, jak wyglądał. Opisywany był, jako wielki i straszny, ale mógł być odpowiednikiem nie tylko demona, ale również anioła, jak i samego boga. Kim tak naprawdę jest Bunyip?

Co oznacza nazwa „Bunyip”?

Niestety nie da się przetłumaczyć słowa „Bunyip” z języka aborygeńskiego.

Pierwotnie mogło ono oznaczać „diabła”, „anioła”, a nawet „boga”.

Kryptozoolog Bernard Heuvelmans stwierdził, że prawdopodobnie można je wywieść od słowa „bunyil” lub „pundiel”, które według tubylców, zamieszkujących stan Wiktoria, oznacza boga.

Natomiast wśród współczesnych Australijczyków stosuje się je na określenie jakiegoś „stracha”, istoty czy też zjawiska, które jest uznawane za straszne, niejasne oraz niebezpieczne.

Jednak bardzo często używa się go też w innym celu – aby nazwać coś fantastycznego albo śmiesznego.

Po raz pierwszy słowo „bahnyip” pojawiło się w dzienniku „Sydney Gazette” w 1812 roku, a użył go James Ives do opisania dużego, czarnego i zimnowodnego stworzenia, które występuje w południowej Australii.

Gdzie można znaleźć stworzenie Bunyip?

Zgodnie z podaniami australijskich Aborygenów, Bunyip mieszka w jeziorach, rzekach, czyli w prawie wszystkich zbiornikach wodnych Australii.

Jak wygląda Bunyip?

Sporna jest kwestia wyglądu Bunyipa, ponieważ są różne doniesienia na temat wodnych istot, które przypominają psa albo fokę.

Są też osoby, które opisują to stworzenie, jako stwora o długiej szyi i małej głowie.

Poza tym przy wyglądzie bardzo ważne znaczenie mają rozmiary Bunyipa.

Prawdopodobnie przypomina on fokę albo psa, a więc ma od 1,2 do 1,8 metra długości, a do tego obficie pokrywa go długa, czarna lub ciemnobrązowa sierść.

Natomiast te stwory, które mają długa szyję, mogą mieć od 1,5 do 40 metrów długości i są pokryte ciemnym futrem.

Te wodne stwory, przypominające psa albo fokę, mają okrągłą głowę, a w ich paszczy znajdują się duże kły, natomiast uszy są dobrze widoczne.

Nie są wyposażone w ogony, ale za to mają długie wibrysy albo płetwy.

Jeśli chodzi o Bunyipa z długą szyją, to ma on małe kły, duże uszy, a jego głowa przypomina konia albo emu, a nie psa.

Do tego długa szyja, ma około jednego metra, pokryta jest czasami grzywą, a dodatkowo występują na niej skórne fałdy, a jego ogon przypomina koński ogon.

Tryb życia Bunyipa

Według Aborygenów Bunyip jest zwierzęciem zimnowodnym, które jest aktywne szczególnie nocą, a mieszka m.in. w rzekach, jeziorach czy wodopojach.

Ma doskonałe umiejętności pływackie, ponieważ dzięki płetwom lub łapom porusza się w wodzie bardzo szybko.

Ponad to wydaje z siebie różne odgłosy, które przypominają głośny ryk.

Zgodnie z legendami, które krążą wśród Aborygenów, Bunyip jest groźnym stworzeniem dla ludzi, a szczególnie dla kobiet i dzieci, których mięso jest dla nich swoistym przysmakiem.

Poza tym bardzo często żywią się krabami.

Swoje jaja składają w norach, które zostały zbudowane przez dziobaki.

mityczny-stwór.jpg
Mityczny stwór foto.123rf.com

Skąd się wziął Bunyip?

W latach trzydziestych XX wieku Charles Fenner zasugerował, że Bunyip w świadomości mieszkańców Australii, czyli Aborygenów, pojawił się w wyniku pomyłki.

Według Fennera, który był geografem, Aborygeni Bunyipem nazwali foki, które czasami pływały w rzekach Murray i Darling.

Aby potwierdzić taką tezę, należy zaznaczyć, że foki raz na jakiś czas pojawiają się w głębi lądu, ale też mają gładkie futro, okrągłe i duże oczy, a do tego wydają z siebie krzykliwe porykiwania, które są znakiem rozpoznawczym i fokowatych, i Bunyipa.

Natomiast inną przyczyną, która mogła sprawić, że  powstał Bunyip jest ciągła pamięć o dużych, ale już wymarłych australijskich torbaczach z rodzaju Diprotodon, Nototherium, Palorchestes oraz Zygomaturus.

Mogło się tak zdarzyć, że ludzie, którzy spotykali na swojej drodze szczątki nieznanych im zwierząt, nadali im swoją własną nazwę, ale też funkcje.

Takie stanowisko mogą potwierdzać odkrycia z 1830 roku, kiedy to buszmen George Rankin, odkrył w jaskini Wellington pewne skamieniałości.

Jednak wtedy to wielebny John Dunmore Lang z Sydney stwierdził, że to znalezisko jest dowodem na wystąpienie biblijnego potopu.

Wtedy brytyjski anatom sir Richard Owen ustalił, że te dziwne skamieniałości należały do ogromnych torbaczy z rodzaju Diprotodon oraz Nototherium.

Są różne raporty osób, które podobno widziały Bunyipa, a najwięcej takich doniesień pochodzi z XIX wieku.

Jedno z takich bardziej interesujących doniesień jest z roku 1821, a wtedy polityk i dziennikarz Edward Smith Hall ogłosił, że w jeziorze Bathurst widział stworzenie z głową buldoga.

Ciekawostką może być fakt, że widział on tego stwora po raz drugi i to rok później, ale wtedy miał on już długą szyję i stwierdził również, że za tym drugim razem widział stwora z odległości około 300 jardów.

Natomiast w 1846 roku Atholl Fletcher na brzegu rzeki Murrumbidgee odkrył fragment niezwykłej czaszki.

Dziwne w niej było to, że miała ona około 20 cm długości, a oczodoły ulokowane były blisko szczęki górnej.

Po tym odkryciu badacz James Grant ogłosił po przeanalizowaniu czaszki, że należała ona do zarodka zwierzęcia, które nie było nikomu znane.

Zaraz potem William S. Macleay stwierdził, że czaszka ta to zdeformowana część czaszki, która należała do młodego konia.

Natomiast Richard Owen na podstawie tylko zdjęcia czaszki stwierdził, że należała ona do cielaka.

Po przeanalizowaniu czaszka ta została przekazana Muzeum Australijskiemu w Sydney.

W Muzeum tym, jako eksponat stała tylko przez dwa dni, gdyż zaraz zaginęła i do dziś nie są znane okoliczności tego zdarzenia.

To sprawiło, że coraz więcej osób zaczęło mówić o Bunyipie, ale też coraz więcej osób przyznawało się, że go widziało.

O stworzeniu tym mówiło się również w latach sześćdziesiątych XX wieku, a mówili o nim farmerzy, turyści oraz rdzenni mieszkańcy Australii, którzy ponoć widzieli go w rzece Macquarie, która płynie przez Nowa Południową Walię.

Tak naprawdę nikt nigdy na pewno nie potwierdził, że Bunyip istnieje, ale też nie ma jednoznacznych faktów, które przeczyłyby temu.

Jak jest naprawdę…?

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.