W naszym wnętrzu mieszka nasza Dusza, która nieprzerwanie połączona jest z centrum istnienia. Nasza Dusza ma wiedzę i wgląd we wszystko, co Jest, a my mamy wgląd w naszą Duszę. Biblioteka WszechWiedzy jest dla nas  zatem nieustannie dostępna. My sami jesteśmy jej żywą częścią. Każda nasza fizyczna komórka jest częścią całego stworzenia.

Każde nasze słowo i myśl.

Każdy nasz oddech zespala nas z tym, co żywe.

Łączy nas to, co wewnątrz nas, z tym, co na zewnątrz nas.

W świecie energii nie ma oddzielenia.

Ona jest dostępna ciągle i dla wszystkich, niezależnie od wieku, płci, miejsca zamieszkania, koloru skóry, poglądów politycznych i życiowych, czy wyznawanej religii.

Jest, tak samo dla wszystkich.

Wobec najwyższych prawd wszyscy jesteśmy równi.

Dlaczego zatem ktoś miałby nas z tego rozliczać, decydować czy na coś zasłużyliśmy, czy nie, czy jesteśmy godni, czy nie?

Czy ktoś jest lepszy od reszty, że mógłby mieć takie prawo?

Wszystkie tego rodzaju spojrzenia są niczym innym jak manipulacją.

To, że Jesteśmy, daje nam prawo do tego, by chcieć.

To, że Jesteśmy, jest już wszystkim.

Do nas należy wybór, na ile świadomi jesteśmy tego, że Jesteśmy.

Czy przyjmujemy swoje Jestestwo całkowicie w swoje ręce, wraz z idącą za nim odpowiedzialnością, czy będziemy oddawać swoje bycie w ręce innych ludzi, niczym się od nas nieróżniących bądź w ręce innych, mających swoje w tym cele istot, czy bytów?

Nauczyliśmy się słuchać tego, co na zewnątrz, wierzyć, że coś, ktoś wie lepiej niż my sami.

Szukamy receptur, porad, definicji, czy gotowego, sprawdzonego planu działania.

Tak łatwo zamieniamy stare doktryny na nowe, niczym się od tych starych nie różniące, poza nowym, bardziej modnym, kolorowym i wzniosłym opakowaniem.

Filozofie, teorie, religie, przekazy wszystko to ciągle płynie z zewnątrz i oddaje kontrole nad nami czemuś zewnętrznemu.

Ciągle musimy coś naprawiać, czegoś się nauczyć, od kogoś, czegoś, ciągle mamy braki i zaległości.

A jakby zobaczyć, że mamy wszystko, a każdy nasz brak i niedoskonałość wynika z tego, że na tą chwilę nie dostrzegamy tego, co mamy w sobie.

My, jesteśmy kompletni.

W naszym zasięgu, w naszym wnętrzu jest wszystko, czego potrzebujemy. To, co nas ogranicza, też jest w nas!

Szukamy na zewnątrz, błądzimy, gubimy się, popadamy w coraz większy chaos i mętlik.

Często oddalamy się od prawdy, myśląc, że już ją odkryliśmy, znamy kolejną złotą receptę.

A tak naprawdę, im dalej jesteśmy od samych siebie, tym dalej nam do prawdy o nas i o świecie.

Gdy poczujemy wiedzę płynącą z naszego wnętrza choć raz, choć przez chwilę, nigdy więcej świadomie nie pomylimy jej z niczym innym.

Jest to stan, gdy wszytko jest jasne, całkowicie do siebie pasujące, mądre, budzi w nas łagodność, nawet gdy związane jest z wyzwaniami.

Będąc w sobie, czujemy swoją moc.

Ufamy sobie i stworzeniu.

Będąc w sobie, patrzymy sercem.

Nie potrzebujemy teorii, informacji, czy potwierdzenia, co jest prawdziwe, a co nie, po prostu to WIEMY.

Wiemy i już.

I nie mamy potrzeby tego logicznie tłumaczyć, ta wiedza i pewność są absolutem.

 

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach