Europejska Organizacja Konsumentów (BEUC) wezwała Komisję Europejską do zajęcia się kwestią niezdrowych produktów spożywczych i napojów dla dzieci, które wciąż posiadają pozytywne oświadczenia zdrowotne, a nie powinny.  Możliwość epidemii otyłości wśród najmłodszych konsumentów przybiera na sile, a na rynek wciąż obfituje w produkty o za wysokiej zawartości cukru, tłuszczu i soli.

Kłamliwa oświadczenia zdrowotne

Według Europejskiej Organizacji Konsumentów, Komisja Europejska już dziewięć lat temu miała opublikować profile składników odżywczych, które wyznaczałyby maksymalne progi ich zawartości w produktach spożywczych, zwłaszcza tych przeznaczonych dla dzieci.

Tymczasem, dziewięć lat minęło w styczniu 2018 roku, a KE nie podjęła żadnych działań w tej kwestii.

Zdaniem przedstawicieli BEUC ignorowanie sprawy jest karygodne, ponieważ na rynku bez problemów sprzedawane są produkty, które mają fałszywe oświadczenia zdrowotne.

Oświadczenie zdrowotne oznacza każde oświadczenie, które stwierdza, sugeruje lub daje do zrozumienia, że istnieje związek pomiędzy kategorią żywności, daną żywnością lub jednym z jej składników, a zdrowiem.

Definicja „oświadczenia zdrowotnego” została zinterpretowana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrokiem z dnia 6 września 2012 r., gdzie wyszczególniono:

  • Oświadczenie o zmniejszaniu ryzyka choroby” – oznacza każde oświadczenie zdrowotne, które stwierdza, sugeruje lub daje do zrozumienia, że spożycie danej kategorii żywności, danej żywności lub jednego z jej składników znacząco zmniejsza jakiś czynnik ryzyka w rozwoju choroby dotykającej ludzi.
  • Składnik odżywczy” – oznacza białko, węglowodany, tłuszcz, błonnik pokarmowy, sód, witaminy i składniki mineralne, wymienione w załączniku do dyrektywy 90/496/EWG, oraz substancje, które należą do jednej z tych kategorii lub stanowią jej składniki.
  • Inna substancja” – oznacza substancję inną niż składnik odżywczy, mającą działanie odżywcze lub fizjologiczne.

Pauline Constant, menager w zakresie żywności, zdrowia, zrównoważonego rozwoju i bezpieczeństwa żywności, twierdzi, że profile muszą wkrótce zostać opublikowane.

Dodaje, że upublicznienie tego typu danych może pomóc w ograniczeniu możliwości epidemii otyłości, ponieważ konsumenci muszą mieć świadomość, że produkty, które reklamowane są jako zdrowe, wcale takie nie są.

Najwięksi żywieniowi oszuści

Europejska Organizacja Konsumentów podkreśliła, że za największych żywieniowych oszustów można uznać rozreklamowane produkty dla dzieci i rozpuszczalne napoje kakaowe.

Są to produkty spożywcze pełne tłuszczu, soli lub cukru, sprzedawane jako „bogate w błonnik”, zawierające „witaminy z grupy B” lub „zwiększające odporność”.

Takie hasła reklamowe są mylące, ponieważ gorący napój czekoladowy w rzeczywistości zawiera co najmniej 75 procent cukru w ​​postaci „wapnia i witamin”.

BEUC w ten sposób określiła np. znany w Polsce rozpuszczalny napój Nesquik od Nestle.

Organizacja wspomniała także o Actimel+ firmy Danone, która twierdzi, że produkt zawiera witaminę D, ale nie chwali się, że ma również wysoki poziom cukru.

Olivera Medugorac, kierowniczka ds. europejskich w Nestlé, odniosła się do kampanii i zaznaczyła, że ​​firma popiera wprowadzenie profili składników odżywczych.

Medugorac twierdzi, że Nestlé była jedną z firm, która podpisała „wspólne wezwanie do pilnego przyjęcia jednolitych, unijnych profili składników odżywczych w oświadczeniach żywieniowych i zdrowotnych” w maju 2017 r.

Zdaniem przedstawicieli BEUC odwlekanie w czasie ustalenia konkretnych, jednolitych wymogów oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych jest zwodnicza, zwłaszcza, że nadaje niezdrowym produktom „zdrową aureolę”.

Rodzice, którzy padną ofiarą fałszywych oświadczeń zdrowotnych dotyczących produktów żywnościowych, kupią je bez zastanowienia, ponieważ ślepo wierzą w to, co napisane na etykiecie.

Kto sprawdza zapisaną drobnym druczkiem zawartość cukru w kaszce zbożowej dla niemowląt, której opakowanie dumnie nosi wielkie napisy, że w jej składzie znajdziemy „żelazo, cynk i witaminy”?

Cukrowi przestępcy

Organizacja apeluje, aby ze względu na dużą zawartość cukru unikać również kupowania i podawania dzieciom takich produktów, jak:

  • Sosy BBQ – dwie łyżki sosu BBQ mogą zawierać co najmniej 3 łyżeczki cukru.
  • Mleko czekoladowe – w przeciwieństwie do zwykłego mleka, mleko czekoladowe zawiera również kakao i cukier. 230 ml mleka czekoladowego zawiera dwie łyżeczki cukru.
  • Herbata mrożona – schłodzona herbata jest zwykle słodzona cukrem lub dosładzana syropem glukozowo-fruktozowym. Podczas gdy zawartość cukru jest różna w zależności od producenta, wiele dostępnych w handlu produktów tego typu może zawierać około 33 g cukru w 340 ml porcji.
  • Ketchup – jest pełen cukru, podobnie jak sos BBQ. Łyżka keczupu może zawierać ok. jednej łyżeczki cukru.

Czas pokaże, czy Komisja Europejska wreszcie zajmie się tą sprawą i przestanie traktować ją za nieistotną…

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach