Każdego dnia nasz umysł zbiera ogromną ilość informacji. Docierają one do nas poprzez wszystkie zmysły – widzimy otoczenie, słyszymy wiele dźwięków, odbieramy wrażenia poprzez czucie skórne, dotyk i temperaturę, ale i zapachów wiele odczuć możemy. Przepuszczamy przez siebie miliardy bitów danych, które zbieramy w każdej sekundzie naszego życia. Z tego tylko niewielką część przejmuje nasza świadomość.

Dla przykładu i zrozumienia tego procesu warto obserwować swoje myśli, kiedy gdzieś idziemy – czy to próbując zdążyć na autobus w zatłoczonym mieście, czy spacerując w parku.

Zadajmy sobie wtedy pytanie: co tak naprawdę widzę?

Ilu rzeczy jestem świadomy, a ile uchodzi mojej uwadze?

Może się okazać, że zdecydowana część tego, co się dzieje wokół nas, przemyka zupełnie bez naszej o tym wiedzy.

Czyż nie jest tak, Szanowni Czytelnicy, że mówimy o potrzebie SKUPIENIA się na danej rzeczy, i gdy to rzeczywiście ma miejsce, to obok nas dzieje się pozostałe 99% wydarzeń, które przecież nasze oczy widzą, ale jest tak, jakbyśmy ich wcale nie widzieli?

Idąc na spacer, dostrzegamy… no właśnie, co? – być może ktoś zauważy błękitne niebo, chmury po nim się przesuwające, kilka osób, które minie, gdzieś przejedzie ktoś na rowerze, a na trawniku będzie toczyć się piłka.

I teraz możemy nawet pomnożyć te szczegóły, dodać ich więcej, lecz wciąż – ile rzeczy miało miejsce poza naszą uwagą?

Może zapamiętaliśmy kilka detali, kolorów, zapachów, jednak poza tym – był tam praktycznie CAŁY ŚWIAT, którego wydarzenia rozgrywały się przed naszymi oczyma, a jednak, gdyby ktoś nas zapytał o kolory wszystkich koszulek, aut, drzew, podłoża i chmur, to czy bylibyśmy w stanie je opisać?

A to tylko wierzchołek góry lodowej, czyż nie?

Dodajmy do tego odczuwanie temperatury, wszystkie dźwięki, wrażenia wzrokowe, zapachy, i za chwilę zdamy sobie sprawę z tego, że zarejestrowaliśmy tylko mały skrawek całej rzeczywistości.

Stało się tak dlatego, że wszystko, co zapamiętujemy, wymaga od nas skupienia uwagi.

I teraz rozumiejąc jak to w dużym uproszczeniu działa, możemy przenieść to na sytuację ogólnoświatową.

Na całej Planecie dzieje się całe mnóstwo zdarzeń, lecz ktoś, kto rozumie jak działa opisana powyżej zasada, sprawia, że poprzez wszystkie wiadomości, newsy i nagłówki gazet, nasza uwaga zostaje skupiona na małym wycinku rzeczywistości.

Tym negatywnym w dodatku, bo kiedy wejdziemy na strony największych dostawców informacji na świecie, to okaże się, że zalewa nas potok negatywnych zdarzeń, które, jak łatwo się domyślić – pozostają w naszej pamięci.

Cóż z tego, że poza nimi dzieje się tak wiele dobrego, cóż z tego, że rozkwitają drzewa, rodzą się dzieci, ludzie sobie pomagają, jeśli uwaga wędruje do kilku, jakże negatywnych zdarzeń nam przedstawionych?

Biorąc pod uwagę przykład spaceru, chyba zdajemy już sobie sprawę co zapamiętamy.

Bardzo  ważne, byśmy sobie to uświadomili, bo potem buduje to nasz obraz rzeczywistości.

Widzimy przemoc, terror, wojny – i to właśnie żyje w naszej świadomości.

Czyż skupiona uwaga nie pomija milionów dobrych zdarzeń?

Tych jednak wtedy praktycznie nie możemy dostrzegać, bo nasze umysły są nastawione na określone sytuacje. I dostrzegamy ich jeszcze więcej.

Z tego właśnie powodu, jakieś 15 lat temu przestałem oglądać wiadomości – nie chciałem już więcej poddawać się wizji świata, w której ktoś wybiera kilka zdarzeń i przedstawia je jako wersję rzeczywistości.

Okazało się, że niedługo potem zacząłem widzieć coraz więcej dobrych rzeczy, napotykać przejawy Miłości i zrozumiałem, że prawdziwy świat to znacznie więcej niż kilka negatywnych newsów, które ktoś cały czas nam serwuje.

Dzieje się mnóstwo dobra, czas je dostrzec!

Wspaniałych Obserwacji!

Czytaj także: JAK PODCHODZIĆ DO INFORMACJI WE WSPÓŁCZESNYM ŚWIECIE?

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.