Byli izraelscy żołnierze, którzy służyli w izraelskim wojsku, założyli organizację non-profit „Breaking the Silence”. Jej celem jest informowanie opinii publicznej o realiach okupacji przez bezpośrednie relacje żołnierzy. Często mówią o cenie płaconej za rzeczywistość, w której przyszło im służyć. Wystawiając te przerażające informacje na światło dzienne, Breaking the Silence chce położyć kres okupacji.

Przerwane milczenie

Założona w marcu 2004 r. przez grupę żołnierzy, którzy służyli w Hebronie, organizacja Breaking the Silence zyskała szczególną pozycję w oczach izraelskiej opinii publicznej i mediów, ze względu na swą wyjątkową rolę w przekazywaniu głosu żołnierzom.

Do tej pory organizacja zebrała zeznania ponad 1000 żołnierzy reprezentujących wszystkie warstwy społeczeństwa izraelskiego i obejmujących prawie wszystkie jednostki działające na terytoriach.

izrael-okupacja.jpg
foto.shutterstock.com

Organizacja zbiera i publikuje zeznania żołnierzy, którzy służyli na Zachodnim Brzegu, w Gazie i we Wschodniej Jerozolimie od września 2000 r.

Aby zwiększyć świadomość społeczną, organizuje wykłady, spotkania domowe i inne wydarzenia publiczne, które ukazują rzeczywistość i prawdziwe oblicze okupacji.

Organizowane są również wycieczki po Hebronie i południowych wzgórzach Hebronu na Zachodnim Brzegu, aby dać Izraelczykom publiczny dostęp do rzeczywistości, która istnieje zaledwie kilka minut od ich własnych domów, ale rzadko jest przedstawiana w mediach.

A obraz tej rzeczywistości nie jest kolorowy…

Żołnierze, którzy służą na tych terytoriach, często uczestniczą w akcjach zbrojnych, które bardzo ich zmieniają.

Przypadki nadużyć wobec Palestyńczyków, grabieży i niszczenia mienia były od lat normą, ale te incydenty są nadal oficjalnie opisywane jako przypadki „ekstremalne” i „wyjątkowe”.

Świadectwa żołnierzy zgromadzonych w Breaking the Silence przedstawiają inny – i znacznie bardziej ponury – obraz, w którym pogorszenie standardów moralnych znajduje wyraz w charakterze rozkazów wojskowych i zasad zaangażowania, które państwo uważa za uzasadnione w imię bezpieczeństwa Izraela.

Podczas gdy ta rzeczywistość jest dobrze znana izraelskim żołnierzom i dowódcom, społeczeństwo izraelskie nadal przymyka oczy i zaprzecza temu, co dzieje się dookoła dzieje.

izraelski-żołnierz.jpg
foto.shutterstock.com

Zwalniani żołnierze powracający do życia cywilnego coraz częściej przerywają milczenie i opowiadają, jak było naprawdę.

Wszystkie publikowane świadectwa są skrupulatnie badane, a wszystkie fakty są sprawdzane przez dodatkowych naocznych świadków i / lub archiwa innych organizacji praw człowieka działających w tej dziedzinie.

Każdy żołnierz, który składa zeznania w Breaking the Silence, doskonale zdaje sobie sprawę z celów organizacji i wywiadu.

Większość żołnierzy decyduje się pozostać anonimowa z powodu różnych nacisków ze strony służb wojskowych i całego społeczeństwa.

Okupacja Zachodniego Brzegu

Hebron to największe palestyńskie miasto na Zachodnim Brzegu.

Jedyne, w którym izraelskie osady znajdują się w samym mieście.

Po okupacji Zachodniego Brzegu do Hebronu przedostali się żydowscy osadnicy.

Hebron został podzielony na dwie części w 1997 roku.

80 proc. miasta znajduje się pod kontrolą palestyńską, a pozostałe 20 proc. – zwane także H2 – jest administrowane przez Izrael.

Bliskie sąsiedztwo między dwiema społecznościami powoduje starcia na co dzień.

hebron.jpg
foto.shutterstock.com

Achiya Schatz jest byłym sierżantem armii izraelskiej, który przerywa milczenie i opowiada w swoim świadectwie o kulisach tej okupacji.

Urodził się i wychował w Nataf, w społeczności syjonistyczno-religijnej:

Dorastałem w religijnej, syjonistycznej społeczności. Nie różniłem się od wielu innych dzieci pod tym względem, że byłem podekscytowany perspektywą pójścia do wojska. Chciałem być tym, który broni swojego kraju – wspomina Schatz.

Podkreśla również, że nie wiedział nawet, że palestyński Zachodni Brzeg jest okupowany, bo dla niego była to po prostu część Izraela.

Służył jako żołnierz i dowódca w jednostce „Duvdevan” od 2005 do 2008 roku i osiągnął stopień sierżanta sztabowego:

Gdy przyszedł czas poboru, udało mi się dostać do elitarnej jednostki Duvdevan. Zajmowaliśmy się zbieraniem informacji, chronieniem żydowskich osiedli, ale głównie – operacjami w miastach, od aresztowań po eliminację ważnych celów – opowiada o swojej służbie w latach 2005-2008.

Po wyjściu z wojska zacząłem sobie zadawać pytanie: co właściwie się dzieje na Okupowanych Terytoriach? Zobaczyłem przepaść między tym, co sobie wyobrażałem – obrona ojczyzny, aresztowanie terrorystów – a tym, co robiłem w rzeczywistości – mówi były żołnierz.

Uzyskał tytuł licencjata w dziedzinie polityki i studiów rządowych na Uniwersytecie Ben-Guriona.

