Urodziliśmy się wszyscy w świecie, w którym największą uwagę przykłada się do wszystkiego co policzalne, co da się zmierzyć i zbadać empirycznie. Od początku życia aż po jego kres – uczymy się zapamiętywania faktów, powtarzamy dane statystyczne i wielokrotnie przetwarzamy to wszystko, co musimy wyryć w swej pamięci.

To zajmuje Człowiekowi dużo czasu, dlatego przyzwyczajono nas do tego, że kilkanaście lub kilkadziesiąt lat spędzamy w szkolnych ławkach – lub później, będąc jeszcze na studiach.

Uczymy się i jest to uznane powszechnie za proces bardzo mozolny – w ten sposób Człowiek w obecnym świecie poświęca około jednej trzeciej życia na przyswojenie pewnych informacji.

W tym momencie nie zastanawiajmy się nad tym, na ile są to rzeczy potrzebne, skupmy się na samym procesie – krok za krokiem i bit za bitem, na siłę wtłaczamy do naszego umysłu wiele danych.

I oczywiście można w ten sposób nauczyć się wielu rzeczy i w czymś się wyspecjalizować, pytanie tylko: czy naprawdę przyroda, i Siła Stwórcza, nie przewidziały dla Człowieka szybszych metod rozwijania się?

Byłoby to naprawdę zadziwiające, a jednak zwykliśmy tak sądzić. Skoro bowiem praktycznie cała populacja obecnie przyjęła taką metodę za właściwą, to oznacza, że zaaprobowaliśmy ten sposób.

Tymczasem jeśli przyjrzymy się czemuś, co zazwyczaj jest pomijane w procesie nauczania, dostrzeżemy, iż Człowiek posiada o wiele doskonalszy system naprowadzający.

Są nim uczucia

To one zawierają w sobie ogromną dawkę informacji, a poprzez odczucie ich – Człowiek poznaje wszystko w mgnieniu oka!

Wyobraźmy sobie krótką sytuację. Idziemy wieczorem ulicą. Nagle, nie wiadomo skąd, ale wybiega w naszą stronę pies – i co się dzieje? Automatycznie reagujemy powodowani strachem.

I cóż w tym nadzwyczajnego – można by się zastanowić. Zobaczmy, że kiedy rozłożymy sytuację na czynniki pierwsze to ukaże nam się pełny obraz sytuacji, która jest nadzwyczaj skomplikowana i prosta jednocześnie.

Wybiega pies, i w ułamku sekundy pojawia się cały szereg naszych reakcji. Nasze ciało i umysł nie potrzebowały długich godzin analizy, nie potrzebowaliśmy się nad wszystkim zastanawiać i powtarzać formuł działania.

Pstryk! – i wszystko było oczywiste.

Tymczasem jednak spójrzmy jak wiele było tam danych:

Uwaga – biegnie pies. Pies może nam coś zrobić (w ujęciu dzisiejszego świata). Pies ma duże zęby, więc musimy się bronić. Jest ciemno, może nikogo nie ma w pobliżu – nikt nie przyjdzie nam z pomocą. Dodatkowo pies może przenosić choroby. Nie chcemy być chorzy. Biec, walczyć, krzyczeć – jak się ratować?

Działanie, w ułamku sekundy podjęte. A poprzedziła je ogromna ilość informacji, która została przetworzona jeszcze szybciej.

W ten sposób, poprzez uczucie strachu Człowiek odebrał całą zewnętrzną sytuację i podjął niezbędne działania.

Gdyby to wszystko świadomie trzeba było przepuścić przez nasz mózg i umysł, dawno wszystko by się rozegrało, a my być może dochodzilibyśmy wtedy do drugiego pytania:

Co może nam zrobić pies?

– to wszystko oczywiście w trakcie patrzenia, jak ów gryzie naszą nogę. Przecież każda informacja musiałaby zostać oddzielnie rozpatrzona.

Uczucia to ogromna dawka informacji, którą jesteśmy w stanie natychmiastowo rozumieć.

Trzeba je w sobie pielęgnować, przypominać sobie nieustannie o tym, że one są w nas, istnieją, i mogą być najważniejsze.

To dzięki nim odbieramy otaczający nas świat z pełnym obrazem o nim, i to dzięki uczuciom uczymy się w błyskawicznym tempie.

Przypomnijmy sobie o naszej intuicji, i w każdej sytuacji spróbujmy usłyszeć ów wewnętrzny głos, który jest naszym niezawodnym systemem naprowadzającym.

Owocnych działań,
Andrzej Tomicki

⇒ Czytaj także: inne teksty tego autora TUTAJ

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.