Człowiek stał w zamyśleniu przy swojej lodówce. Wciąż w jego głowie kołatały pomieszane nazwy substancji, których znaczenia nigdy wcześniej nie znał. Czytał i zastanawiał się – jak to jest możliwe, że zjadamy tak wiele sztucznych dodatków? – owszem, nowoczesne życie zakłada, że większość produktów wymaga ich przetransportowania z dalekich krajów, obróbki termicznej oraz zabezpieczenia, tak by nadawały się do spożycia w dowolnym momencie.

Wszystko jest takie proste – sięgamy do lodówki, wyjmujemy pokarm i zabieramy go ze sobą, gdziekolwiek byśmy chcieli się udać.

Tylko czy ktoś z nas chodzi na zakupy spożywcze do sklepu z farbami? – myślał –  przecież nazwy niektórych substancji zdawałoby się, że bardziej pasują do kolorowych puszek niż do tego, co Człowiek jeść powinien.

Oczywiście – zrozumiały jest fakt, że wszystko, co musi stać na półce sklepowej, musi również utrzymać właściwy wygląd, kolor i formę – do tego potrzeba silnych składników, które… i tu przyszło mu na myśl jedno słowo C E M E N T U J Ą, tak cementują wszystko, by wyglądało przez cały czas dokładnie tak samo.

A jednak, jeśli by spojrzeć na ciało Człowieka, to przecież raczej nie powinno być tak stałe – powinno być ruchome, żywotne, w nieustannym działaniu.

W jego rozmyślaniach przewijało się wciąż to samo zdanie „Jesteś tym, co jesz”.

Człowiek, życie, ciało… jedzenie, zdrowie, i trudne do wymówienia substancje betonujące wiele produktów.

Analizując to, przewinął mu się w głowie obraz ludzi z jego otoczenia. Ci, których mijał na chodniku, ale i Ci, których spotykał na siłowniach lub w innych miejscach treningów – większość z nich miała sztywne plecy, barki, kolana i całe ciała.

Wyglądało to tak, jakby z biegiem lat zmniejszała się ich elastyczność – ludziom trudno było sięgnąć po coś z podłogi, czasem wejść po schodach lub wykonać proste ćwiczenia.

Niektórzy podpierali się laską lub chodzili o kulach.

Wszyscy oczywiście powiedzą, że to po prostu zjawisko zwane starzeniem – Człowiek liczy lata, a ich upływ wyznacza to, w jaki sposób może funkcjonować ludzkie ciało.

Powszechnie przejęło się, że im dalej od urodzenia, tym gorzej czuć się należy, a gdy ktoś zapyta o powód – cóż, powie się wtedy, że ‘po trzydziestce to już inaczej’, a po czterdziestce… cokolwiek zostanie powiedziane, najbardziej istotne jest to, by zawrzeć w tym swój określony wiek.

Wtedy wszyscy zrozumieją, i z pełnym politowania spojrzeniem będą współczuć danej osobie.

A gdyby tak – tu gwałtownie wskoczyła inna myśl – pomyśleć o tym, że z nowo-narodzonego Człowieka, w pełni elastycznego, żywotnego, ruchliwego, ludzie stają się coraz mniej doskonali ruchowo, to może nie należy patrzeć na to, ile mija lat, jako przyczyny tego zjawiska, a zamiast tego spojrzeć ile przez te lata Człowiek zjadł wszelkich C E M E N T U J Ą C Y C H go substancji.

Skoro jesteś, tym co jesz, to przecież normalnym ciągiem zdarzeń będzie to, że skoro ktoś je substancje utrzymujące batony, ciasta, i wszelkie desery w jednym, niezmienionym stanie, to to samo może dziać się z ludzkim ciałem…

Myśl jego przyspieszała, i analizowała codzienne życie, które przecież jest tym, co tworzy całokształt ludzkich doświadczeń.

Zakupy! – tu jego oczy się rozszerzyły, a myśli popłynęły szybko.

BYŁ SOBIE CZŁOWIEK CZ VII

Andrzej Tomicki

⇒ Czytaj także: PAIDA – CHIŃSKI SYSTEM SAMOUZDRAWIANIA

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką oznaczono odnośniki do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.