Dzisiaj Achiya pracuje jako rzecznik prasowy w Breaking the Silence i nie może nadziwić się temu, w jakiej obłudzie i przekłamaniu żyją ludzie.

Kulisy izraelskich akcji

Główna ulica, zwana ulicą Shuhada, była kiedyś tętniącym życiem palestyńskim rynkiem w sercu starego centrum. Teraz jest całkowicie opuszczona.

To jest jak piąta aleja w Hebronie – mówi Schatz – Prawda jest taka, że ​​wszystko jest puste. Dlaczego? Względy bezpieczeństwa. Sterylizujemy terytorium, aby osadnicy mogli kontynuować swoje działania. Tak więc osadnicy atakują miejsca, do których nie mają wstępu i wtedy armia przybywa i ich zabezpiecza.

Sprawianie, by nasza obecność była odczuwalna, pozwala nam upewnić się, że cała populacja cały czas się nas boi. W ten sposób możemy lepiej ją kontrolować.

Powodem jest ochrona mieszkających tam w nielegalnych osiedlach Żydów (800 osadników chroni 600 żołnierzy), ponieważ te ulice mają być „sterylne” od Palestyńczyków.

Na niektórych Arabowie nie mogą jeździć samochodami, na innych nie mogą w ogóle przebywać. Pilnowanie tego, to zadanie armii – mówi były żołnierz. – Przez to zamykane są sklepy. Pada gospodarka, rośnie bezrobocie.

Codzienne napięcia między izraelskimi osadnikami, żołnierzami i palestyńskimi cywilami często kończą się konfliktami, a czasem nawet morderstwami.

izraelscy-żołnierze.jpg
foto.shutterstock.com

Świadectwa ze strony Breaking The Silence dosadnie opisują, jak przebiegają takie akcje, np.:

Świadectwo nr 9, 2008 – W większości przypadków nie doświadczamy przemocy ze strony Palestyńczyków. Oni nie mogą nic zrobić żołnierzom. To osadnicy są agresywni.

Świadectwo nr 18, 2008 – Przed aresztowaniem, robiliśmy tzw. fałszywe zatrzymania. Wybiera się dom do ćwiczenia. To jak próba generalna przed właściwym przedstawieniem. Wchodzisz do domu, wyciągasz ludzi, zawiązujesz oczy, sprawdzasz dokumenty. I tyle. Nigdzie się ich nie zabiera. Chodzimy sobie potrenować na Palestyńczykach.

 Świadectwo nr 26, 2010 – Gdy żydowskie dzieci rzucają w ciebie kamieniami, to pobiegniesz za nimi, ale to i tak nie ma znaczenia. Nikt nic z tym nie zrobi. Ale jeśli złapiesz arabskie dziecko, które rzuca kamieniami, możesz je zabrać, skuć, zawiązać oczy i aresztować.

Świadectwo nr 50, 2008 – Wchodziliśmy do domów, przewróciliśmy go do góry nogami. Rozumiesz, staramy się zachowywać delikatnie, ale czasem nie da się inaczej. Ktoś przychodzi mnie zabić – ja zabijam go pierwszy. To judaizm.

Świadectwo nr 57, 2010 – Generalnie mówiąc nie obowiązują tam żadne prawa. […] Żydzi, Arabowie, osadnicy, żołnierze. Każdy nienawidzi każdego. Ta sytuacja jest absurdalna, życie tak blisko siebie w takim napięciu.

Schatz opisuje swoje doświadczenia z typowej, rutynowej operacji mapowania:

Ubieramy się w pełen ekwipunek, zakrywamy twarze, bierzemy karabiny. W palestyńskiej wsi wybieramy dom, o którym wiemy, że mieszkają tam cywile. To trening, na spotkanie terrorystów nie jesteśmy jeszcze gotowi.

Jest środek nocy, otaczamy dom, walimy do drzwi. Każemy obudzić wszystkich, otworzyć drzwi i okna, włączyć światła. Muszę być agresywny. Każdy to „potencjalne zagrożenie”. Zbieramy ich w pokoju, mówimy: będziemy was przesłuchiwać. W międzyczasie robimy mapę z budynku. Po tym przesłuchujemy rodzinę.

Panuje chaos: obudzone przez żołnierzy dzieci płaczą, sikają w majtki, ty musisz je uciszyć, krzyczysz na matkę, żeby krzyknęła na dzieci, żeby się zamknęły. Pytamy: czy coś wiesz, czy czegoś nam nie mówisz. Robimy każdemu zdjęcie. Po tym wychodzimy, wracamy do bazy, misja skończona. […] chodzi o to, żeby ludzie się bali.

Świadectwa żołnierzy opisujące, jak wygląda rutyna codziennej okupacji wojskowej w Hebronie są niewygodne dla izraelskiej armii.

Jednak ich wspólne zobowiązanie do ujawnienia gwałtownego przebiegu okupacji oraz poczucie osobistej i zbiorowej odpowiedzialności za to co robili, sprawia, że wytrwale trzymają się swojego postanowienia, że dopóki będzie okupacja, dopóty znajdą się żołnierze, którzy wstaną i przerwą ciszę.

⇒ Czytaj także: KULISY WOJNY W JUGOSŁAWII – SZOKUJĄCA SPOWIEDŹ AGENTA CIA

♦ Twoje wsparcie rozwoju portalu ⇒ KLIK

♦ Współpraca reklamowa ⇒ [email protected]

♦ Ujawnij światu swą działalność, produkty itd. – dodaj swoje ogłoszenie ⇒ KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.