Gwizdany język? – czy coś takiego w ogóle ma rację bytu? Czy ludzie mogą porozumiewać się ze sobą za pomocą gwizdów? Okazuje się, że dla około 10 000 mieszkańców małej wioski w północno-wschodniej Turcji mówienie bardziej przypomina śpiew. Miejscowi nazywają to „językiem ptaków”, ponieważ ten pradawny, melodyjny sposób komunikacji brzmi trochę jak ptasi śpiew.

Kiedy nie było telefonów…

Wioska Kuşköy, która leży w odizolowanej dolinie na deszczowym, górzystym wybrzeżu Morza Czarnego w Turcji, wygląda podobnie do innych wiosek w regionie.

Domy na stromych zboczach sąsiadują z polami herbacianymi i sadami pełnymi dorodnych orzechów.

Obok intensywnie płynącego potoku stoi wąski biały minaret i niewielki meczet.

Codzienne wezwania do modlitwy często przeplatają się z głośnymi, gromkimi gwizdami, czyli charakterystycznymi tonami lokalnego języka, który miejscowi nazywają „językiem ptaków”.

Gwizdany język można usłyszeć z odległości prawie 5 km, dlatego też od dawien dawna był on wygodnym sposobem komunikacji na odległość, kiedy jeszcze nie było telefonów i komputerów.

Wersja „ptasiego języka” z Kuşköy oparta jest na języku mówionym, gdzie dostosowuje standardowe sylaby tureckie do dźwięków melodyjnych, które można usłyszeć z dużej odległości.

Przykładowo pytanie „Czy masz świeży chleb?” wygwizdane jest w formie sześciu oddzielnych gwizdów wykonanych przy pomocy języka, zębów i palców.

Gwizdany język i mózg

Onur Güntürkün z Uniwersytetu Ruhry w Bochum długo zastanawiał się nad tym, jak posługiwanie się gwizdanym językiem angażuje mózg.

Powszechna wiedza naukowców skupiała się nad tym, że interpretacja języka to specjalność lewej półkuli mózgu, natomiast prawa jest ważna np. dla rozumienia muzyki.

Jego zespół przebadał 31 biegłych tureckich „gwizdaczy”, którym odtwarzano sylaby mówione lub gwizdane do lewego lub prawego ucha.

Na podstawie porównań tego, ile razy badani zgłaszali sylaby odbierane przez prawe ucho z odbieranymi przez lewe, naukowcy określili, jak często każda z półkul była dominująca.

Okazało się, że w przypadku sylab mówionych dominowało prawe ucho i lewa półkula, ale już w przypadku sylab gwizdanych aktywne były obie półkule mózgu.

Odkrycie to sugeruje, że rola lewej półkuli mózgu w przetwarzaniu języka nie jest tak wyjątkowa, jak kiedyś sądziliśmy, i że sama forma języka może wpływać na funkcjonowanie mózgu.

Güntürkün sugeruje, że warto poświęcić czas na badania nad tym, czy osoby cierpiące na zaburzenia mowy po udarze – które mają uszkodzoną lewą półkulę mózgu – mogą nauczyć się komunikować w gwizdanym języku.

Niestety, „język ptaków” powoli zanika w Turcji, głównie ze względu na intensywny rozwój telefonii komórkowej i internetu.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.